Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

WhoDaresWins

Użytkownik
  • Posts

    24
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by WhoDaresWins

  1. Tak, kolejny przykład, który idealnie pasuje do tematu. Problem jednak polega na tym, że "to" służy do tego samego co sunshader, a nie jest do jakiś innych wymyślonych przez co niektórych czynność, a przy okazji pośrednio również do tego. Próbujecie przeskoczyć doświadczenie wojskowe i to jest najśmieszniejsze. Po za tym na temat sunshadera podczas II WW również czytałem, miało go jakiś rosyjski bohater na "stuningowanym" mosinie z kawałka metalowej rury. Dzięki temu nie tracił pola widzenia, tak jakby to miało miejsce zakładając "to".
  2. No i problem z głowy. Użyłeś słowa substytut, czyli jednak doszedłeś do tego, że jednak służy to do maskowania refleksów i w całej swojej ułomność jednak działa. O co również mi chodziło. A jakby już patrzeć na fotki Irak i Afganistan to można dojść do wniosku, że oni nawet sunshadera tam nie używają, nie wspominając ARD. Więc to też genialny argument. I zanim wspomnisz swoich tajemniczych "snajperów" to ponownie odeślę Cię na bron.iweb.pl do użytkownika bodajże kot2kpg, który w charakterze strzelca wyborowego służył ładne parę lat i na fotkach nie widu ni słychu żadnych antyrefleksów. Co nie znaczy, że ich nie ma, bo na tym wspomnianym w innym temacie, stricte ustawiony na SWD celowniku, był sprytnie ulokowany sunshader, którego nie trzeba było dokręcać tylko jakby odkręcić o 180 stopni. Przyznam Ciekawe rozwiązanie i pierwszy raz się z nim spotkałem.
  3. Można także najpierw przeczytać inny.. Ale to już pokrętna szpiegowska historia :D. No pewnie znać to oni mogą, tylko zakładać nie bardzo albo swoje kasy szkoda. Dodam jeszcze tylko taki przykład, logiczny i pewnie sam go znasz, że z Iora 6 ze 150 metrów wyraźniej zobaczysz pudełko zapałek niż z bloga na 20 x. Pokrętne, ale prawdziwe. I żądne snajper, który zna się na rzeczy i jest prawdziwym myśliwym nie zrezygnowałby* dobrowolnie z PSO na rzecz choćby tego jakże popularnego Leupolda z serii Tactical. Ruscy podczas II WW też dawali radę ze swoim PU, baaa nawet ze szczerbinki, a mimo to z podziwem patrzyli na niemieckie zeissy czy hendsolty. Myślisz, że gdyby mogli to by ich nie zamienili za swoje? Ruska optyka zawsze była wytrzymała, ale już po wprowadzeniu miała pewne ułomności, które ciągną się do dziś. A przez tą 8 patrzyłem w wojsku, co prawda nie jako "żołdak". I powiem Ci, że jako laik z pamięci nie jestem w stanie porównać go z innymi, chodź wtedy pamiętam byłem pod wrażeniem. Widocznie Twoje wtyki to specjaliście, ale nie ludzie mający na prawdę na tym punkcie hopla. Po za tym pisać tak, że znam ja takiego, co zna tego to każdy w Internecie może i to jest jego przekleństwo. A ta zabawna emotka doskonale opisuje to co czuje czasami gaworząc z Tobą. Jak grochem o ścianę, dosłownie. * Nie tu pojechałem, chodziło oczywiście o coś odwrotnego.
  4. Hmm, sugerujesz, że piszę głupoty, bo nie zgadzam się z Tobą, czy po prostu nie masz już nic do napisania, a nie chcesz "przegrać" tej dyskusji. Napiszę, że w niektórych sytuacjach na inne tematy potrafię dyskutować długo i przyznać się w końcu do błędu, ale rozmowę z Tobą traktuję jak odrobinę irytująca, ale jednak rozrywkę :D.
