Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

WEGA Kogood

Weteran
  • Posts

    18
  • Joined

  • Last visited

WEGA Kogood's Achievements

  1. Witam. Szczerze mówiąc banał jeśli chodzi o przeplecenie pasa. Zrobiłem to za pierwszym razem w ciągu ok 10 sekund według instrukcji Giersika, a dzięki instrukcji Mer zajęło mi to ok 40 sekund, bo musiałem czytać, chociaż opis jest czytelny i przejrzysty :twisted: Ale dość samochwalstwa, na to jest czas na zlotach i spotkaniach - możecie mi powiedzieć, po co jest ten kawałek taśmy przy kolbie (zszyty w pętlę)?? I czy Wam też zostało tyyyyle taśmy z tyłu po dopasowaniu tego do ciała i oporządzenia?? Chyba że ja taki szczuplutki jestem, chciaż nie wyglądam?? :-P Trzecie pytanie: na opisie Giersa długi pas w plastik na krótkim pasku wchodzi z lewej strony i wychodzi z prawej strony plastiku (przy pętli) wewnątrz paska. Natomiast na opisie Mer jest na odwrót: wchodzi przy pętli a wychodzi z drugiej i jest na zewnątrz pasa w trakcie noszenia. Gdzieś jest błąd czy to tylko dowolna konfiguracja. Obydwa ustawienia właściwie nic nie zmieniają, popisuję się tylko spostrzegawczością i z racji początków moich w brytyjskim sprzęcie trawi mnie ciekawość ( w końcu brytyjscy żołnierze to pedanci i nie jestem pewien czy zostawiliby wybór zołnierzowi, jak ma przewijać pasek :-P ). O błędzie opisania chwytów w broni na rysunku Giersika już nie wspomnę :lol: Pozdrawiam
  2. Trudno powiedzieć jak wyglądam - myślę, że bosko :twisted: Jeśli chodzi o wymiary to mam okolo 110 - 120 cm (może troche więcej) w klatce i kamizelkę o rozmiarze PT muszę troszkę rozciągnąć (jakieś 4do 5 cm z każdej strony licząc od całkowitego zaciśnięcia pasów).
  3. No to mam rozmiar PT, chyba duży bo wszystko mam ściągnięte na full i jest dobrze. Chociaż na mundurze musiałem poluzować na bokach bo troszkę cisnęło. Kurde, nawet nie wiedziałem ze to ma rozmiary:)
  4. Czołem. Opisuję kamizlekę wymienioną w tytule. Posiadam ja od dwóch dni. Jest to orginalna kamizelka francuska, a nie żadna z wyżej wymienionych. Pierwsze wrażenie po wyjęciu z pudełka - nowiutka, czyściutka, śliczniutka. Materiał mocny, gruby, wytrzymały w szwach (juz sie z nią siłowałem). Założyłem ją i... jakoś dziwnie leży. Uwiera w barkach, pas dziwnie sie zapina (jedną część pasa wsuwasz w klamrę i zatrzaskujesz). Ale nic to, chwytam magazynki i ładuję do ładownic umieszczonych na kamizelce. Wchodzą po dwa do ładownicy, morda mi się cieszy ale... ładownica się nie zamyka. Zamknięcie z rzepem jest najnormalniej w świecie za krótkie - myślałem, że oszaleję i zatłukę gościa tą kamizelką. Nagle wydawała mi się za ciasna, uwierała w ramiona, a myśl o przeróbkach sprawiła, że chciałem wyć. Zdjąłem ją i zacząłem kombinować. Najpierw odpiąłem ładownice - były przymocowane na pasach zapinanych na rzepy i napy, są takie cztery pasy, po dwa na pierś. Zacząłem regulować wszystko - skróciłem pas, naciągnąłem wszystki troki, wyregulowałem rozmiary. Ogólnie z pasem była zabawa bo jest on troszkę miękki. Zdjąłem go i do szluwek wsadziłem pas alice. Dlatego wiem, że