AceSpades
Użytkownik-
Posts
69 -
Joined
-
Last visited
AceSpades's Achievements
-
Dobra, przeniesienie tego na PW sobie daruję już, ale jedno z tego o czym bym chciał wspomnieć to, to że Twój upór w dążeniu do ostatniego słowa jest naprawdę imponujący, ale ja już odpuszczę sobie udział w tej formie "zabawy" (pomimo, że mylisz się w kilku punktach co do mojego podejścia a'propos przede wszystkim internetu, ale to już nie na to forum). Nie przyszedłem tu grać w to słowne domino bo by mi na tym forum czas do emerytury upłynął, tak więc orzekam werdykt: Królik oczywiście bezkonkurencyjnie WYGRAŁ. :-D Good night.
-
Królik, pierwsze co? Spokojnie. Teraz możemy zacząć od początku. Jedno trzeba Ci przyznać - komponować te zaczepne posty, na które ciężko się odpowiada (ze względu na brak w nich spójności) to umiesz :ok: Widzę Twój ulubiony (czasem wydaje się, że jedyny) argument - wiek. Z góry przepraszam, że na "dzień dobry" walę w miękkie, ale zaakceptuj może kiedyś, że nie każdy kto stawia internet nad książkę jest w wieku lat... no tylu lat ile w tej Twojej skali jest to w jakiś sposób powodem do wstydu, zażenowania (bo tak to chyba u Ciebie działa, prawda? Tak często sięgasz po ten argument i wręcz wypominasz komuś młody wiek, że to na stałe chyba zagościło w Twoich wypowiedziach jako element o charakterze tylko i wyłącznie pejoratywnym). Ze swojej strony na zakończenie pierwszego akapitu jedynie odbiję piłeczkę takim zdaniem - pomijam już fakt, że zapewne Twój niezawodny szósty zmysł pt. "znawca charakterów" właśnie odrobinę szwankuje i zawodzi. Tak, oczywiście, ale my TERAZ mamy 2010 czy siedem lat później? Nie widzę związku. Co to w ogóle ma do rzeczy? Zebraliśmy się tutaj żeby dyskutować o sprzęcie bazując na naszej najlepszej wiedzy TERAZ, czy wspominki sobie urządzać jak było siedem lat później? Chyba nie zauważyłeś, ale TAMTE czasy już się skończyły. Na kompanii pobudka bo mamy rok 2010. Ja wiem, że fajnie powspominać czasy kiedy żeby rozwijać się w temacie trzeba było książkę ścigać po Polsce, pożyczać, ściągać zza granicy za chore kwoty w języku, który nie zawsze się rozumiało - było wesoło, ale trzeba żyć dalej... No tak, tylko, że komu Ty to tłumaczysz? Do kogo skierowana była ta wypowiedź? Bo moja wypowiedź którą sam zacytowałeś właśnie mówi o tym, że ja się dostosowuję do tego trendu w stu procentach (książki odgrywają coraz mniejszą rolę, internet coraz większą), natomiast to Ty co rusz, na każdym kroku, nie wiadomo po co, każdemu przypominasz, że w czasach "Solidarności" to się tylko z książek korzystało. Ty chyba sam ciągle nie możesz się pogodzić z powolnym odejściem książek :cry: I tak, TERAZ w roku 2010, książka ta wydaje mi się bardzo mało atrakcyjna w porównaniu do momentu gdy ją kupowałem, nie mówiąc już o porównywaniu jej z innymi dostępnymi TERAZ lepszymi źródłami informacji - może dziwi Cię to? A moja prowokatorska, impertynencka i arogancka odpowiedź na uprzejmy post niewinnego Supera utrzymany był właśnie w realiach TERAŹniejszości, a nie tego, że 15 lat temu osprej to było szałowe źródło wiedzy. I tak po prawdzie, to nie zrozum mnie źle, ale na cholerę był ten Twój post? Nic nie wniósł, podobnie jak moja na niego odpowiedź - obydwa posty NIJAK mają się do tematu wątku... Tak bardzo wnerwia Cię że książki, nad którymi ktoś musiał się srogo napracować żeby ktoś potem mógł sobie żyły wypruwać żeby je zdobyć zastępuje się wyszukiwarką i dwoma kliknięciami myszką? A może chodzi Ci o tych gimnazjalistów odsiadujących przymusowy wyrok w takim potworku edukacyjnym pełniącym rolę przechowalni wszelkiej intelektualnej, mentalnej i emocjonalnej zgnilizny, którzy nawet nie wiedzą, że coś takiego jak stara dobra kniga w twardej oprawie istnieje, hę? Ja chyba raczej skończyłem na dzisiaj. Pozdro! (jeśli czyta to jakiś ltc to przepraszam bardzo, ale i tak nie stoję na baczność przed monitorem - wrzuciłem se "koniec baczności" na spocznij) :uśmiech: kapitan Jarosław (nazwiska nie podaję przez grzeczność) relaks i bez spiny do przodu panowie moi mili.
