Tia... do mnie też przyszło pisemko. Synka nie ma w domku i nie przyszedł do nas aby się dać złapać... Po prostu obraz nędzy i rozpaczy. Ja ze Śląska nie jestem nic nie mogę tam zdziałać. Ale jak to pisał Nath można skoczyć do jakiegoś TVN itp, a w Krakowie już tacy siedzibę mają. Wiem, że to może średnio realne, aby akurat naszą sprawę poruszyli, ale zawsze to jakąś próba. W razie czego piszcie PW, chętnie zrobię kolesiowi koło dupy.
***