Witam.
Odpisuje późno, bo dopiero niedawno się zabrałem za maga. Powiem tak. Wykręciłem zawór, wszystko przeczyściłem, uszczelniłem teflonem i po złożeniu wziąłem się za włożenie kapsuły. Tym razem gaz nie przeleciał od razu; gaz jest w magazynku, lecz słychać syczenie z miejsca zaworu i czasami z pod nakrętki, która dociska kapsułę. Ale to nic po chwili się uspokoiło nic nie syczało. Sprawdziłem 2 dni później i gaz był dalej w magu. Dzisiaj natomiast poszedłem do lasu przestrzelać replikę, włożyłem kapsułę do maga... i lipa. Połowa gazu uciekła od razu a na reszcie nie dało się strzelać. Ciągle gaz się ulatniał.
Co poradzić w takiej sytuacji? Może nowy zawór? Jest dostępny taki gdzieś? Powoli pomysły mi się kończą...
Samael miałem pisać do Ciebie bezpośrednio na PW, ale uznałem, że topic z magiem może się przydać dla innych, którzy będą się zmagać kiedyś tam z magami ;)
Pozdrawiam, Korczu.