qde...mam problem...kupiłem na capri ładowarke do mojego aku za 100zeta z ASG.po podłączeniu standardowego akumulatorka jaki na taiwanie dodają do g36c jg tj shuang ba 1100mAh 8,4V po około 3 minutach pojawiła się na ładowarce zielona lampka sgnalizująca naładowanie...więc...wziąłem batkę do ręki i jak ją wziąłem tak ją puściłem bo miała chyba ze 100 stopni C...ale jakież było moje zdziwienie gdy jak już ostygła sprawdziłem jej stan naładowania przy pomocy dziadka-elektryka-fanatyka i okazało się że jest pełna...jakież było moje kolejne zdumienie gdy sprawdzając napięcie okazało się że napięcie w ładowarce wynosi 19.9V a nie powinno przekraczac 10,11V!!!ale to nic!włożyłem ta cholerną baterię do mojego ukochanego g36,przełączyłem na semi i i i ...........i wydał odgłos jak konająca żyrafa,zaskrzeczał,zawył,tak jakby jakiego zwarcia dostał,po czym oddał 3 strzalły i zamarł bez życia...i na tym kończę moją smutną opowieść!jeśli ktoś wie co się mogło zepsuć to niech napisze...