Musze sie odezwac:
1. Alicja, dziewczyna Owsiany, ta własnie blondynka w mundurze WP, upokożona, zwiazliscie ja, i na siłe robiliscie sobie zdjecia?!, co w k....a odpierdala....cie, i ten tekst, "może buzi na dowidzenia?" Owsiana ledwo sie opanował, jedyne co go powstrzymało przed rekoczynem to to że dowiedział sie puźniej, jak mu powiedziałem co słyszałem przyczajony na wzgórzu. Alicja opowiadała o dantejskich scenach odgrywanych na wzgórzu, macie pewność że ona nigdy nieprzyjdzie na strzelanke, a była po raz pierwszy z chęci dobrej zabawy, spotkało ja upokorzenie brak szacunku dla kobiet. Marines?
2. Co Wy marinesi wiecie o wojnie? że traktujecie jeńców jak prawdziwi marines na prawdziwej wojnie?
3. Tak jak Kacu napisał, albo jeniec albo martwy. Chciał stawiał opór, my naszych jęńców traktowalismy tak jakbysmy chcieli sami byc traktowani, wykorzystali moment gdy poszli po drewno, smiesznie było i bez zgrzytów
4. Akcja pod wzgórzem, co mielibyśmy niby uszanowac? że puszczacie jeńców? Wasza wola, moim zdaniem wiedzieliście że tracicie wzgórze, dwie osoby przyczajone, na wzgórzu!! wymietlibyśmy was gdyby nie wasze "uszanujcie to", jak jeden marines dostał serie po puszczeniu jeńcow, prawie niewybuchł, o przerwach decydował d-ca, a mój d-ca niezarzadził przerwy 20min w trakcie szturmowania wzgórza. Po tej akcji jakże żałosnej ze strony us, po traktowaniu jeńców w sposób uwłaczajacy godności osobistej, niedziwie sie że 70% naszych sił wystawiło pałe za strzelanke(yebanke) i spakowało sie do domu, sam miałem taka ochote. Ale miałem nadzieje że coś jeszcze z tego wyjdzie...
5 po godzinie 2 ruszamy z druga częscia scenariusza, dobry pochód, podobało mi sie podejscie do sprawy młodzierzy która bezproblemu wykonwywała szczegółowo moje polecenia, dotarlismy do niesławnego wzgórza. Podział my z jednej mańki GROT z drugiej, a na wzgórzu cisza..., żucam granat cisza..., dzwonie do sowika, wzgórze niebronione luz, wchodzimy, przez radio zabroniłem atakowania wzgórza, poniewarz bałem sie że jesteście bez gogli ochronnych, ze wzgledu na ten luz, atakowac niewrto było, wiec niewiem gdzie tu poddaliśmy sie
Panowie, luz blus, fajnie było, dobry motyw ze zdobyciem sztabu, dobra akcja ze skradaniem sie w nocy, podsłuchiwaniem was, obserwowaniem i czajeniem sie na najlepszy moment do ataku. Owsiana Was wygarną seria, niedostał ani jednej kulki, to wyzwaliscie go od terminatora.
Panowie lubie Was, jestescie spoko, macie fajne hobby, dobrze wyglądacie. To sa jedyne superlatywy. Brak Wam najważniejszej cechy każdego wojownika czy to realnego czy asg. Brak wam HONORU to powoduje że już nigdy niebede walczył ani przeciwko, ani ramie w ramie z marinsem.
Wyrazy podziwu dla chłopaków z GROT, wielkie słowa uznania za Wasz profesjonalizm, walka z Wami jest prawdziwą przyjemnością