Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

tkorab

Użytkownik
  • Posts

    2
  • Joined

  • Last visited

tkorab's Achievements

  1. Postrzelałem trochę w weekend. Umocowałem karabin w sztywnym uchwycie, żeby moje oko i trzęsące się ręce nie miały wpływu na wynik. Generalnie pogoda nie była zbyt dobra na strzelanie z gaziaka - zimę mamy; było jakieś 8-10 st C, a to chyba trochę za mało jak na gaz. Być może to powodowało mniejszą prędkość wylotową. Dodatkowo wiało dosyć mocno. Wyniki strzelania na 20m: Kulki (ok. 15 szt.) mieściłyby się w prostokącie o szerokości 25-30 cm i wysokości 40-50 cm. Chyba trochę słabo. Dziwiło mnie, że rozrzut pionowy jest większy od poziomego. Może to sprawa wiatru (wiało dokładnie od strony tarczy). Chyba mam za lekkie kulki (0,25g) jak na reklamowane 480fps. A może jest za zimno i gaz nie daje takiego "kopa" kulkom jak powinien. Trzeba będzie poczekać do wiosny. Wyniki strzelania na 5,0m: Mam nadzieję, że nikt nie będzie strzelał do nikogo z takiej odległości i testowanie takie może wydawać się bez sensu, ale tylko na tym dystansie mogłem wyeliminować wpływ wiatru (pomieszczenie zamknięte). Tutaj wyniki mnie pocieszyły. Skupienie 5 kulek - koło o średnicy ok. 1 cm, następnych 5-ciu - ok. 2cm (muszę zmierzyć dokładniej). Geometrycznie do sprawy podchodząc na 20 m powinno być 4 razy więcej - czyli koło o średnicy 4-8 cm. Na koniec najprzyjemniejsze - strzelanie z ręki (z ok. 8 m). W puszkę po piwie można trafić za każdym razem (pomimo latającej szczerbinki). Kulka przebija z tego dystansu jedną ściakę puszki, a czasem obie. Bardzo przyjemne wrażenia odnośnie działania mechanizmu Mausera. Przy odrobinie wprawy każda łuska wyciągana jest z zamka i każda wprowadzana bez zacinania do komory. Nie wolno się tylko z tym pieścić i zbytnio zastanawiać. Filmik w internecie ośmieszający podatność na zacinanie się tego modelu byłbym w stanie powtórzyć - wystarczy powoli zamykać i otwierać zamek.
  2. Ja kupiłem 8) Świeżak jestem w dziedzinie ASG, ale pewne spotrzeżenia mam. Cudów dokładności od Chińczyków się nie spodziewałem i tak żeczywiście było. W jednej łusce nie było oringu, który trzyma kulkę. Ogólnie jakieś to rozklekotane wszystko. Najgorzej denerwuje mnie, że szczerbinka i końcówka lufy z muszką latają w lewo i w prawo jak chcą. Końcówkę lufy udało mi się jako tako dokręcić. Ale ze szczerbinką to nie bardzo wiem co zrobić - klina jakiegoś zabić tam czy co? Chodzi o to, że element z podziałką odległościową i szczerbinką ma za duży luz pomiędzy elementami ograniczającymi go z obu stron. Może bym je ścisnął, żeby prowadzenie było ściślejsze, ale nie wiem czy materiał z którego są one wykonane wygnie się czy pęknie. Pocieszam się, że ewentualny błąd celowania będzie względnie mały. Powiedzmy, że szczerbinka rusza się ok 1 mm, a odległość od szczerbinki do muszki to ok.50 cm. Na odległości 20m będzie to więc tylko/aż 4cm. Ale niesmak pozostaje. Trochę za bardzo marudzę - wrażenie ogólne jest pozytywne. Wygląd drewna nie taki tragiczy jak na niektórych zdjęciach (aż tak bardzo nie przypomina kawałka drewna zanurzonego w czekoladzie, jak to ktoś napisał :lol: ). Zamek domyka się pięknie i pięknie wygląda (z wyjątkiem plastikowej atrapy pazura do wyciągania łusek). Nie bardzo się na tym znam, ale lufa wygląda w środku jakby była jednolita (nie widać jakiegoć połączenia, zmiany średnicy). Strzelać to na większe odległości jeszcze nie strzelałem, także nic nie mogę powiedzieć. Ale za to mam pytanie: Jak się ustawia hop up? Zakładam, że jak za bardzo odkręcę śrubkę, to kulka będzie mało podkręcona i szybko opadnie. Ale jak śrubkę za bardzo przykręcę, to czy nie spowoduję zmniejszenie prędkości początkowej? Gdzie jest złoty środek?
×
×
  • Create New...