Zdaję sobie sprawę z tego że żyję w Polsce, jednocześnie z tego jak działa w tym kraju policja. Lecz to że jakiś nadgorliwy policjant działając bezprawnie może chcieć zarekwirować "zabawkę" którą tak naprawdę są repliki ASG, tylko dlatego że wygląda jak broń i jemu jednocześnie się wydaje że ktoś może przerobić ją na broń ostrą, nie oznacza że prawo jest po jego stronie. A ta osoba której zarekwirowano tego "niby AK" gdyby się odwołała to już dawno odzyskałaby ten karabinek i być może również odszkodowanie za bezprawne przetrzymywanie przedmiotu na który nie jest wymagane zezwolenie, rejestracja ani nie jest przedmiotem przestępstwa. Co do wytrzymałości materiału z którego wykonane są repliki ASG to osobiście nie zaryzykowałbym odpalenia naboju 5.54 (oczywiście gdyby to wogóle było możliwe) trzymając w rękach nawet najlepiej wykonanego Inokatsu.