Zbych
Użytkownik-
Posts
55 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Zbych
-
http://pl.wikipedia.org/wiki/Karabinek_AK-74 Bodajże 4 akapit, nie licząc punktów. "Według niektórych opinii, AK-74 jest bronią mniej humanitarną niż AK-47, ponieważ pocisk o mniejszym kalibrze ma skłonność do koziołkowania w końcowej fazie lotu, a także do rykoszetowania: po trafieniu w ludzkie ciało nie przebija tkanek "na wprost", jak większy i cięższy pocisk 7,62 mm, tylko odbija się od kości zmieniając kierunek i własne położenie, co powoduje powstawanie znacznie większych obrażeń. Podobne zastrzeżenia wysuwane są także wobec NATOwskiej broni o podobnym kalibrze, np. M16 (kal. 5,56 mm)." A jeśli chodzi o to drugie to chodziło mi o to, że firmy sprzedają broń nie bacząc na intencje nabywcy.
-
Słyszałem, że amunicji do M16 zarzuca się swoisty Hop-Up, który powoduje ruch rotacyjny pocisku, zarówno w powietrzu jak i ciele człowieka, powodując spore obrażenia wewnętrzne. Wiem, ze 5,56 zastąpił stare naboje w Wojsku Polskim i to przez wstąpieniem do NATO, więc nabój wydaje się szeroko eksportowany, zapewne nawet do "bad guys`ów". Widać, nawet nie będąc związanym politycznie z krajem produkującym broń da się zakupić bron jak na targu.
-
Jak dla mnie kolejny głupi pomysł naszego rządu. Idioci i tak się umyją od tego a porządnym obywatelom utrudni ten test życie. Jakoś te "genialne" pomysły zabierają nam wolność, a chamom dadzą najwyżej powód do potwierdzenia się we własnej głupocie. Do psychologów przychodzą w większości ludzie zmęczeni społeczeństwem, które podkłada im nogi. A niby jak ma wyglądać ten test?
-
Przepraszam bardzo, za mój temat i obiecuje, że w tym nie będę robił bałaganu. Zabieram się do pracy nad ghillie i zastanawiam się nad tym, aby użyć go jako zewnętrznej części odzieży. Chciałem także aby dało się go dostosować co do rozmiarów ciała, a przecież nie ma wątpliwości, że jeszcze urosnę i może się zrobić ciasno, i gorąco. Wiec wpadłem na pomysł a by zastosować sznurki zamiast wkładania"przez nogę" W ten sposób zyskam "uniwersalność" ghillie i trochę zwiększy wentylację. Czy macie podobne rzeczy w swoim ghillie, i czy wypadło to dobrze? A tak do wcześniejszego wątku: Czytałem, że juta powinna stanowić 40% kamuflażu. Posługując się średniowieczną techniką rzemieni i pasków można zrobić ghillie 10`kilogramowe, tylko po co, to ja nie wiem...
-
Zabieram się do pracy nad ghillie i zastanawiam się nad tym, aby użyć go jako zewnętrznej części odzieży. Chciałem także aby dało się go dostosować co do rozmiarów ciała, a przecież nie ma wątpliwości, że jeszcze urosnę i może się zrobić ciasno, i gorąco. Wiec wpadłem na pomysł a by zastosować sznurki zamiast wkładania"przez nogę" W ten sposób zyskam "uniwersalność" ghillie i trochę zwiększy wentylację. Czy macie podobne rzeczy w swoim ghillie, i czy wypadło to dobrze? Jak wpadniesz na pofarbowanie na kolor zielony to tez założysz nowy temat? A potem na brązowo kolejny? Mało jest temaów o ghille? Otwieram przyklejony ale tylko do czasu pierwszego większego bałaganu... thor_
-
