Zaprawa już była... Z Phobosem tylko przetrwałem, no oczywiście w Przemka też wierzyłem ,ale on kierowca na drugi dzień :)
Miejsce ochrzczone, dajemy atest na "co nieco" więc można działać. :icon_twisted:
No i hasło:
"hokus pokus czary mary, daję dupy za dwa browary, to jest hasło każdej boryszyniary" :icon_mrgreen:
EDIT: Phobos popłakałem się z filmików :hahaha: