Powiem tyle po pewnym czasie posiadania M24 CA z upg. 300% (tj. 540fps), że jest to sprzęt dla osób z pewnym doświadczeniem z CAkami gdyż nadal przejawia się tu legendarna zawodność tego sprzętu :), albo może ja mam pecha do egzemplaża. To co już pisałem w innych topicach + rozwiązanie rączki oraz cylindra chodzącego na łyso w łożu woła o pomste do nieba. Do tego dziś na dzień przed zlotem zauważym, że po przeładowaniu i skierowaniu lufy zgodnie z grawitacją kulka swobodnie się wytacza i wypada z lufy (także na zlocie sam swoją pozycje będe zdradzał częstym KUR** albo smiechem rozpaczy 8) ). Także jak ktoś ma pecha to nieustannie będzie poprawiał po fabryce. Gdybym znów miał wybierać zastanowiłbym się mocniej i może wziąłbym gazówke. Mimo mniejszej powtarzalności oraz kiepskiej ekonomiki napewno miałbym mniej roboty niż przy emce. Lecz nie mówie, że żałuje jestem zadowolony z dokonanego wyboru bo nic dobrego nie przychodzi łatwo widać jest to cena jaką przyjdzie mi zapłacić za dobrą zabawe :)
ps. Zapomniałem dopisać, że po strzale na zabezpieczonej przez pewnego osobnika owe zabezpieczenie zaprzestało swojej działalnośi na rzecz bezpieczeństwa 8)