To akurat fakt - do tego jeszcze banda dzieciaków z MP40 ze straganu strzelajaca do siebie (bez okularów) pod "czujnym" okiem tatusia. Dlatego RZadko zapuszczaliśmy się do części ogólnodostępnej ograniczając wypady jedynie po zaopatrzenie, a tak głównie na zamkniętej części w lub przed bunkrem, skąd mieliśmy świetny widok na Patelnie.