materiał jest wytrzymały, ponieważ przy przekładaniu klamer przez szluwki, pomagałem sobie kombinerkami - szluwki zniosły to bez zarzutu:). Po założeniu alice zamonotowałem na nim kaburę i ładownice na magazynki do pistoletu. Niestety okazało się, że kamizelka jest dość krótka i wyjęcie broni umieszczonej w kaburze troszkę z tyłu sprawia problemy. Zmieniłem pas na orginalny i poszedłem pooglądać zdjęcia francuzów. Okazało się, że najczęściej (na zdjęciach z military photos) uzywają oni ładownic wyglądających jak amerykańskie ładownice do m16/m4. Ucieszyłem sie jak cholera, bo świadomość przyszywania dodatkowych rzepów mnie nie bawiła. Zreszta na tych zdjęciach zobaczyłem, że owe ładownice francuskie to nic innego jak zwykłe sakwy. Potem juz poszło z górki. System pasów do mocowania jest bardzo wygodny, zamocowanie kabury pistoletu to gratka, ładnie wygląda z boczku pod lewą reką, na pasie ładownice i inne rzeczy. Sakwy sa pojemne i dzieki pasom mozna mocować je właściwie w każdej części kamizelki. Sakwy na plecach łatwo sie odpinają - muszę przyznać, że chyba szkoda troszkę, iż są podzielone na dwie bo nie można w nich schować ładowarki do lowcapów, ale to szczególik. Bardzo fajnym patetntem jest sakwa dolna na plecach, ponieważ oprócz kieszeni własciwej ma dodtakowa kiszonkę z zamkiem z boku, tak że łatwo można coś schować lub wyjąć bez zdejmowania kamizelki (pewnie juz to gdzieś było, ale po dwuletnim używaniu lubawki taki bajerek mi sie podoba:) ). Nawet zamontowanie noża nie sprawia problemu, pasy są tak umieszczone, że można przypiąć nóż w każdej pozycji i dodtakowo zabezpieczyc drugim pasem (mocowanie w dwóch miejscach przez co nóż się nie porusza, przylega do ciała i nie odstaje). Kamizelka posiada cała masę plastikowych sprzączek, uchwytów, a nawet na pasie dwie plastikowe bojówki. Przeznaczenie tych rzeczy jeszcze nie odkryłem, ale będę się starać - w razie czego bardzo łatwo je ukryć pod pasami mocującymi. Z uwieraniem w ramiona jest tak, że są tak gąbki, a że kamizleka jest nowa, toteż gąbki nie są wyrobione, mają zgięcie powstałe przez pakowanie w pudle - po trzech godzinach noszenia wszystko się dopasowało i juz nie uwiera:) Podsumowanie: Dobre wykonanie, mocny materiał, łatwość i wygoda w montarzu przedmiotów, wygoda w dostępie do większości miejsc w kamizelce (wysportowany obsłuży górna sakwę na plecach bez zdejmowania kamizelki:) ). Minusem jest brak ładownic ale to można przeboleć - zresztą otwiera to możliwości zamontowania ładownic do dowolnej broni. Pas mimo że miękki, ładnie trzyma umocowane na nim przedmioty, a zapięcie po przyzwyczajeniu się jest wygodne i dobrze trzyma. Pewnie o czymś zapomniałem, ale szczerze polecam kamizelkę tym, którym francuskie oporządzenie się podoba. Mimo złego pierwszego wrażenia teraz, po przypięciu ładownic, kabury, odpowiednim umieszczeniu sakw kamizelka świetnie leży na ciele. Jest łatwa w regulacji, przy dopasowywyaniu jej do ciała nie trzeba nawet zdejmować bo do wszystkiego jest dostęp. Troszkę brakuje mi regulacji długości, ale to można przeboleć. Szczerze polecam. Pozdrawiam
