Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

woysky

Użytkownik
  • Posts

    93
  • Joined

  • Last visited

Recent Profile Visitors

2,159 profile views

woysky's Achievements

  1. No to może dorzucę swoje 3 grosze, bo zdarzało mi się organizować eventy dla "nieświadomych cywili". Może moje uwagi Ci trochę pomogą. 1/Sprzęt a)Replika-Tak jak radzili- najlepszą repliką do tego celu jest g36. Ja używałem wersji z GFC (lepiej spasowane i lepsze akumulatory w zestawie). Zapomnij o kałaszach - miałem i we wszystkich połamali mi na "dzień dobry" zaczepy magazynka. b) Ochrona oczu i twarzy. To jest BARDZO ważna sprawa, gdyż ona zwykle sprawia, że co niektórzy chcieliby spróbować zabawy, ale boją się co będzie jak dostaną w twarz. Rozwiązałem problem w ten sposób, że prócz obowiązkowych okularów dawałem dla niezdecydowanych maski z googlami siatkowymi. ( niektórzy wypinali gogle i zostawiali tylko dolną osłonę twarzy) . c) Ubranie ochronne - część osób może oczekiwać, że jako organizator im to zapewnisz. Nie mówię tu o kominiarkach, kamizelkach itp. tylko o bluzie i spodniach. Niektórzy boją się o swoje "dresiki" lub że brudni będą wracać do domu ( No ja tak miałem ). Rozwiązanie - tanie zestawy z BW do ochrony ABC. Wycinasz tylko podszewkę, aby były przewiewniejsze. Luźny krój sprawiał, że zmieściłem w nie chłopa od rozmiaru M do XL. Jak będziesz miał jakiś zapas gotówki - to do kompletu dla klimatu dołóż pas z szelkami i ładownicą. ( na allegro jesteś w stanie taki zestaw złożyć za jakieś 15zł). Inwestowanie w coś lepszego na początek - bez sensu, bo Ci co się "wkręcą" i tak kupią swoje własne. d) Zawsze miej z dwa komplety więcej, na wypadek awarii. 2/ Organizacja Niezależnie ile razy ktoś bywał zanim zaczniesz przedstawiasz regulamin i zasady "walki". Dla tych co są po raz pierwszy pokazujesz obsługę repliki i obowiązkowo z 10-12m strzelasz im w udo. Po co ? Ano po to, aby wiedzieli jaka jest minimalna odległość strzału i jak boli strzał z tej odległości. Jak któryś będzie się uśmiechał i mówił "e tam- nie boli" zaproponuj drugi strzał - tym razem w jaja. ( U mnie zawsze działało). W jakimś stopniu ten zabieg osłabia "pierwszą adrenalinę" i strzelanie na oślep ( uprzedzasz, że jak ktoś będzie tak strzelał ma karny strzał w jaja za łamanie zasad). Pamiętaj, że w razie "nieszczęśliwego postrzału" ( np serią po twarzy z bliskiej odległości) mimo tego, że nie Ty będziesz naciskał na spust, część uczestników z zasady będzie obarczać Cię odpowiedzialnością za to zdarzenie, bo poleje się krew. Apteczka na miejscu - obowiązkowa. Może się zdarzyć, że ktoś nie będzie chciał wziąć jednak udziału w rozgrywce (wersja spociłem się - muszę odpocząć). Powinieneś mieć w zanadrzu pakiet rozgrywek tarczowych, aby się nie nudzili. 3/ Koszt imprezy. No i tu zaczyna się "główkowanie". Już Ci mówię, że zapewnienie samego terenu może okazać się niewystarczające. Musisz znaleźć sposób, aby osoba, która będzie chciała strzelać cyklicznie wracała do Ciebie, a nie szukała darmowego skrawka terenu, gdzie może robić to samo. Pomyśl czym mógłbyś się wyróżniać w swoim rejonie. Jak zakładasz działalność - obowiązkowo dogadaj się z jakąś okoliczną firmą cateringową, bo firmy często szukają alternatywy na imprezy firmowe. No to tyle... życzę sukcesów. pozdro Woysky
  2. Ok Pany - muszę przyznać się, że dałem d... :icon_confused3: ( zakopuję się łyżką z niezbędnika w betonie ze wstydu ) - skupiłem się na pierwszym poście ze strony 3, a nie doczytałem pierwszych dwóch, które oczywiście zawierają dużo prawdy. Skupiłem się na definicjach, oraz też na tym, że znam i bywałem na obiektach kompleksu hal które miały po 80-100m. Także w takich warunkach wykorzystanie snajpera ( którego pojęcie jest bardzo szerokie) jest możliwe . Tak to jest jak forum czyta się na telefonie w tramwaju... idę sobie strzeli w jaja za karę :icon_evil:.
  3. spoko :) Lambert ...aaa... hehe ... aby była jasność naturalnie chodziło mi o marksmana (maxman). Zauważył ktoś błąd ? :). Jeśli zamierzasz mi wyjaśniać różnicę między snajperem, a strzelcem wyborowym to już mówię abyś sobie darował :) . Różnica jest oczywista. póki co pozdrawiam
  4. No jeśli dla Was snajper to koleś z mocną repliką przebrany za krzaka to oczywiście szkoda dalej prowadzić tę dysputę :-) Każdy bawi się jak lubi :) Asg jest symulacją pola walki w różnym wydaniu. Fajnie by było jednak aby nie wrzucać własnych pseudodefiicji, tyko dlatego, że tak nam się wydaje. KTOŚ to czyta :) . Jakby nie było forum WMASG jest dla niektórych opiniotwórcze. Za chwilę flankowanie będzie równoważne z okrążeniem ( bo przecież obchodzili go po prawej...).
  5. ehh... Panowie z całym szacunkiem, ale jaka kwestia definicji ? CQB techniki opanowania przestrzeni zamkniętych . Mout (teren zurbanizowany) to inaczej walka w mieście . I różnica jest znacząca. W Moucie możesz wykorzystać np.pojazdy, a snajper ukryty na dachu będzie zabezpieczał podejście grupy szturmowej pod budynek. I będzie to snajper ,nie maxman ( bo maxman to szturman z bardziej precyzyjną bronią od reszty szturmanów). Druga kwestia Lambert mam wrażenie, że uważasz, że skoro jesteś snajperem to rozkazy Cię nie dotyczą i jak samotny wilk idziesz gdzie Ci się żywnie podoba :icon_smile:. Jaki zatem koledzy zespołu mają z Ciebie pożytek, skoro nie możesz ich wspomóc w miejscu , gdzie przydałbyś się bardziej ? Oni w ogóle wiedzą gdzie jesteś jak gracie ? :icon_smile: No ale to kwestia co komu pasuje. Nie zgodzę się, że snajper nie może liczyć na pomoc w chwili zagrożenia.. wręcz przeciwnie sam często przydzielam wsparcie jeśli jestem dowódcą na jakiejś imprezie. Kwestia numer trzy, to kojarzenie cqb z małymi wąskimi korytarzami i pokoikami. A co jeśli potrzeba opanować halę lub podziemny garaż ? To też jest cqb ... No i snajper z bronią krótką. Czy nadal jest snajperem? Jeśli jej użycie to element zadania to tak ( np. likwidacja nieprzyjaciela w krótkim dystansie, by działać wciąż w ukryciu). Z chwilą gdy na własne życzenie wdaje się w otwartą strzelaninę sam będąc doskonale widocznym nie wykonuje zadania jako snajper, tylko zwykły "piechociarz".
  6. ... ten na dole to wersja późniejsza z lat 80-tych stosowana miedzy innymi w lotnictwie i rakietówce. Przynajmniej tak wygląda. Nosiłem taki jak byłem w MON-ie. Michał G- Moro "nie rozbija" całości sylwetki, co nie znaczy, że kiepsko maskuje. Zwłaszcza wersja "zielona" świetnie sobie radzi w naszych lasach.
  7. Panowie Marcin D ma niestety rację. Pamiętajcie że snajper jest przede wszystkim żołnierzem :icon_biggrin: Snajperem staje się w chwili podjęcia działań snajperskich. Podobnie z resztą jak saper czy medyk...to tylko funkcje. Cqb różni się (momentami znacząco) od walki w terenie zabudowanym zwanym przez amerykanów MOUT. Taktyki bardzo podobne, ale nie ma między nimi znaku równości. Cqb - to techniki policyjno-antyterrorystyczne, a MOUT taktyczno-wojskowe. Kto nie widzi różnicy ... niech trochę poszpera. Snajper w cqb może być wykorzystywany - przecież ma strzelać celnie, nie koniecznie z ukrycia czy daleko :icon_lol:
  8. Jak chcesz leżeć i czekać ... najlepsza pelerynka z trokami na naturę.
