Ja kupiłem 8)
Świeżak jestem w dziedzinie ASG, ale pewne spotrzeżenia mam.
Cudów dokładności od Chińczyków się nie spodziewałem i tak żeczywiście było.
W jednej łusce nie było oringu, który trzyma kulkę. Ogólnie jakieś to rozklekotane wszystko.
Najgorzej denerwuje mnie, że szczerbinka i końcówka lufy z muszką latają w lewo i w prawo jak chcą. Końcówkę lufy udało mi się jako tako dokręcić. Ale ze szczerbinką to nie bardzo wiem co zrobić - klina jakiegoś zabić tam czy co? Chodzi o to, że element z podziałką odległościową i szczerbinką ma za duży luz pomiędzy elementami ograniczającymi go z obu stron. Może bym je ścisnął, żeby prowadzenie było ściślejsze, ale nie wiem czy materiał z którego są one wykonane wygnie się czy pęknie.
Pocieszam się, że ewentualny błąd celowania będzie względnie mały. Powiedzmy, że szczerbinka rusza się ok 1 mm, a odległość od szczerbinki do muszki to ok.50 cm. Na odległości 20m będzie to więc tylko/aż 4cm. Ale niesmak pozostaje.
Trochę za bardzo marudzę - wrażenie ogólne jest pozytywne. Wygląd drewna nie taki tragiczy jak na niektórych zdjęciach (aż tak bardzo nie przypomina kawałka drewna zanurzonego w czekoladzie, jak to ktoś napisał :lol: ). Zamek domyka się pięknie i pięknie wygląda (z wyjątkiem plastikowej atrapy pazura do wyciągania łusek). Nie bardzo się na tym znam, ale lufa wygląda w środku jakby była jednolita (nie widać jakiegoć połączenia, zmiany średnicy).
Strzelać to na większe odległości jeszcze nie strzelałem, także nic nie mogę powiedzieć. Ale za to mam pytanie: Jak się ustawia hop up? Zakładam, że jak za bardzo odkręcę śrubkę, to kulka będzie mało podkręcona i szybko opadnie. Ale jak śrubkę za bardzo przykręcę, to czy nie spowoduję zmniejszenie prędkości początkowej? Gdzie jest złoty środek?