W naszej ekipie od zawsze strzelamy się w zimę, a ostatnio nawet przy -20 i do tej pory poza szybciej padającą batką i słabo podkręcającym HU nic nikomu nie pękło ani nie odpadło. Repliki mamy różne od najmocniejszych SWD A&K, AK od Boyi i Cymy, Scorpion JG i pistolety sprężynowe. Strzelamy seriami i na semi, repliki niejednokrotne są pokryte śniegiem i nic nikomu się nie zmieliło, zewnętrzne też nic się nie ukruszyło. Jakieś ryzyko większych uszkodzeń jest zawsze aczkolwiek nie demonizowałbym tego tak bardzo.