Z małą pomocą Thora, uplotlem to coś: Jest to mój pierwszy scenariusz ale nie pierwszy tekst. Akcja osadza się w fikcyjnej przeszłości. HEAD FIRST Wprowadzenie: W czasie zimnej wojny rząd USA zdecydował się na atak nuklearny na Związek Radziecki. Plan polegał na odpaleniu dużego arsenału rakiet z głowicami atomowymi. Stało się to, 14 Lipca, 1983 roku, o godzinie 14:00 czasu Moskiewskiego, Gdy na starą ziemię dotarła wiadomość o rakietach, prezydent zarządził natychmiastową ewakuację całego rządu i dowództwa wojskowego do tajnego schronu nieopodal Moskwy. Znajdował się on kilkaset metrów pod ziemią, oddzielony od powierzchni wieloma warstwami żelbetonu i stali, co, przynajmniej zdaniem ZSRR miało uniemożliwić jego zniszczenie. USAAF miał jednak asa w rękawie. Bombowce z systemem stealth dokonały bombardowania na bazę, używając głowic o łącznej sile 30 megaton. Wstrząs wywołał zawalenie się podziemnych korytarzy. W tym momencie wszyscy komunistyczni przywódcy, zdolni do wydania stosownych rozkazów, zginęli. USA wysłała cały swój arsenał w państwo przeciwnika, dając możliwość potencjalnego unieszkodliwienia 95 % sił wojskowych przeciwnika. Jednocześnie wysłała swoją flotę jako zabezpieczenie przed ewentualnymi okolicznościami. Zanim zostanie wydany pierwszy rozkaz nakazujący odpowiedzi militarnej minie conajmnej 48 godzin. Jest jednak nadzieja dla ZSRR. Generał Aleksji Łukow przebywający w czasie ataku na wakacjach, ma stosowne prawa. O godzinie 22:06, czasu Moskiewskiego, zostaje zabrany na pokład helikoptera w drodze do jakiejkolwiek bazy wojskowej. Jednak helikopter zostaje uszkodzony i rozbija się w lesie, jednak nie ma pewności co do zabicia Łukowa. W reakcji na to uniwersalny okręt desantowy USS”Tarawa”, wysyła pluton Marines do zbadania sytuacji. Lądują oni na plaży niedaleko miejscowości Korga i kierują się w kierunku wraku. Dowództwo wysyła też drużynę SF w samolocie. ROZPOCZĘCIE AKCJI: Czas: 5:00 15 Lipca, 1983 roku. Helikopter Łukowa rozbił się i przeżyły tylko dwie osoby. Generał ma złamana nogę i nie może się poruszać samodzielnie. Cały jest tylko jego osobisty ochroniarz, który służy w Specnaz od 20 lat i jest wystrojony orderami jak choinka. Łukow przygotował dla niego aktówkę z kodami autoryzacyjnymi, którą ochroniarz musi dostarczyć do radiostacji i nadać. Radiostacja jest w punkcie startu Rosjan i może zostać zniszczona. Marines wylądowali na brzegu i są w odległości niecałego kilometra od wraku. Samolot z żołnierzami ze Special Forces pod przywództwem pułkownika Jacka O`Neilla, dotrze na miejsce w ciągu 30 minut od rozpoczęcia gry. Mają oni za zadanie zniszczyć aktówkę z kodami i zabić generała. W pobliskiego garnizonu wyruszył cały pułk żołnierzy, którzy patrolują las w poszukiwaniu generała. Kody autoryzacyjne mogą posłużyć USA do unieszkodliwienia silosów przeciwnika. Oficer Marines oraz szef SF mają podręczne radia, dzięki którym mogą nadać je do dowództwa. W takim wypadku misja kończy się sukcesem i muszą wracać na plażę. Tak samo jest z generałem, jednak USA radiem go nie prześlą, tylko zaciągną do plaży i na statek. TEREN I REKWIZYTY: Promień mapy wynosi gdzieś 300-500 metrów. Wrak znajduje się na jej południu. Punkt ewakuacji ZSRR znajduje się na wschodniej krawędzi mapy a USA na północnej, skąd odpłyną na pontonach. SF wylądują na spadochronach na południu. Mapka: http://img221.imageshack.us/my.php?image=headfirst2gi5.jpg Na mapie znajdują się 3 punkty respawnu Rosjan. Najlepiej, żeby były to jakieś auta(szyby przykryć tekturą). W każdym musi znajdować deseczka z zaczepioną u góry szmatką, którą żołnierze USA mogą zdjąć aby zablokować respawn Rosjan. Raz zdjętej szmatki nie da się ponownie założyć. Obszar to typowa