Ja postaram się nieco zwięźlej.
Z początku nieco sceptycznie podchodziłem do mechaniki "łusek" i ich zdobywania w terenie ale pomysł naprawdę fajny natomiast tak jak wspominali Loperenco i Seph warto pomyśleć o "czasowych" dostawach aby nagle gra nie stała się martwa dla którejś ze stron. Łuski w terenie powinny być bonusem i ewentualnie dodatkowymi punktami.
Punkty z amunicją to również spoko pomysł, co do bandaży to sam nie wiem.
Kwestia przenoszenia zasobów i zrzucenie całości biegania po terenie na saperów jak dla mnie słaba opcja tu warto przemyśleć jak można by to usprawnić.
Seph zapewne gdybyście mieli ciągłe zaopatrzenie w łuski to kwestia terenu byłaby drugorzędna, na początku gry mocno nas przycisnęliście i nie mogliśmy się przebić do zegara a MG w okopie dało się znacznie odczuć. Odnieśliśmy spore straty, przegrupowaliśmy się i Hiszpan zmienił strategię na obejście i zajęcie pozostałych punktów, jako wolne elektrony jedynie partyzanci biegali reszta miała sprecyzowane zadania. Masz też dużo racji odnośnie moderowania i reagowania na uwagi aby gra leciała ciągiem ale każdy się uczy i nabiera doświadczenia. Mój oddział prawie godzinę siedział w punkcie z bandażami bo taki był rozkaz a potem się okazało, że jest przerwa w grze bo macie problem z łuskami.
Co do zarzutów o terminatorkę to w obie strony były przytyki, jeśli ktoś ma konkretne uwagi do gracza/graczy to rozwiązujcie proszę takie sytuacje na miejscu lub bezpośrednio po grze bo później robi się "gówno burza". Nie chciałbym aby w ASH zrobiło się to samo szambo co w modernach.