-
:źle: Ja natomiast gorąco NIE polecam wydawnictwa "Osprey Military" w tej kwestii - BARDZO ogólne opracowanie (więcej informacji na temat ALICE dostarczy pierwsza lepsza amerykańska wikipedia... - słowem nie jest wspomniane o wersjach worków do plecaków, nie mówiąc już o tak szczegółowych danych jak rok wprowadzenia pasów LC-3...). Jedyny powód dla którego warto kupić "Amerykański ekwipunek bojowy 1910-88" to fajne zdjęcia na stronach 29, 30 i 31. :lol: Jeśli już MUSI być coś z wydawnictwa "Osprey military" to polecam z serii "Fortress" o ile dobrze pamiętam, prace na temat obozów Sił Specjalnych, lub budowy FSB z Wietnamu - bardzo ciekawe materiały, co więcej nie ma zbyt dużo opracowań poświęconych tylko i wyłącznie temu zagadnieniu. Pozdrawiam.
-
Witam wszystkich. Googlałem trochę za karabinczykami SZ USA na przestrzeni dziejów i ustaliłem co następuje: -od czasów circa "Wietnam" używano CZEGOŚ TAKIEGO - w kształcie "0" -jedyne co jeszcze znalazłem to INFO ZE SPECWARGEARA; na uwagę zasługuje dopisek, że cyt.: "Picture shows the carabineers of US Navy SEALs." (to naprawdę takie "SEALs exclusive"?) -no i są jeszcze te współczesnie zestawy do zjazdów w skład których wchodzą takie czarne karabińczyki w kształcie "D" (z tym, że jak dla mnie to przypominają one te określane mianem "carabineers of US Navy SEALs"...) Pytanie moje jest - jak kształtowała się historia standardowo wydawanych karabińczyków będących w użyciu przez amerykańskie wojsko w okresie 1985-1995. Używali tych z Wietnamu? Czy może wtedy już tylko te czarne "D"? Może generalny jakiś taki mix? AceSpades.
-
Z zapytaniem jeszcze - w którym roku wprowadzono pasy LC-3? (i ewentualnie kiedy zaczęły się one pojawiać "w terenie"?) AceSpades. PS: serrdecznie dziękuję za wszelkie odpowiedzi, w tym te dotychczasowe.