  5. O człowieku "wale" to nie było po pierwsze o mnie. Po drugie odbijać piłeczkę. Twoja taktyka. A robię to dlatego, że po prostu patrzyłem przez te celowniki oraz czytałem opinie tego człowieka. Nie "obagduje" z nim każdej wypowiedzi, bo go na dobrą sprawę nie znam. Parę razy zamieniłem z nim zdanie na PW. Głownie czytam co pisze. Nie czują potrzeby wymiany, bo nie znają zbytnio innych. Po za tym jak piszesz o polskich strzelcach wyborowych to na strzelnicę im wystarczy, a jednostki specjalne, niestety posłużę się tutaj banalnym przykładem nawet nie mają już na wyposażeniu SWD (posiłkuję się stroną GROMu). Pytam się po co im to było? Przecież to dobry celownik, nastawy trzyma i w ogóle. Dobre pole obserwacji ma ze wg na swoje żałosne jak na dzisiejsze czasy przybliżenie. Pewnie, że dobry żołnierz da radę ze wszystkim, przykładem jest choćby specnaz. Tylko sam kiedyś przeczytałem o tym jak jeden z tych weteranów żałował, że celowników nie mieli lepszych. Ahhh i wszystko zaczęło się niestety od Ciebie. Próbując na silę podważać moją własną i subiektywną, z tego co pamiętam zaznaczyłem to, opinie. A to ze wg, że napisałem coś co Ci się nie spodobało w innym temacie... A o myśliwych i ich sprzęcie nie warto dyskutować, bo tam większość to jest "lans"/ Piękne drylingi i optyka typu grot od wielkiego S za grube pieniądze i spektakularne "misty" ze 100 metrów lub postrzałki. Sam wolałbym Savage 12FV z IORem 6 x 42, ale niestety do tego grona dostać się, to trzeba mieć znajomości. Inaczej staż jest "wspaniały". Ale dążę do tego. Może się uda. I nie miałem zamiaru dyskutować o optyce na palną. Niestety ta konwersacja jest zbyt dynamiczna i agresywna, nie napiszę też, że jestem bez winy, ale jednak chill out...
  6. "Taaaa może załóż to coś na lunetę najpierw i potem pisz takie "mądrości" ... Tu widać, że nie bardzo miałeś z czymś takim kontakt..." No właśnie... Może sam to sprawdź, po podobne głupoty wypisywałeś z tym, że w lunecie nie widać muszki. A akurat sam na własnym przykładzie wiem, że taka tunelowa jest widoczna jako lekki zarys w lunecie. Podobnie jak sprawdzałem to o czym piszę. W tym jest problem, że Ty z góry zakładasz, że ktoś teoretyzuje tak jak Ty. "Nie mierz ludzi swoją miarą bo możesz się zdziwić... Przy okazji może mi powiesz co to za adres? Bo nie czuję potrzeby biegania po necie za zdjęciami żołnierzy... Daaawno z tego wyrosłem." A przeglądam czasem, podobnie jak www.snipers-hide.com i inne. Ty jednak nie musisz, samorodek. Od niemowlęcia wiedzący wszystko i na każdy temat. "Dla snajpera strzelca wyborowego jednym z najważniejszych parametrów celownika jest jasność i ostrość obrazu." Brawo, a teraz przeczytaj to co napisałeś o PSO w innym temacie i dojdziesz do tego dlaczego warto zapłaci za dobry celownik. Śmiech na sali... "Dlaczego patent ze sznurkiem i taśmą izolacyjną na magazynkach wiele firm produkujących sprzęt podchwyciło (jak wiele innych takich "patentów") i wprowadziły je do produkcji - tak piszę o magpulach." A no dlatego, że ten patetn sprzedaje się głównie w USA na rynku cywilnym i oczywiście w wojsku, a tam jest o wiele więcej broni tego typu. Po za tym snajper może zrobić takie coś sam, albo założyć ARD. A na rynku cywilnym Farmer John nie musi chodzić w ghillie suit i maskować każdy element oporządzenia żeby walnąć jelenia z 500 metrów. Za nim posłużysz się jakimś argumentem - pomyśl.