tajga. Za wrak można użyć jakikolwiek zniszczony samochód, więc nie jest to jakiś wymagający scenariusz. Jedynym zmartwieniem jest oznaczenie randevou obu drużyn, za pomocą szmatek lub czegoś podobnego. Potrzebna jest naturalnie aktówka z seriami kodów w środku, coś co wygląda jak radiostacja, dwa „niby radia” przenośne, fiolka z wodą(dla generała) i cokolwiek co nie jest na tej liście a jest w scenariuszu. SIŁY: Drużyna 1: Rosjanie: 20-30 osób. Uzbrojeni jak Ruskowie, mają punkt ewakuacji na wschodniej krawędzi mapy. Dawaj tu najgorszych graczy(nie mów, że są najgorsi J). Broń do wyboru, do koloru. Karabiny, pistolety, gumowe siekierki itd. Cele: -dopilnuj aby aktówka została dostarczona -uratuj generała Lub pokonaj wszystkich wrogów. Łukow: Jest ranny i ledwo może się poruszać, a co dopiero strzelać. Dawaj tu gościa co najlepiej umie grać role. Może być ubrany po cywilnemu ale jak masz mundur ZSRR nie zaszkodzi. Aby go prowadzić potrzeba dwóch ludzi. Aby w ogóle można było go ruszać, trzeba majstrować przy jego nodze 10 minut. Gdyby porwali go Amerykanie ma przy sobie fiolkę z cyjankiem([tzn. z wodą] chyba, że ktoś chce być przekonujący). Można mu ją zabrać. Z powodu środków przeciwbólowych, które zażył jest niezdolny do dowodzenia. Cele: -uratuj się -w razie pojmania przez Jankesów wypij truciznę Specnaz: 1 as, wśród asów. Daj tu najlepszego gościa jakiego znasz. W razie czego obejmuje dowodzenie: Cele: -dostarcz aktówkę i nadaj kody przez radio -pomagaj Rosjanom Drużyna 2: Marines: 16-24 osoby. Daj tu średnich graczy, mają mocny łańcuch dowodzenia. SF: 8-10 osób: Lepsi gracze, ich szef ma zwierzchnictwo nad Marines. Cele: (trzeba wykonać tylko jeden punkt) 1 -zniszcz aktówkę i zabij generała 2 -przejmij aktówkę i nadaj kody do dowództwa 3 -porwij generała do randevou. 4 – zniszcz radiostacje i zabij generała Istotne elementy rozgrywki. -panuje tajemnica, oprócz odprawy i zasad gry9respwny itd.) -gdy Marines dowiedzą się o co chodzi z tymi respawnami, na pewno będą starali się je zniszczyć. Najlepszą taktyką jest dostanie się do tymczasowo nieużywanego respawnu aby unieszkodliwić niestrzeżony obiekt. Obleganie respawnu jest wręcz idiotyczne ponieważ, siły przeciwników są nieograniczone. -USA ma szeroką skalę zwycięstwa -Rosjanie na początku, mają dobrą sytuację ale muszą uważać na wszystko KWESTIA ŚMIERCI: Łukow: One shot, one dead. Specnaz: Respawnuje się tak jak reszta Rosjan Rosjanie: Jako, że mają praktycznie nieograniczone siły, posiadają trzy punkty respawnu oraz swoją lokacje początkową, które wypadało by bronić, ponieważ amerykanie mogą je unieszkodliwić. SF i Marines: Każdy żołnierz posiada 3 punkty trafień(tu nie chodzi o to, że cię muszą trafić trzy razy). Po postrzale, kładzie się na ziemi... itd. itp. Różnica polega na tym, że potrzeba znacznie mniej czasu aby opatrzyć żołnierza. -Kolega może to zrobić w 240 sekund(ha! Liczyć:P). -Medyk, może to zrobić w 2 minuty. Wygodnie jeśli byłby wyposażony w stoper. Po zranieniu, obwiązuje się prawe ramie bandażem, po drugim, lewe, przy trzecim głowę. Ponadto jeśli jesteś ranny trzeci raz. Leczenie trwa dwa razy dłużej i nie obejdzie się bez pomocy medyka. Każdy posiada jeden opatrunek dla siebie a każdy medyk posiada 6. Jest jeden medyk na 4 osoby. PRZYKŁADOWE ODPRAWY: Każdy dostaje do łapy Wprowadzenie. Dostaje tez do łapy cele misji. Odprawa Łukowa: 8:06 po ataku. Mały