Otóż mój UMP od Double Eagle najwyraźniej chce sprawdzić moją cierpliwość do niego. Tajemnicą nie jest, że stockowa bateria ssie bardziej niż Electrolux (tragiczna reakcja na spust, słaby rof, częste oznaki "niewydolności" - nawet po formacie), lecz od początku działo się z nią coś dziwnego. Po uformatowaniu jej na ładowarce zabrałem ją na małe CQB. Temperatura oscylowała w okolicach 0 stopni, ale gun wyrabiał. Jednak co jakiś czas miał miejsce taki problem, że jak chciałem oddać strzał, to silnik jakby wykonywał tylko pół obrotu, a potem odpuszczał sobie. Potem jeszcze kilka takich prób, aż w końcu nagle zaczynał działać zupełnie sprawnie. Za pierwszym razem myślałem, że to batka siada na mrozie, ale skoro po takiej przejściowej niewydolności znowu jest w stanie uciągnąć silnik? Takie sytuacje miałem na dwóch strzelankach.
Rozczarowany tą batką zainwestowałem w sticka Firefoxa 9,6 V 1500 mAh. Po uformatowaniu wpiąłem go do guna i co? Pierwszego strzału nie chciał oddać - objawiało się to w identyczny sposób jak wcześniej na stockowej baterii gdy miała "zapaść". Jednak przy ponownym naciśnięciu spustu przy włączonym full auto gun zaczynał oddawać strzały. Najpierw z tragicznym rofem, jakby dziadek w środku naciągał tą sprężynę, a potem coraz szybciej i szybciej, niczym rozpędzający się traktor, aż w końcu osiągał piękną szybkosztrzelność. Było to jednak okupione dość mocno nagrzaną baterią (za każdą próbą na innych ogniwach), oraz za pierwszym razem lekkim dymkiem :roll:, który puścił się ze środka, ale który ponownie już nie wystąpił. Jak sprawdzałem wtedy stockową baterię to śmigała.
Poszedłem ze sprawą do Krakmanów, gdzie stwierdzili, że styk był poluzowany i powinno być ok, a do tego każda bateria się grzeje - poza tym stwierdzili, że wszystkie oporności są w normie). Dzisiaj, tak z czystej chcicy, jak zauważyłem stockową baterię obok guna i zachęcająco wystające wtyczki, to postanowiłem sobie ją podpiąć i oddać kilka pustych strzałów dla przyjemności ;-). Jakże się zdziwiłem jak silnik był w stanie zrobić tylko pół obrotu (gdy normalnie na stocku zawsze działał od kopa). Przy kolejnych próbach nawet nie kręci silnikiem - gun wydałe tylko taki dźwięk *ło-dyk* (^^). Zauważyłem że w miarę jak trzymam spust na full auto to bateria się poważnie grzeje. Sprawdziłem ją na woltomierzu i bez obciążenia podaje mi równo 9 V.
No i co tutaj człowiek ma sobie myśleć w takiej sytuacji? Nie dość, że sesyja na głowie, to jeszcze ulubiona zabawka odmawia posłuszeństwa... Nie wie ktoś czym może to wszystko być spowodowane, a także jak można pozbyć się tego problemu? Z góry dzięki dla wszystkich, co się wypowiedzą :wink:.