Na wstępie zaznaczę, że studiuję archeologię, a na placu dookoła domu nic ciekawego nie znajdę, więc biorę się za ten temat
Jeżeli już są helikoptery na strzelankach, to powiem tak:
CKM itp. raczej nie da rady, o czym było pisane, ale można się pobawić w bomby. Jedna osoba już o tym pisała... W szkole (dawno temu, jeszcze w podstawówce) napełniłem gumową rękawiczkę wodą i wyrzuciłem przez okno (ostatnie piętro). Wody jest na tyle mało, że nie zrobi nikomu krzywdy nawet w przypadku gdy uderzy w głowę (zrobi krzywdę nie większą, niż oberwanie z repliki, kulkami oczywiście). I niby taka mała ilość wody, a z tej małej rękawiczki była mokra plama na kilka dobrych metrów... Więc niebezpieczeństwo nikłe, a promień rażenia nie najmniejszy...
Trudno trafić? No takie rzeczy to raczej jak jest np. te 300 osób, a wtedy jak się zrzuci 20 takich w miejsce działań wroga, to kilka "fragów" powinno być
Jest jeszcze taka sprawa, że powinny być ograniczenia, bo sposobu na wyeliminowanie nie znam, więc np. można zrzucać tylko X bomb lub między godziną X i Y