  5. Czołem!! Jestem szczęśliwym posiadaczem (kamizelka już w drodze) powyższej kamizelki i bardzo sie z tego cieszę:) . Chcę powiedzieć, że francuskie kamo nie jest takie złe na polskie lasy ponieważ: w lecie jest takie słońce, że jasne kolory odgrywają ważną rolę, jesień i wiosna to błoto i deszcz więc po dwóch dniach użytkowania mundur ma świetny kamuflaż, a zima to biały kombinezon, a mundur sobie wisi w szafie i go mole jedzą:) Pozdrawiam
  6. Wypowiem sie na temat dowodzenia, generałów, sztabów i tego typu spraw ponieważ miałem przyjemność być zastępcą generała w Wedrzynie oraz samym generałem strony polskiej na międzynarodowym zlocie w Krakowie. Sprawa łączności jest bezdyskusyjna, ponieważ możliwości techniczne radyjek używanych przez "szarego maniaka" jest mikra. Na terenie 50x50 metrów swoje zadania spełniają, 1x1 km juz łączność siada. Sztab - z moich obserwacji rola generała kończy się na odprawie przed pierwszą bitwą na zlocie. Po komendzie: "WYKONAĆ" dyscyplina się sypie, a ludzie zbierają sie w grupki i walcza na własną rękę. Na zloty przyjeżdżają grupy zżyte ze sobą i trudno wymagać, aby (bez obrazy, nikogo nie obgaduję, osoby i nazwy sa przypadkowe :twisted: ) np. 30 osób z Warszawy, wyposażonych w radia, szkolących sie we własnym gronie, zgranych ze sobą słuchało sie szaraka z Wrocławia, który nie jest powszechnie znany w gronie maniaków i dostał dowództwo bez żadnych jasnych powodów (Bartosz... Ty bestio :wink: ). Całkowity brak karności powoduje brak dyscypliny. Ludzie przyjechali się bawić a nie robić pompki, bo jakiś gościu dostał dowództwo i to będzie wykorzystywał. W pełni to rozumiem, bo sam wolę mieć przy sobie grupe zgraną, z którą spędzam wiele godzin na poligonie i wiem jak się zachowa w danej sytuacji. Oczywiście walczyłem z wieloma ludźmi, z którymi sie świetnie dogadywałem, wręcz miałem wrażenie, że porozumiewamy się bez słów (radyjek) a wykonujemy całkiem zgrane akcje. Instytucja Generała będzie zdawać rolę tylko wtedy, kiedy ludzie będą sami tego chcieli. W Krakowie było tak, że każda grupa miała wyznaczonego dowódcę - niestety brak łączności sprawiał, że i ten pomysł nie zdał egzaminu. Druga sprawą jest, że Generał nie będzie w stanie dowodzić ze sztabu - sprawa łączności - patrz wyżej. Larp -LUDZIE...ile można ganiać po lesie i strzelać do wszystkiego co się rusza. W airsoft bawie się prawie trzy lata i bardzo często odchodzi mi ochota na strzelanie weekendowe jak pomyślę, że pojadę na użytkowany od roku teren i będę uczestniczył w zabawie typu: wy idźcie na tamten koniec lasu i na sygnał atakujcie. Troszkę wyobraźni. Czasami dzień bez oddania strzału (no może bez wystrzelenia tysiąca i jednej kulki), a wypełniony na wykonywaniu pewnych zadań mija bardzo fajnie - taktyka, klimat, zgranie z kolegami. Nawet prosty scenariusz typu: znajdź dwa pudełka rozrzucone na danym terenie, włóż mniejsze pudełko do większego i odnieś je do punktu zbornego, okraszony dobrą legendą umożliwia większą zabawę niż strzelanie sie z milionami ludzi dziennie. Powtarzam - wyobraźnia. Podsumowanie: Aby usprawnić działania na zlocie, każdy powinien mieć dobre radio (niemozliwe - sprawy finansowe), chęć zabawy w prawdziwe wojsko - bezsprzeczne słuchanie się wyznaczonych dowódców (chyba chodzi o to żeby choc w stopniu minimalnym przypominało to wojsko?? :D ) oraz uruchomic wyobraźnie. Dwa ostatnie punkty zależą TYLKO od woli walczących. P.S. Zlot zajebisty :P Pozdrówka dla wszytkich Kogood