-
Witam, serdecznie dziękuję za odpowiedzi. Ja paniał wsjo. Te plecaki, cholercia - przecież to oczywiste, jest opisane nawet na specialwarfarze (też podstawa :lol: ), dzięki za zwrócenie uwagi, u mnie już niedobory lecytyny, ecetera ;-) A ten artykuł Królika - ech, wstyd mi aż :evil: :-P Czyli podsumujmy: z zasadniczego oporządzenia ALICE (tj. z wyłączeniem wspomnianego przez Szaszłyka eksperymentalnego ILCE) ładownice do M16, pokrowce na manierki 1QT, 2 QT, kompasówki, zestawy medyczne - są jednakowe i niczym się nie różnią (pomijając różnice zależne od producenta i okresu produkcji), si? No właśnie. To by była jeszcze jakby jedna rzecz a'propos pokrowców; jeden detal Ci umkł był - napy. Jeśli pionowe przeszycia ORAZ plastikowe napy to wtedy mamy do czynienia z elementem zestawu MLCE M-1967. Jeśli poziome przeszycia i mosiężne napy, wtedy wiadomo. No ale co w TAKIEJ SYTUACJI gdzie "leatherneck" (wg olive-drab.com jest to Beirut, '83) ma pokrowce z pionowymi przeszyciami i mosiężnymi napami :-P Pierwsza opcja - miał M67, wyrobiły mu się napy i nabili mu nowe (ale tak po prawdzie to moim zdaniem prędzej wydaliby mu nowe pokrowce). Druga opcja - zakład produkcyjny otrzymał partię pokrowców M-1967, ale w tamtym czasie nie produkowano już plastikowych nap, "uzbrojono" więc pokrowce w mosiężne i wydano personelowi wojskowemu. Inne opcje? Może ktoś zna wersję jak było na prawdę :uśmiech: AceSpades.
-
Witam. Pytanie mam proste (bo na góglu wyskakują tylko aukcje z ebaya) - czym różnią się poszczególne wersje oporządzenia z zestawu ALICE: LC-1, LC-2 oraz LC-3. Po primo - zapięciem pasa i tegoż "hardwarem". Tyle wiemy. Ale czym różnią się ładownice (dodatki wewnątrz? Są modele bez przegród, są z paskami umieszczonymi na samej górze ułatwiającymi wkładanie magazynków , są też z takimi wariackimi klapkami na napy.... Tylko, że które jest które?), pokrowce na manierki (przeszycia? jedne mają pionowe przeszycia (zupełnie jak pokrowce z okresu Wietnamu), inne mają dwa poziome), zestawy medyczne (niski wysoki? Czy to, to samo z tym że przez kogo innego wykonane dlatego się różni?), pokrowce na manierki 2QT (?). Czy manierki 1QT i 2QT też pod ten paragraf podpadają? Bo w końcu 1QT można by w ten sposób pogrupować: oliwkowe z oliwkowym korkiem, oliwkowe z czarnym korkiem, miękkie z oliwkowym korkiem (czy te większe występowały z czarnymi korkami to nawet nie wiem :-o ). AceSpades.
-
Greetings. Szukam podstawowego i prostego (żeby się nie miało co popsuć), odpornego (żeby od wody, także słonej się nie zepsuł, ani piasku) niezbajerowanego (żebym nawet ja potrafił się obsłużyć) i funkcjonalnego (żeby nawet do moich wymagań pasował) kompasu, ale dającego się nosić przy pasku od zegarka (Original ZULU22mm albo ZULU24 mm, produkcji Maratac Extreme bo to przy G-Shocku). Może ktoś coś polecić? Poza SUUNTO M9 i TYM PRODUKTEM SILVY nie znalazłem NIC godnego uwagi. Może dlatego, że NIC poza tymi dwoma nie ma na rynku? Wie ktoś coś? AceSpades!
-
Podpinam się z pytaniem o elementy odzieży. 1. To jest NYCO, prawda? 2. Będzie też wz.93, prawda?