liścik papieru w teczce, dostarczonej mu przez pilota. Aleksji, jeśli wszystko poszło dobrze, jesteś teraz na pokładzie śmigłowca w drodze do bazy. Wiesz pewnie też co się dzieje. Niestety radiostacja nie ma zasięgu, wiec musisz dostarczyć kody autoryzacyjne. Proszę też abyś gdzieś je spisał w razie wypadku. Tylko ty żyjesz! Z całego szefostwa nuklearnego! Te kody muszą trafić do radiostacji. Generał Wasilij Terakow. Odprawa osobistego ochroniarza: 15 godzin po ataku. Zostaw mnie Mark. Nie ruszę się stąd. Jestem za ciężko ranny. Weź tą teczkę. Są w niej kody autoryzacyjne. Gdzieś w pobliżu musi być radiostacja. Idź! Szybko! Odprawa Rosjan: 14 godzin po ataku. Gdzieś w tym rejonie rozbił się helikopter z generałem. Macie go znaleźć i przyprowadzić całego. Generał Terakow mówił coś o jakiejś teczce, to też znajdźcie. I ty oficerze, pilnuj tych ludzi, a także radiostacji. W razie czego przyślę ci więcej ludzi w autach. I śpieszcie, bo Родину в руинах! Odprawa Marines. 11 godzin po ataku. Dobra, chłopcy i dziewczęta. Pewnie zastanawialiście się dlaczego ta łajba płynie w kierunku brzegu. Otóż mamy zadanie z góry. O 11 (to po angielsku:P) nasz ptaszek rozwalił pewien helikopter z rosyjskim generałem. Otóż generał ma kody do silosów! Otóż, wiadomość, że nawet jeśli zginął mógł sobie to gdzieś spisać i to musimy znaleźć! Otóż, na pewno nie dopuścić, żeby wpadło w ręce wroga! Nie znamy lokalizacji wraku, więc będziemy szukać. Jeśli generał przeżył i ma ze sobą teczkę, trzeba mu ją odebrać, a jego zabrać na tą łajbę aby posmakował dań w mesie. A na pewno, nie pozwolić aby dotarł do jakiejkolwiek radiostacji. Zrozumiano? Możemy się spotkać z kilkoma soldatami z Rosji więc uważajcie żeby wam niczego nie wcisnęli a zwłaszcza ołowiu za prawie darmo. Niestety nie ma czasu aby poopowiadać wam o rozmaitościach tego terenu, but is no time to waste, talking about hills, and rivers. Odprawa SF. 11.36 po ataku. Baza NATO w Norwegii. Nasz myśliwiec zestrzelił rosyjski helikopter nieopodal miasta Korga. Jest na nim generał Łukow, razem z kodami do silosów i tym podobne. Musimy się tam dostać i pogadać z Marines, którzy będą tam niedługo i pewnie lepiej znają sprawę. Wiemy tylko tyle, że teczka z dokumentami nie może trafić do radiostacji, a najlepiej żebyśmy przekazali te kody dowództwu przez radio. Wypadałoby też porwać generała, ale jeśli dostaniemy w łapy kody, nie będzie to konieczne. Mogą tam być Rosjanie więc... do samolotu. POSTANOWIENIA KOŃCOWE -Medyk nie może się sam opatrzyć, ale może powiedzieć komuś jak to zrobić. -Powiedzmy, że Marines domyślili się o aktówce. -Jeśli Rosjanin zostanie zabity na respawnie, czeka 15 sek. , żeby dało się cokolwiek z tym zrobić. Wszelkie sugestie, pytania i quote mile widziane.
-
Czapka mi się nie podoba. Zawsze lepiej niż bez, ale nie przypomina ona naturalnych, różnokolorowych roślin(żółty, brązowy, ciemnozielony). Chyba, ze strzelasz się w błękitno-zielonej dżungli. ;)
-
Jak wyskoczyć z okna / dachu. Taktyki / Techniki...
Zbych replied to F4RR3LL's topic in Taktyka - teren zurbanizowany
Ups. Pęd. Cóż. O tym się zapomniało. Jak zwykle... Zwracam honor z nadwiązką. Trzeba jeszcze policzyć to, że spadający człowiek podnosi pod sobą ciśnienie:), uderzające kulki nadają pęd itd. Z tymi kulkami można sobie odpuścić, bo przecież chce się przed nimi uciekać. -
Jak wyskoczyć z okna / dachu. Taktyki / Techniki...
