W zeszłą sobotę na spotkanie przyszedł po raz pierwszy, taki kolega. Właśnie z tą Combat Machine .. Tak jest to nowa repliczka więc wszyscy rzucili się by ją pomacać xD
Pierwsze wrażenie:
- wykonanie to po prostu tragedia.
- Prawie całą wykonano z ABS'u nie licząc paru drobiazgów
- Sprężyna chodzi jak traktor, cały czas jakby o coś ocierała. Po prostu strasznie ciężko chodzi.
- Wadliwy jak... W 2 rundzie przestał działać silnik. Rozebraliśmy ją i okazało się że to jakimś cudem nie silnik tylko tłok..
-Do tego zasięg max skuteczny to góra 25m po czym kulki 0,2 i 0,23 lecą gdzie chcą, tak jakby hop-up w ogóle nie kręcił.
Resztę można się już samemu domyślić. :roll: