Wracając z wątkiem do punktu wyjścia dorzucę swoje pięć groszy. Wydaje mi się, że zasadność całego projektu jest co najmniej wątpliwa. Na pewno zaś plan jego wykonania. Gdzieś (NTW lub Raport WTO) wyczytałem, że pierwsze prototypy (tudzież mała seria przedprodukcyjna) ma się pojawić dopiero po 2012. Potraktować można to raczej jako kiepski żart. Prace studyjne rozpoczęły się w grudniu 2007 i trwały rok a efektem jest tylko makieta i to w dodatku skrajnie toporna? Zastanowić się raczej trzeba nad zasadnością utrzymywania w FB Radom i WITU sztabu konstruktorów. Działający prototyp Masady (niewiele różniący się od najnowższego modelu) powstał w kilka miesięcy stworzony przez ludzi zajmujących się jak dotąd wyłącznie produkcją akcesoriów do broni. Radom z długoletnim doświadczeniem nie jest w stanie zrobić tego samego? Rozumiem, że brak funduszy (casus korwety "Gawron") i całkowity brak zdecydowania generalicji co do określenia wymagań zakupowych (trudno sprzedać komuś coś, gdy ten sam nie wie czego chce) sprawia, że większość polskich projektów wygląda podobnie, ale Panowie... W tym miejscu uwaga do Remova. Zakładam, że dzięki doświadczeniu z różnymi typami konstrukcji oraz kontaktem z FB Radom możesz powiedzieć coś więcej na ten temat. Ja jednak pozwolę sobie stwierdzić, że panowie z Radomia powinni przejrzeć na oczy i zastanowić się nad prawami rynku zanim pójdą z torbami (choć przecież zawsze bardziej się będzie opłacało szantażować rząd i sztab generalny wpychając wojsku nieprzemyślane konstrukcje). SZ powinny moim zdaniem wprowadzić do służby już istniejącą konstrukcję produkowaną na licencji z pełnymi prawami i możliwością eksportu na rynki trzecie (SCAR, Masada, HK416 lub FN2000). Jak dziś pamiętam wypowiedź jakiegoś tam pana Mietka z biura FB Radom a zasłyszaną parę lat temu - "(...) bo kraj wielkości Polski musi produkować własne karabinki". Typ myślenia godny głębokiego PRL'u. Moja rady i uwagi w tym temacie:
- wydzielić z "Łucznika" podmiot zajmujący się wyłącznie produkcją broni
- kupić licencję na Scara lub Masadę
- dopracować konstrukcję zgodnie z ewentualnymi polskimi wymogami
- dopiero wtedy zaoferować wojsku
- przy chronicznym braku funduszy ze strony MON wyposażyć w nową broń w pierwszej kolejności siły specjalne i oddziały za takowe uchodzące
- przejąć cześć zobowiązań produkcyjnych oryginalnego producenta