Zbych replied to F4RR3LL's topic in Taktyka - teren zurbanizowany
Ha! Właśnie, że nie(chyba, że "wyznajesz" jakiś inny model fizyczny). A tak do tematu. W życiu nic nie złamałem, ale muszę przyznać, że parę razy byłem blisko, czując "mięsisty" ból w woreczku od kostki. Z tym woreczkiem to akurat jest dziwnie, bo mój kolega schodził sobie po schodach i "zaryzykował" zrobić kolejny krok. Woreczek się przerwał i miał 2 tygodnie w gipsie. Zauważyłem jeszcze, że ryzyko złamań jest większe w przypadku krzywej nawierzchni. Nogi układają się pod dziwnym kątem, do którego Homo Sapiens nie jest przyzwyczajony. Jest chyba jakaś choroba kości, która jest bardzo popularna. Bodajże ma ja 50% ludzi czy coś takiego. -
No, gdyby ten gruz jeszcze wyglądał to by było dobrze, ale skąd bierze się gruz w miejscach gdzie ściany i sufit są nietknięte. Gruzy na zewnątrz są strasznie kanciaste i często dwuwymiarowe. ponadto w mieście nie da się poruszać przyjemnie. Większość ulic jest zasypane i "naturalnie" 200 lat deszczu wiatru nie wyrównało gruzów. Przez to gra traci swój klimat. Dla autorów polecam: Więcej powietrza i wyobraźni.
-
Wkurzającą rzeczą w Falloucie 3 jest wystrój lokacji, który bije po oczach. Pomyśleli, że skoro Fallout ma 10 lat i są w nim tekstury o malutkiej rozdzielczości, to pewnie tak to powinno wyglądać w Falloucie 3. Nie chodzi mi oczywiście o rozdzielczość, a wystrój. Wszędzie są gruzy, gruzy, gruzy. Nawet w metrze gdzie sufit jest nieuszkodzony, wszędzie leży gruz. W cytadeli wszędzie widać zdarty tynk, wystające cegły. Nawet w pokoju Three Doga można zobaczyć gazety. Bo, po co sprzątać jak pracujesz tutaj od 20 lat. Bethesda przedefiniowała po prostu pojęcie "post apo". Wkurzające są modele budowli, które są po prostu dwuwymiarowe. Od taka tapeta na ściany ulic. Popatrzcie na mapę i poszukajcie Waszyngtonu, to co widzicie to aż 3000% tego co można zwiedzić. Jest to po prostu makieta z paroma miejscami do zwiedzenia.
-
Wiem, że stary temat ale cel się nie zmienił Wtyka Pewnego razu grupka bandytów decyduje się na napad na "cokolwiek". Anty-terroryści muszą z nimi dyskutować i dojść do wypuszczenia zakładników. Jeden z bandytów współpracuje z policją. Teren: Obojętnie jaki obszar zabudowany, najlepiej z ogrodzeniami. Budynek musi być całkiem spory, ogrodzony płotem i mieć sporo wejść (okno, balustrada). Uzbrojenie:normalne Drużyny: Bandyci: 4-6 osób. Na początku gry losują karteczki aby wyznaczyć konfidenta. Wyniki są tajne. Cele: -nie dać się glinom -uciec -zdobyć gotówkę Konfident: ma krótkofalówkę, musi pomagać glinom. Policja: 10 osób, szef współpracuje z konfidentem. Zakładnicy 1-4 osoby Cele: -pokonać bandytów -uratować zakładników Bandyci mogą zażądać od policji pieniędzy i transportu.
-
Aby zrobić fajny efekt dźwiękowy, posłuż się sklejką i styropianem. W obu zrób otwór. Przytnij trochę rogi styropianu, aby ładnie wyglądało. Przyklej styropian do sklejki za pomocą taśmy lub jakiegoś kleju(superglu nie jest ekonomiczne w tym wypadku) Pomaluj całość na czarno, lub jak chcesz na różowo Od strony sklejki dodaj uchwyt. W rezultacie otrzymasz tarcze, która przy strzale z repliki powinna wydać "pum" jak prawdziwa. Niestety wygląd nie jest super, ale jak jesteś zdolnym artystą to jest szansa.
-
Jeśli są tacy dobrzy jak sobie wyobrażasz, powinni wbiec tam nago i ubić go genitaliami. Każda broń sprawdza się lepiej w innej sytuacji. zresztą, po co maja zmieniać magazynki jak mogą wyjąc nową spluwę i walić(sio matrixa oglądać). Broń na plecach przenoszona jest zapewne ze względu na jej rozmiar, bo wątpię aby chcieli mieć kamizelkę poobwieszaną bronią jak choinka.
-
W kwestii hi-capów nie dałoby się zastosować aktorstwa tzn. strzelasz 30 pocisków, wyjmujesz magazynek, macasz kamizelkę i wkładasz magazynek? Wiem, że takie rozwiązanie jest dziadowskie i znacznie fajniej jest trzymać ammo w oddzielnych magach. Może być to jednak ewentualność dla tych, którzy mają dostępne tylko hi-capy.
