Przeczytałem prawie cały temat - czasami zgroza jak się jest elektrotechnikiem :)
Po pierwsze trzeba to policzyć
Silnik w naszych AEG zużywa przeciętnie 20 A prądu. Nie liczę ekstremalnych tuningów. Zatem przy rezystancji rzędu powiedźmy 0,01 Ohm daje nam 4 W traconej energii. Obudowa takiego tranzystora może wyzwolić spokojnie 1W. Wniosek - potrzebny radiator - wystarczy przy takich mocach kawałek blaszki - wniosek drugi - moc tranzystora do takich zastosowań jest pomijalna (większość i tak ma kilkadziesiąt Wat). Napięcia tranzystora też można pominąć. Powinna być jedynie większa od dostępnej baterii o powiedźmy 100% czyli dwa razy. Rezystory użyte w schematach nie muszą być mocowe (czyli standardowe 1/6 W - 0,125 - wystarczy). Tranzystory typu FET są sterowane napięciem a nie prądem.
Szybostrzelność - na ten czynnik ma wpływ różnica rezystancji styków a rezystancja tranzystora - w wielu wypadkach są podobne ale zużyte styki na pewno dają mniejszą szybkostrzelność. W wielu wypadkach to się wiele nie zmieni.
Żywotność baterii - w przypadku zwiększenia szybkostrzelności wydajność baterii zmaleje. Większa szybkostrzelność=większy prąd.
Żywotność styków - prawie nieograniczona - koniec z wypalaniem styków itp.
Zalety : zwiększenie niezawodności styków, czasami zwiększenie szybkostrzelności
Wady : modyfikacja okablowania
Co do stosowania kondensatorów to nie mam zdania - można na nich zyskać teoretycznie poprawę pracy silnika ale uważam, że tylko start tego silnika. Reszta to strata mocy ponieważ każdy kondensator ma prądy upływów i na nim tracimy żywotność baterii. Druga strona - jeśli kondensatory podłączone są do silnika a nie do baterii to podczas naciśnięcia spustu płyną niesamowicie duże prądy ładowania przez styki lub przez mosfeta - to jest pogorszenie działania.