  7. OMG. Teraz to dowaliłeś. Widać, że jako wielbiciel chińskiej tandety przez swoje ręce przerzucasz głównie taką optykę, ale zrozum są też inne i są też inni specjaliści. Nie będę Ci pisał jak próbujesz również zrobić wała człowieka, który markowych celowników miał i testował np. dla "Arsenału" więcej niż Ty chińskiego szmelcu, ale przecież jesteś thor_ moderator... Żeby zobaczyć wystarczy spojrzeć przez te dwie lunety, mając je obok siebie. "Wystarczy" także przez lata spojrzeć przez setki lepszych i gorszych żeby móc powiedzieć o sobie "specjalista". A G&G w czym jest lepsze? Czekam na konkretne dane, bo przecież już przygotowałeś się na taką ewentualność... A tak marginesie, to BLOG został dosyć pochlebnie oceniony przez w/w Pana. Sam używał ją przez jakiś czas, podobnie jak USO robione na zamówienie, czy IORy z serii tactical. Jak sam mówi to jest jego hobby - przyznam niezwykłe, bo interesować się celownikami optycznymi, hmmm na to trzeba mieć kasę, ale także szczególnego hopla. Problem polega na tym, że rzucając się obnażasz swoją prawdziwą naturę. O ile z dziećmi pytającymi o replikę snajperki za 500 zł sobie radzisz z palcem w nosie, to z odrobinę poważniejszym "przeciwnikiem" mając problemy sprowadzasz się właśnie do tego typu wypowiedzi. Sorki, ale Leupoldy i Zeissy to nie jedyna optyka na rynku. Jest jeszcze choćby Nightforce czy S&B, a nawet całkowita elita US Optics. gdzie celownik może i kosztować więcej, bo sam go projektujesz. Robią wszystko co chcesz. A komentarz o snajperach z PSO... Myślisz, że jakby mieli wybór założyć IORa z siatka Dragunowa to zostali by PSO? Nie żartuj... Nawet w USA wojskowi często za swoje pieniądze zakładają inne celowniki niż te które dostają w standardzie... To, że celownik trzyma nastawy i jest pancerny to niestety nie wszystko. Ośmieszasz sam siebie, brnąc w tym gównie. Po prostu bredzisz. Szczerze to na początku uważałem Cię za jednego z bardziej opanowanych i wyedukowanych w tym względzie gości, jednak wraz z tym jak czytam Twoje posty to wątpię...
  8. Jesus... Bo, to o czym jest dyskusja to po prostu "domowej roboty" element zastępczy dla sunshadera czy ARD, który powoduje, że tracimy sporo obrazu, dlatego jak warto zauwżyć na owym filmie prezentowane są różne kształty, któe dostosowuje się do rodzaju obserwacji (zalezy Ci na poziomie czy np. na pionie)... Problem w tym, że Ty powołując się na Fizykę twierdzisz, że "to" nie służy do tego do czego używają tego snajperzy i jest całkowicie bezużyteczne... Równie dobrze można napisać, że siatka maskująca zarzucona na celownik też nic nie daje, a jednak stosują tę technikę... Tylko nie pisz, że "tysiace" tego nie robią, bo pewnie jak instruktor specnazu tylu ich przeszkoliłeś. A może po prostu siedzisz na www.militaryphotos.com i w książkach polskiej publikacji o tym nie wspominają...
  9. A możesz nawet posiłkować się znajomym myśliwym... Dla mnie to bez znaczenia, a DOC nie nazywam luneta PRO i tego mi nie wciskaj... Jest to po prostu celownik który można już nazwać lunetą. To, że Chińczycy przejęli stare linie produkcyjne Japończyków i ich optyka jest lepsza (w niektórych wypadkach taka jak ta japońska sprzed kilku lat, ale raczej pokroju np. legenda) nie znaczy się, że jest na tyle dobra. Świat idzie do przodu, każdy wybiera to co chce i nikomu tego nie narzucam. Po za tym: "śmieszenia i zdyskredytowania mojej osoby icon_biggrin.gif" Raczej to Twoja technika, a ja robić tego nie muszę. Robisz to za mnie sam. A odnośnie lunety za 10 000 zł. Nie tyczyło to się asg, w całej swej furii źle interpretujesz teksty. Tyczylo to się ostrej broni i w tym wypadku nazwałeś to nawet "snobstwem" - gdzie jest to tak pozbawione sensu, że nawet nie opłaca się zbytnio komentować, tak jak pocisku .223 rem. lepszego na jelenia od .308 win...
