Hmmm ale zaraz zaraz, tania bielizna np. Grene wcale nie kosztuje milionów, Hannaha czy Milo też z odrobiną chęci kupi się za 50 zł lub mniej wiec nie przesadzajmy że hurtownika nie stać na to żeby za te +/- 100 zł oferować Rip-stopowe rękawy i w pełni funkcjonalny korpus. Z resztą na moje oko tak właśnie jest bo Helikon nie dał bawełny tylko jednak coś o kroczek(lub pół :P) lepszego.