Pin to jakby taka śruba bez gwintu :) Służy do połączenia kolby z resztą broni: kolbę wsuwa się do kielicha, a następnie przez otwór (który jest w odpowiednim miejscu w kolbie i korpusie) przekłada się tą "śrubę".
Ja z wypadaniem pina nie miałem żadnych problemów.
A jeżeli nawet ci wypadnie i go zgubisz, to na jego miejsce możesz w ostateczności wsadzić zwyczajną śrubę, nakręcić nakrętkę i po problemie.
Nie widzę tu więc większego problemu.
U mnie póki co działa bez zarzutu. Stg kupiłem na drugi dzień po pojawieniu się w polsce, co prawda nie strzelam się bardzo często.
Na akumulator nie można raczej narzekać, mi zawsze na strzelanki wystarczał.
Jakie dokładnie problemy?
Ładowarka jak ładowarka, chińska tandeta, trzeba pilnować czasu ładowania, ale mi ładuje w porządku, o niebo lepiej niż ten "mikroprocesorowy" wynalazek Batimexa.
Nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie. Mi póki co wszystko działa bez zarzutu, z osiągów też jestem zadowolony.