  10. Peniu nie ma sensu. Thor to emerytowany snajper GROMu. Po za tym jak pokazuje wojna liczy się doświadczenie, a nie teoretyka. Ci co za bardzo kombinowali lub myśleli o tym co nie trzeba wylatywali w powietrze rozerwani na strzępy przez artylerie...
  11. Przede wszystkim jakości, jasności optycznej. Zniekształceń na bokach i niezawodności. A jak znowu masz zamiar wypisywać jakieś dyrdymały, to zapraszam, porozmawiaj sobie z tym człowiekiem: http://bron.iweb.pl/profile.php?mode=viewprofile&u=186 Wytłumaczy Ci także m.in. fakt, że używanie lunet za 10 000 zł nie jest "snobstwem", jak także zdarzyło Ci się powiedzieć, a raczej napisać. Dal mnie to w ASG możesz biegać nawet z optyką o jakości ołówka za 20 zł, a wyglądzie Leupolda. Wasze oczy. Naprawdę męczący jest ten Twój zaścianek umysłowy w niektórych wypadkach...
  12. To w takim razie po co tego używają snajperzy? Sorry, ale te brednie o słonecznym dnie i zakładania tego wyłącznie w celu poprawienia kontrastu czy ostrości (w postaci blendy przy dużym powiększeniu na małe odległości, ale tutaj raczej wycina się malutkie kółeczko) to sobie można... Do tego samego równie dobrze może służyć sunshader. Na prawdę nie masz monopolu na wiedzę, a podtrzymywanie swojej teorii w świetle takich dowodów jak choćby film szkoleniowy niemieckich snajperów i zapiski/zdjęcia, że do tej pory strzelcy tego używają jest co najmniej śmieszne.
  13. Te lunety oprócz ciekawego designu nie mają za wiele do zaoferowania. Po za tym wystarczy spojrzeć na cenę tego typu sprzętu w USD. 50 USD... Gdzie Bushnell Trophy (Delta Optical Classic) kosztuje 89 USD. Chodź czy jest sens kierować się takimi kryteriami w ASG? Nie wiem, jak już napisałem co bym kupił.
  14. Spoko, po prostu "Nie zaczynaj na nowo^^" z ironicznym emotkiem(?) sprawia, że już jest inne nastawienie do rozmówcy.
  15. Nie muszę. Bo ten filmik i historia wszystko wyjaśnia. Odbłyski to mógłby być jakby nakleić centralnie na obiekty taśmę i zostawić prostokąt. A "kocie oko" czy jak to się tak naprawdę zaczyna, służy właśnie do tego. A jak nie potrafisz przyznać się do błędu to po prostu nie pisz nic.
  16. Przeczytałem całą dyskusję i jest po prostu śmieszna w wykonaniu co niektórych wiadomych osób. Dla "niewiernych": http://www.youtube.com/watch?v=QwahEQJ3-nU Przewińcie na 6:45. Nie wiem jak to się nazywa, z terminem "kocie oko" spotykam się pierwszy raz. BTW nawet w filmie "Jarhead" (pal licho, że nawet książkę trochę zjechali na www.marinescoutsnipers.org - jednak jest dosyć zabawna, polecam) na Unretl mają tą "zaślepkę". Można używać i sunshadera, a także dostępnego chociażby na www.swfa.com specjalnego plastru miodu. Są różne sposoby, a ten o który rozchodzi się w temacie jest po prostu najprostszy w wykonaniu.
  17. Ja tam polecam Delta Optical Classic. Świetna lupka pod względem jakość cena. Co prawda nie wygląda spektakularnie, ale zamaskowana nie powinna przeszkadzać. Jakiś czas bawiłem się nią na wiatróweczce i jeśli kupię już ten snajperski karabin ASG to właśnie wcisnę na niego DOC.
