"Osobiście mam spory niedosyt. Brak mi tradycyjnych klimatów LARPowych, gdzie jacyś cywile, gdzie wioska ? Mam wrażenie że w tym roku było na odwal się, czyli my tu, a wy tam. Sory pany, ale poziom w tym roku mierny.
Plus to tradycyjne arabskie mordki, a i tych coraz mniej."
Na te i wiele innych spraw może odpowiadać Muryn, "my" jako orgowie też mamy prace i swoje rodziny, osobiście w piątek skończyłem poligon a w sobote byłem już na imprezie. W tym roku byłem orgiem, starej ekipy już nie ma, widziałem tylko Rudego, Ikarego, Wolfa i może jeszcze jakieś pięć twarzy które znałem. Pamiętajcie że klimat na takich imprezach robią ludzie, czyli WY i MY drodzy uczestnicy i maniacy. Pogoda też dała o sobie znać to może i to miało na wpływ obecności i chęci do zabawy.