  9. no cóż...Indywidualisto dla zdjęć fajne... ale w śniegu się w tym nie poczołgasz :) skąd wiem ? ... to samo testowałem - zbiera śnieg pod brzuchem ... ale kombinuj trzymam kciuki za fajne rozwiązania.
  10. hmm... w sumie zapomniałem, że są jeszcze strzelanki typu idziesz i strzelasz. Bez jakiejś zorganizowanej taktyki :) Mea Culpa :)
  11. Też takich znam :). Jeszcze mają pretensje, że nie wołasz, że "swój" idzie :D
  12. Spoko Lambert :) - nie przeczę,że nie można być samotnym wilkiem. Przyczepiłem się trochę do "cele ustanawiam sobie sam" i ogólnie pojmowanego "indywidualizmu" - czyli robię co chcę, nie strzelam tylko do swoich :). To nie w porządku do innych uczestników organizowanych imprez (no chyba,że strzelasz się tylko w gronie znajomych, którzy to akceptują).
  13. B3Lf - Nie obraź się, ale Twoja ostatnia wypowiedź mnie rozwaliła :). Oznacza, że ważniejsze dla Ciebie jest samo rozwalanie przeciwnika, niż drużynowe wykonanie zadania. Jak wg Ciebie ma się to do miejsca i realizacji zadania przez snajpera ? Indywidualizm jest ważny, ale współpraca w grupie chyba ważniejsza.Przynajmniej w mojej ocenie. Kto miał okazję dowodzić, ten wie, że przez tak własnie pojmowany indywidualizm przegrywa się "wojny". Potem słyszy się tylko o tym, że dowódca był do d..y lub u przciwnika byli sami terminatorzy. Nie chcę Cię oceniać, bo nigdy razem nie strzelaliśmy, ale może warto przerzucić się na wiatrówki, bo bądź co bądź osłabiasz chyba szansę drużyny dla której walczysz ( bo czy mają szansę wykorzystać Twoje atuty skoro wszystko robisz sam ? :) ). pozdrawiam Woysky
  14. Lambert :) W Asg jest tylko jedna definicja snajpera - To 550pfs+ :)i głównie do nich skierowany był mój post. Koleś z klamką o którym pisałem najpierw się wycofał,a potem bezczelnie się podczołgał strzelając w plecy "snajperowi", gdy ten przeszukiwał teren gdzie tamten był poprzednio - upsss. Co do scenariuszy - jeśli w teorii widzisz, że raczej nie masz szans- to w w rzeczywistości nie masz ich na pewno. W teamie wdrażamy prostą regułę - walczysz głową, nie repliką. I myślę, że to właświa puenta dla rozważań typu snajper kontra km-ista :)
  15. hahaha:) Myślę, że przeceniamy trochę rolę snajperów :) Zwłasza tych ze sprężyną. Teraz tak na na serio. Poproście kolegę z aegiem aby oddalił się od Was na 100m. Po czym spróbujcie go trafić. Zakładam,że za pierwszym razem może się nie udać. Jak kolega ruszy na Was (trzeba mu powiedzieć, że ma takie zadanie jak padnie strzał) spróbujcie strzelić ponownie do skutku aż traficie lub sami dostaniecie. Kolega ma oczywiście unikać waszego ognia ( zmiany kierunku biegu, korzystanie z osłon itp), więc atak czerwonoarmisty nie wchodzi to w rachubę. Policzcie za którym razem (o ile się uda) trafiliscie kolegę. Całość powtórzcie jeszcze 2 razy i sprawdźcie efekty . Jeśli uda Wam się za kazdym razem bez przeszkód wyeliminować zagrożenie to gratuluję. ale... Czy przy drugiej, trzeciej próbie odległość kiedy zlikwidowaliście cel była mniejsza czy większa ? Czy w kolejnych próbach potrzebowaliście więcej amunicji ? Weźcie pod uwagę, że to pojedynek jeden na jeden :) Jak ktoś się czuje mocny mozna spróbować z dwoma szturmanami. Z doświadczenia mogę wnioskować,że ze średniorozgarniętym szturmanem szansę ma tylko snajper z repliką elektryczną (bo semi u niektórych chodzi lepiej niż czasem w auto) lub z drugą repliką, którą zmieni w odpowiednim momencie oraz ten który oczywiście szybko się wycofa jeśli oczywiście ma gdzie :) P.s. jako ciekawostka - na jednej z imprez przy konfrontacji jeden na jeden snajper nie był w stanie sobie poradzić z kolesiem uzbrojonym w pistolet. Nie pomogło ani ghillie ani przewaga fpsów;-)
×
×
  • Create New...