  18. Tak, widocznie mi się machnęło z tym tłokiem... Widziałem właśnie tego prometheusa, do którego link podał RAI wilku. Kurczę, M14 wydaje się być ciekawym i wartym rozpatrzenia sprzętem. Co prawda jest jeszcze w miarę tani CA25, ale to już nie to samo... Swoją drogą cena dolara jest tragiczna, wychodzi, że w Polsce nie wiele drożej... I tak pokusiłem się jeszcze o złożenie zestawu sprężynówek (maruzen 96 i vsr-10 gspec), oba wyszło 876 USD i 788 USD... Sprężynówka droższa od AEGa z lunetą, ładowarka i pierdółkami... Ale to tak na małym marginesie :P. Co do sklepu tokyo-model, kiedyś googlowałem na temat tej jednostki, baaa nawet maila napisałem (w odpowiedzi zawsze było więcej niż trzy znaki zapytania czy wykrzykników, hehe zaburzenie osobowości?). Gdzieś jakiś Angol mówił, że zamówił bodajże Glock'a i za miast czarnego dostał zielonego, a zawartość paczki była nie za bardzo zabezpieczona. Ale kontakt tam mają dobry, jednak nie wiem czy byłbym wstanie zaryzykować 1000 USD i zrobić tam zakupy. Nie napiszą wprost czy czegoś nie ma tylko próbują wcisnąć coś innego, co niby pasuje, ale jednak to nie to. Nie wiem też jak "omijają" cło. Ale próbujcie i zdajcie relację :P.
  19. Nie da się (chyba) wklepać linku z wgcshop.com, ale wpisz w ich szukajce M14 albo przejdź do części Systemy i tam powinien być. Kosztuje 52 USD.
  20. To co oni sobie w kulki lecą. Jak można wypuszczać tłok dedykowany do M14 TM, który i tak trzeba "moddować"? Ehhh. Się zobacz. A co SR25, fajna pukawka, ale czytałem, że z GB typu LONG (nie wiem, chyba CA25 to posiada?). A wszelkie GB V.3 Należy wymieniać na wzmocnione. Po za tym przeważnie jak czytam to zalecana jest wymiana gearboxa na wzmocniony. Dlatego dziwie się, że w M14 nie trzeba (inna sprawa, że takowych chyba nie ma).
  21. Czytając opinie dwóch użytkowników można dojść do wniosku, że ta replika jest jakaś "specjalna". Tzn. poważnie nie mieliście żadnych kosztownych usterek na tych 500-530 fps? Dla mnie to ciekawa propozycja, za około 2200 zł (patrząc na ceny wgcshop.com) można zrobić sobie świetny (wykonanie + ten TMowski hop-up-z tego co czytam jest jakiś "megasuperwypaśny") karabin para snajperski, a nawet jakby się uwziąć to o osiągach sprężynowej snajperki... Ciekawe jak to jest... Wychodzi, że potrzebne są "jedynie": M14 od TM (logiczne). Zestaw zębatek prometheus (czy jakoś tak) Tłok systemy Cylinder G&P Sprężyna M150 Guarder Precu lufka [wliczyłem do ceny jakąś "gwintowaną "(sic!) tanio-koba] Silnik systemy (chyba short, zresztą one wszystkie 52 USD kosztują) Gumka hop-up (hmmm, prometheus?) Jeszcze widziałem jakąś "dyszę" przez którą wyciska powietrze tłok i "zatyczkę" na którą zakłada się gumkę uszczelniająca (wypycha to powietrze), ale jak to się nazywało to nie pamiętam-też od G&P bodajże. Oprócz baterii (jakiej?), co należałoby tam jeszcze wymienić? Co ewentualnie zakupić jako zapas (tzn. części, które w raz z użytkowaniem się zużywają i jest to pewne, nie wiem tłok czy coś...). Czytałem jeszcze o jakiś ślizgaczach w pierwszym poście, ale nie znalazłem ich na stronie wgcshop.com. A co do tego przerywacza? Jak to się "zowie" po angielsku? Dokładnie nie wiem o czym napisaliście, dlatego pytam... I tak przy okazji, ile daje sprężyna PDI 190%?, oczywiście chodzi mi o prędkość początkową liczoną w fps.
  22. Nie wiem jaki Ty masz kryteria pojmowania, ale dla mnie to stockowym by nie był, gdyby trzeba było wymieniać jakieś zawory, a to kwestia minuty żeby wkręcić inny kartusz... Ale nie o to chodzi... I tu jest pies pogrzebany, tego się obawiałem, AR jest celny tylko gdy wali niemal na pełnym "baku" co oznacza wielką ilość Juli i pozwala walić tylko z odległości 50 metrów...