  7. Czołem Wrocław zjawi się w składzie 5 osób - 5 AEG. Pozdrówka Kogood
  8. Czołem Ja nie byłem (niestety) ale chce zaznaczyć, że Martini jest z Opola a nie z Wrocławia. Kogood Pozdrawiam
  9. Cześć Jedno pytanie: ten granatnik to "orginal" od kałacha czy m203? Pozdrawiam Kogood
  10. Nie da się ukryć, że było...SUPER:) Ktoś wspominał cos o filmie... czy to tylko pogłoska czy można na taką pamiątkę liczyć??:) Pozdrawiam Kogood
  11. Nie wypowiem się bo miałem tego nie robić. Zresztą sprawa nie dotyczy się mnie bezpośrednio i już zostałem uświadomiony przez Maćka. Jednak zdania na temat "mąciwód" nie zmienię. Oczywiście termin ten nie był przeznaczony dla członków PATu tylko dla dwóch osobników (z ich wypowiedzi wnioskuję, że nawet nie należą do grona Maniaków) i jeśli ktoś z PATu poczuł się urażony to bardzo przepraszam bo obrażanie ich nie jest moim celem ani sposobem na wyjaśnianie drażliwych tematów. Pozdrawiam Kogood
  12. Widzę, że PAT zachowuje się jak zasmarkane dzieci - takie obrażanie się jest śmieszne i do niczego nie prowadzi... Na dzisiejszy dzień nie ma listy uczestników zlotu, płacenie za Zlot miesiąc przed terminem (kiedy ludzie dopiero planują wydatki i dostają pensje po pierwszym każdego miesiąca) jest śmieszne i zniechęca do uczestniczenia w nim. Boicie się, że nikt nie przyjedzie? WEGA miała zamiar przyjechać na wasz zlot bez względu na termin ale teraz stoi to pod znakiem zapytania, ponieważ wychodzi na to, że nie bedziemy tam mile widziani... życie - jesteśmy dorosłymi ludźmi i poradzimy sobie z tym. Poza tym proszę nie czepiać się Maćka z WEGI (sprzedawca z Tommygun) ponieważ on jest niewinny - to nie on organizuje Party, a próby załagodzenia konfliktu ustawiły wszystkich przeciwko niemu. Pretensje proszę zgłaszać do właścicieli sklepu, pomysłodawców i oragnizatorów Party. Z zasłyszanych opini wiem, że wielu ludziom nie pasował termin w maju i dlatego jest organizowane Party... tak jak mialo być zorganizowane spotkanie w Krakowie. I mała prośba do ludzi, którzy nie mieli zamiaru uczestniczyć w obydwu sptkaniach - nie wtrącajcie sie bo robicie tylko tylko bałagan i burdel (dosadniej nie chce tego nazywac bo nie wypada). Wiem, że ten temat powin ien się już skończyc ale nie mogłem sie powstrzymać od komentarza... Szczególnie drażnią mnie ci "Mąciwody", którzy nawet nie planują zjawienia sie na w/w imprezach. Powiem "po wojskowemu" jak to wyraził jeden z "mąciwodów" - odpieprzcie się i trzymacie się swoich spraw. Dziękuję - więcej tego tematu nie poruszę. P.S. przepraszam za wulgaryzmy Kogood
  13. WEGA sie zjawi:)) Tylko nie wiem w jakim skladzie:(
  14. WEGA w ilosci 3 - 4 osob sie stawi, WHOAA!!
×
×
  • Create New...