Witam,
To i ja dorzuce moje 3 grosze w tym temacie. Zakupy w Internecie robię od ponad 5 lat i pierwszy raz trafiłem na nieuczciwy sklep. Być może moje 5 letnie, pozytywne doświadczenie w zakupach przez Internet uśpiło moją czujność, być może nie wykazałem się wystarczającą ostrożnością. Ale stało się i również dołączyłem do grona osób oszukanych przez opisywany sklep.
Ale skoro popełniło się błąd to trzeba go teraz naprawić :) Za nic nie można odpuszczać takim oszustom, bo będą kontynuowali swoją działalność i oszukiwali następnych kupujących.
Idąc za poradą kolegi wader71, wysłałem do sklepu pismo (za potwierdzeniem odbioru) z rezygnacją z zamówionego towaru wraz z wezwaniem do zwrotu zapłaconej kwoty. Oczekuje teraz z Poczty na zwrot kwitka potwierdzającego odbiór pisma przez sklep.
Od tego czasu liczę 7 dni, jakie w piśmie dałem sklepowi na zwrot przedpłaty. Jeśli tak się nie stanie, wówczas z kompletem dokumentacji (kopia pisma z rezygnacją z zamówienia, zamówienie, potwierdzenie wpłaty, maile do sklepu) i wpierw udaje się do Federacji Konsumentów (oni jako instytucja zajmująca się ochroną konsumentów może wystapić na drogę sądową, w owczas odzyskamy pieniądze, a sklep poniesie dodatkowe koszta rozprawy).
Równocześnie kolejne kroki skieruje na Policje, gdzie zgłosze podejrzenie o wyłudzenie dokonane przez sklep.
Co do sprawy Wader71. Skoro wysłali Ci towar, który jest niezgodny z zamówieniem, możesz w ciągu 10 dni od daty odebrania paczki, odesłać towar wraz z pismem w którym rezygnujesz z zakupu i żądasz zwrotu zapłaconej kwoty (przepisy mówią, że przy zakupach na odległość - Internet, kupujący ma 10 dni na zwrot towaru bez podania przyczyny) Paczkę musisz wysłać najlepiej za potwierdzeniem odbioru i po upływie terminu zwrotu pieniędzy, nadajesz sprawie bieg. Udajesz się do Federacji Konsumentów, a w przypadku problemów z załatwieniem sprawy bezpośrdenio do sądu. Posiadając pełną dokumentację i dopełniając wszelkich formalności, mamy sprawę wygraną.
Niestety wszystkie opisywane rozwiązania sprawy, wiążą się z poświęceniem sporej ilości wolnego czasu i niekiedy dodatkowych kosztów (zwracanych przez sklep w przypadku przegranej sprawy w sądzie)
Ale na to właśnie liczy nieuczciwy właściciel sklepu, że ludziom nie będzie się chciało działać i, że odpuszczą. I to jest największy błąd. Każda sprawa powinna zostać zgłoszona. Może dzięki temu ukrócimy takie złodziejskie praktyki.
PS
Zawsze pozostaje możliwość zebrania poszkodowanych i wspólną wizytę w sklepie w celu wytłumaczenia właścicielowi, że postępuje źle (to rozwiązanie sprawiłoby najwięcej satysfakcji poszkodowanym, ale ja nie jestem zwolennikiem rozwiązań siłowych) :)