Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

gruby2000

Użytkownik
  • Posts

    8
  • Joined

  • Last visited

gruby2000's Achievements

  1. Szkoda,że nie zauważyłeś że od co najmniej kilku postów temat "krakowiaków i górali "został zakończony. Pojawienie się tych "gadżetów" zostało wyjaśnione i wszelkie uspokajania jakichkolwiek grup pozbawione są sensu. A jeśli mówimy o majówce, no cóż byłem tu pierwszy i niestety ostatni raz. Muszę przyznać ,że spodziewałem się czegoś innego (nie piszę tu o zabezpieczeniu sanitarnym czy logistycznym imprezy bo akurat na to narzekać nie mogę (przyjechałem z własną łazienką, toaletą i kuchnią ;-) ) ani o termosach (bo takich choć w zdecydowanie mniejszej ilości spotyka się wszędzie). Po prostu uważam ,że 600 czy nawet 500 osób (bo dokładnie nie wiem ile ich było) to jednak zbyt wielka ilość aby organizacyjnie można było nad taką grupą zapanować. Ja po prostu wolę spotkania dla 150-200 osób gdzie organizator panuje nad wszystkim (scenariusz rozgrywki, wykonywanie zadań i rozkazów, jasne i przejrzyste (mające sens) elementy larpowe). Przykładem niech tu będzie impreza przygotowywane przez Sforę ze Szczecina- Panzerfaust.
  2. No właśnie , a propos uszu. Na apelu kończącym majówkę Ruda czytała punktację. Wśród punktów były też punkty za uszy BM (o ile pamietam 19 sztuk), ale z tego co wiem nikt z BM uszu nie stracił (no chyba ,że przechandlował za whisky)
  3. Bez przesady , chcieliśmy się po prostu dowiedzieć jaki cel był w pojawieniu się Krakowiaków w scenariuszu. Teraz już wiemy , więc dyskusja może zostać zakończona.
  4. Skoro nie chcecie wejść na nasze forum podyskutować , a na Waszym jedynym argumentem do dyskusji jest wytykanie błędów ortograficznych, interpunkcyjnych, składniowych itp, a także przeszkadza Wam zbyt młody wiek uczestników dyskusji postanowiliśmy dowiedzieć się czegoś więcej o historii i motywach Waszego zachowania i przebrania (piszę tu o Krakowiakach i Wielbłądzie, których obecności do tej chwili nie rozumieliśmy). Pewne wejścia były naprawdę klimatyczne i wielki szacun za to (przybycie ekipy w oporządzeniu p.chem, obstawa delegacji ), szkoda tylko ,że pozostałe elementy powstały tak naprawdę tylko po to aby zrobić z siebie i kogoś polewkę (jeszcze pamiętam jak dużo warte dla niektórych były koszulki, które dziś stały się elementem satyry i braku szacunku dla pozostałych uczetników tej zabawy)
  5. No cóż ,trzeba było zrobić ustawkę. Wówczas okazałoby się czy pozjadała wszystkie rozumy czy nie, W końcu jako jedni z organizatorów mieliście możliwość pokierowania scenariuszem tak abyśmy się spotkali na polu walki. My byliśmy do dyspozycji przez 24 godziny na dobę przez 3 dni. No chyba że chcieliście żebyśmy umarli ze śmiechu zobaczywszy tych przebierańców (mało brakowało a by Wam się to udało- Sebi zamarł jak Was zobaczył i otrząsnął się dopiero po dobrej godzinie :wink:
×
×
  • Create New...