-
Pierwszy etap da się przejść spokojnie z polowa żołnierzy, jeśli tylko trzyma się ich razem i nie pozwala wchodzić Anie w zasięg "skoku". A co trzeba zrobić w drugim etapie? Ja nie mogę iść na Burkiem.
-
Gram w Fallouta 3 i muszę powiedzieć, że gra jest godna poprzedników. Co niektórzy narzekają, że jest zupełnie inny. Ja jednak sądzę, ze gry nie dało się przenieść w 3D lepiej. Nie wiem co byście chcieli zrobić, ale nie da się zrobić tego lepiej. Jednak znaczącym problemem jest dla mnie "niszowatość'. Otóż, zaczynamy przygodę w Skarbcu i myślimy"jak będzie fajnie". A okazuje się, że jest to góra kilkadziesiąt korytarzy i drzwi. Idę do Megaton. Myślę, że to już jakaś ostoja cywilizacji a tu"wiocha". Potem idę do budynku radia. To myślę, że cały budynek nadawczy, a tu po zabiciu kilkunastu mutantów.... Parę pokoi. No to idę do River City. Myślę, lotniskowiec, ale fajnie będzie, a tu kilkanaście pokoi. Żadnych emocjonujących rzeczy. Tą sama wadę, chociaż mniejsza, ma Oblivion. Cóż, panowie z Bethesdy nigdy nie mogli zrobić WOW na ekranie. Inną wkurzającą rzeczą jest brak muzyki. To znaczy I don`t meen to put the world on fire... i tyle. W innych aspektach gra jest idealna i bardzo ją polecam.
-
Kończą ci się slangi :). Wiem co to jest UAV. Jakby nie było tego w dziesiątkach filmów i gier. Nie wiem co zarzucasz mojej pisowni.
-
Nie ale założę się, że jest to mniej skomplikowane niż podczepienie UAV do samolociku. Poza tym o lotnictwie można zapomnieć. ASG to jest strzelanie kulkami a nie "zabawa w czołgi", czy "kto kupi se lepszy bajer". Takie rzeczy można sobie robić tylko dla zabawy a raczej "sprawdzenia" bo ASG z tego co wiem jest dla zabawy. Tak więc, kto nie pisze w tym temacie powiedział więcej niż 1000 słów.
-
Chodziło mi o taka lekka bombkę, która byłaby na tyle lekka, że nikomu nie zrobiła by krzywdy. Tektura zapewniłaby duży rozmiar przy niedużej wadze. Wystarcz zbalansować. Nawet dostanie po głowie nie zrobiło by dużej krzywdy biorąc pod uwagę, ze hełmów jest raczej dużo. Jest jednak rzeczywiście problem z ludźmi bez hełmu bo im to naprawdę potrafi zrobić krzywdę niekiedy. Nieźle trzeba by to dopracować aby obyło się bez nieprzytomnych Солдат`ów.
-
Też tak pomyślałem jednak rogówka jest na dosyć twarda, że da się ja ciąć chirurgicznie a dookoła soczewki jest parę mięśni. Tymczasem pierwszy etap przypomina galaretkę i przebiłby ją pistolet za 5 zł.
-
Super film. Jak zrobić żel o konsystencji ludzkiego oka? Zadziałało by to na wyobraźnie.
-
Może nie jestem doświadczony na polu bitwy jednak na myśl przychodzi pewien pomysł Bomby z pojazdu latającego - nie trzeba używać żadnych materiałów wybuchowych. Wystarczą tekturowe pudełka, które odpowiednio sklejone można zrzucić w samolociku czy helikoptera. Były by one naładowane kulkami, a upadek z 10 metrów spowodowałby rozwalenie się pudełka i wywalenie kulek na nawet paręnaście metrów. Nie byłoby to chyba zbyt szkodliwe. Opakowanie kulek ważące z 50 gram mogłoby walnąć z siłą najwyżej (i powtarzam najwyżej) kilkukilogramowego pudła. Muszę się jeszcze douczyć z fizyki. Brzmi mało dramatycznie? Pudełka mogłyby wyglądać jak prawdziwe bomby i do środka można by wsypywać kurz aby robiło się takie pfffu. Ewentualnie można by przyczepić mały pęcherzyk powietrza który robiłby dramatyczne pum. Na czubku umieścić mały ciężarek(nie wiem, z plasteliny) aby bombki spadały na sztorc. Może głupio brzmi ale wyobrażam sobie efekt.