  23. Właśnie czytam te tematy, ale oprócz tego, że są dublowane i wszędzie pisze o zasięgu to ciężko znaleźć (na razie jeszcze czytam) informacji dotyczących np. jakich butli używacie, wg mnie 2 l 200 bar dała by radę na długo (300 bar to przesada), jeśli ta w AR na HP ma 50 bar. Jak z tym zaworem-czy skutecznie imbusem można zejść na 560 fps i jakie są tego skutki (np. spadek celność). Takie rzeczy mnie interesują. A po wkręceniu butli HP nie jest? Coś mi się wydaje, że chyba nawet nie posiadasz tego typu sprzętu...
  24. W związku, że jestem tutaj nowy, witam wszystkich serdecznie. Nie wiem czy dobrałem odpowiedni dział, myślę jednak, że trafiłem. Temat ten poświęcam karabinkowi RAM przystosowanemu do strzelania w ASG. AR-11 wg wielu (z tego co wyczytałem) poroniony pomysł, wg innych świetna baza na prawdziwy (jak na warunki asg) i skuteczny karabin snajperski. Nie chcę tutaj rozwodzić się na temat idei i sensu używania tego typu sprzętu. Zależy mi na suchych faktach, najlepiej użytkowników w/w karabinku. Od lat strzelam z wiatrówki, sprężyny, pca, pcp. Miałem krótką przygodę z asg, bardzo mi się to podobało, jednak nie było zbytnio czasu. Po za tym repliki typu bolt action chodź piękne, to troszeczkę zacofane w asg i odrobinę nie pasujące mi do realiów tego typu rozgrywki-przeważnie szybkiej walki, zmuszenia do szybkiego poprawienia strzału, a przede wszystkim dystansu (piszę o zabawy w charakterze snajpera). Zawsze zastanawiało mnie dlaczego twórcy replik asg nie zrobią karabinku napędzanego sprężonym powietrzem, gdzie taka butla 2l 300bar starczyłaby na setki tysięcy (no może przegięcie) strzałów. W wiatrówce PCP bez regulatora spokojnie można trzasnąć 2000 śrucin (a tam żeby otrzymać 230 m/s na wylocie trzeba odrobinkę więcej powietrza). No i pewnego pięknego dnia, jak zawsze po odpowiednim odstępie czasu zakupiłem "Broń i amunicję". Wertując kartki i czytając czasem oklepane już artykuły Pana Marka Czerwińskiego trafiłem na wypociny pod tytułem "Po ciemnej stronie mocy" (czy jakoś tak ;-) ). Początkowo sceptycznie, nie myślałem nad asg, ale z ciekawości przeczytałem. Po jakiś kilku dniach myśl o wspomnianym tekście powróciła jak bumerang. "Kurka wodna, fajnie by było znów się postrzelać, a ten AR daje nowe możliwości, no i to sprężone powietrze, brak problemów z szarpaniem się ze sprężyną i gazem, który w zimie pierdzi, a nie strzela (tu przepraszam użytkowników, takie jest jednak moje mniemanie po zetknięciu się z pistoletami śrutowymi na CO2 i jedną sztuką na green gas)". Oczywiście wertowałem Internet, bo artykuł jak to artykuł głównie robi jedynie smaka. No i zaczęło się. Problemy z celnością, z powtarzalnością itd, itd... "Wiedziałem, że było zbyt cukierkowo". Postanowiłem więc zarejestrować się na Waszym forum i zadać kilka prostych pytań. 1) Jak to jest z tą powtarzalnością? 2) Co dokładnie należy wymienić we wspomnianej pukawce (ponoć prec lufka już jest)? 3) Regulacja-działa czy nie? Ponoć płynna od 450-700 fps. 4) Jak z wytrzymałością zbiornika? Jak na taką konstrukcję to wydaje mi się tani około 2200 zł. Martwię się o jakość wykonania i wytrzymałość, w końcu chodzi o sprężone powietrze i drzemiącą w nim energię. Zapraszam do dyskusji. Spodziewam się, że takich tematów było już sporo, niejednokrotnie zakładanych przez podobnych w gorącej wodzie kompanach, mimo to proszę o wyrozumiałość i wzięcie udziału w kulturalnej konwersacji ;-) . Pozdrawiam.
×
×
  • Create New...