-
Greetings. Od czasu jak trafiłem u kuzyna na okulary przeciwsłoneczne szczelnie chroniące całe oczy i niedopuszczające do środka żadnych zanieczyszczeń (w stylu pył, kurz, piasek) szukam hybrydowego rozwiązania między okularami a goglami: coś niskoprofilowego i zgrabnego i nie kłopotliwego w noszeniu 24/7 (jak okulary), ale z uszczelnieniem zapewniającym szczelne przyleganie (jak gógle). Wpadłem na coś takiego: OKULARY BOBSTER XRHII godne są uwagi? Czy nie warto se zawracać nimi głowy? Kilka podstawowych pytań (bo szukaczka nic nie pomogła): -czy dobrze leżą? -czy są solidne czy rozpadną się po jednym użyciu? -czy parują? -czy ograniczają widok? -czy można powierzyć takiemu wynalazkowi ochronę wzroku? Wszystkie opinie w tym te subiektywne mile widziane. Mi osobiście sam wygląd nawet przypada do gustu - pierwsze skojarzenie w stronę produktów WileyX/Oakley, ALE nie zapominajmy, że to nie wyglądać ma tylko dobrze funkcjonować. AceSpades. PS: acha i jeszcze jedno, okulary szukam, ale z przeznaczeniem bardziej real deal niż ersoft.
-
:strach: :wink: O JA GŁUPIA :!: :poddanie: Pardon. Wątek do eksterminacji.
-
Witam wszystkich. Korki umożliwiające picie z manierki w czasie noszenia maski p.gaz. (korki M1NBC? Nie pamiętam czy dobrze pamiętam :lol: ) jak wiemy były już w produkcji w latach '60, i statystyczne pytanie: czy w czasie "Desert Shield" i "Desert Storm" to właśnie ten typ korka był dominujący? I drugie pytanie - czy korki zwykłe nadal pozostają w produkcji czy już (i jeśli tak to kiedy) zaprzestano produkcji i zwykłe korasy zostały wyparte przez te pod kątem NBC. AceSpades!
-
Uff, nareszcie mam chwilę żeby coś napisać. Mer - dzięki za fotkę z mp.net. Niestety większość tych belt kitów tam to wymysły zbieraczy mniej lub bardziej bazujące na historycznej prawdzie. Miałem kilka paczek zRARowanych i uzupełnianych o nowe fotki w miarę poszukiwań. Jak narazie mam tylko drugi package (bo to jedyny jaki miałem zapisany na dysku) ze zdjęciami kitów i poszczególnych elementów wyszukane przez google'a (dobrej jakości i o wysokiej "wartości" można by rzec są tylko zdjęcia beltkitu ze strony Mer, ale pracuję nad tym żeby sytuacja się polepszała; mix archiwalnych, skanów z książek, naprawdę dobrze i dosyć źle zrekonstruowanych współcześnie zestawów): Druga paczka na rapidzie Acha i jeszcze zwracam się z uprzejmą prośbą, że jeśli znajdziecie coś przypadkiem przy okazji poszukiwań materiałów dla siebie - bądźcie na tyle nie leniwi i uczynni i znajdując w sobie odrobinę chęci podzielcie się ;-) AceSpades! PS: na zachodnich forach funkcjonuje określenie "ally" - w sensie, że coś może być "ally". Wykoncepowałem, że znaczy to mniej więcej tyle co poprawne/właściwe ALBO 100% właściwie i typowo, ale zarazem lansersko bo to element charakterystyczny dla jednostki. Ktoś może naprowadzić?
-
Panie, Pan mnie masz za debila. To już wszystko przejrzane, przeczytane od dechy do dechy i dodane do ulubionych. :lol: Gogle też przetrzepałem; myślałem, że może raczej znacie jakieś tytuły czterogodzinnych filmów gdzie w którejś sekundzie widać dobrze oporządzenie, albo może książki ("Immediate Action" McNaba już zamówione po tym jak spostrzegłem dwa skany na stronie Mer).
-
Seria zdjęć bardzo ciekawa. Co to za jednostka? Podstawa :-P A co powiecie na dodatkowe przeróbki: pokrowiec, manierka. (zdjęcia z eBaya) Dysponuje ktoś zdjęciami belt kitów z okresu i zechciałby się podzielić bo ciągle mi mało wiedzy. :uśmiech: Może w jakichś książkach są Belt kity, pojedyncze elementy, przerobione, nie przerobione. Zastanawiam się czy zasadny byłby tuning tego typu sprzętu - sprej, może nawet obszycie materiałem i wymiana zapięć (sic!). AceSpades!