Dla osób nie śpiących do późna:
Kolega Puzel trochę się wychylił -
Krakowiacy mieli dużą rolę w dalszej części scenariusza - jaką to nie powiem bo może się przydać w przyszłym roku, w każdym razie okazywali się kimś ważnym, mieli odciągnąć uwagę od ataku - odciągali. Oryginalny sposób - oryginalny. Ponad to gdyby ktoś użył do właściwego słowa przeszukuję dowiedział by się wielu ciekawych rzeczy i zdobył ciekawe gifty mogące przysłużyć się do zwycięstwa - ale nie zdobył.
Wielbłąd i pasztuni - jak mówił Szu - kolejna dilerka informacji,pieniędzy i zadań - niektórzy potrafili z tego skorzystać, niektórzy nie.
Chcąc majówkę porównywać do milsima z na maxa żołnierską fabułą to trochę się myli moim skromnym zdaniem. Można rozmawiać o łowcach duchów z tamtego roku itp. Też ktoś szukał w nich sensu???? Nie bo dopóki z nimi nie porozmawiał na dłużej to nie wiedział o co chodzi i co jest. Stolica Eston była polem zabawy larpowej - jest taki zapis w regulaminie - jeżeli ktoś woli się tylko postrzelać nie zwraca uwagi na tło. Nie będę tu zdradzał różnych elementów rozgrywki które następowały na całym polu bitwy, niestety nie można być wszędzie więc wszystkiego się nie wie.
Kolega od wieśniaków ma rację - bo nie poziomem jest prać lokalne brudy na publicznych forach.
Mam nadzieję że Nerun trochę ruszy do przodu w przyszłym roku, próbowaliśmy dać wam pkt, ale nikt nie chciał przyjąć zadań - Panowie więcej ognia i pozdrawiam. Życzę więcej pkt na przyszłym Borneo.
Oddziały Sarii podciągnęły się przyjmując parę zadań :D niekiedy bardzo ciężkich :D fizycznie. Widać że odzywa się w nich wolna dusza Saryjczyka ;)
Kebur zadebiutował z przytupem, ciężko było ich ugryźć. Frakcja sprawiała wrażenie dobrze zorganizowanej a przede wszystkim dobrze się bawiącej - Brawo.
BM - o nich nie piszę bo to w większości terroryści i zdrajcy ;) pozdrawiam hydraulików.
Dla zrzęd mam obrazek:
Pozdrawiam wszystkich zadowolonych i niezadowolonych.