Witam,
Nie mogę się powstrzymać, żeby nie wrzucić swoich 3 groszy. Przypadkiem zobaczyłem reportaż, przez chwilę śmieszył, potem już tylko żenował. Trudno winić reporterów czy psychologów o takie wnioski, jeśli się im podrzuca takie fakty. Materiał mówił o aferze wywołaniej przez poszukiwaczy mocnych wrażeń, ci o dziwo odważyli się pokazać przed kamerami. Boli mnie tylko, że przeprosiny trwały 20 sekund, a reszta czasu to żenująca (powtórka, bo brak mi słów) gadka jacy to z nich komandosi, jakie to ekstremalne te ich "treningi", "zwykły człowiek temu nie podoła", "nawet pare godzin bez wody trzeba wytrzymać", żenada...