Witam.Jestem nowy zarówno na forum jak i w środowisku airsoftowym,jednak już na początku przyszedł mi do głowy ciekawy,dość specyficzny pomysł.Mianowicie mamy już granaty miotane przez granatniki podwieszane (M16/M4/AK47),mamy granaty zawleczkowe (Dosyć drogie swoją drogą) oraz różne go rodzaju miny np.Claymore.Moja idea natomiast polega na wprowadzeniu do walki "Granatów wodnych".Każdy zna chyba małe,wypełniane wodą baloniki,które można dostać w wielu marketach.Ich przygotowanie zajmuje wprawnej ręce kilka sekund (włożyć pod kran i zawiązać ;-) ),a cena zadowoli każdego-około 3 zł za 100 sztuk.Wszystko polega na tym że te zabaweczki,choć małe,mają stosunkowo niezły rozrzut,dzięki czemu z powodzeniem można by wykorzystać je jako granaty.Są w miare bezpieczne,gdyż dostanie czymś takim bezpośrednio nie powoduje żadnych obrażeń.A poza tym chyba nikt nie rzuca granatami żeby trafić kogoś bezpośrednio,nie?Identyfikacja trafienia także nie powinna być trudna,bo mokry mundur powie nam wszystko i nie powinno być żadnych sporów w kategorii "Dostałem,czy nie?".Zastanawie mnie tylko kwestia jaskrawej barwy tych "granatów" (Dziwnie będzie rzucać we wroga różowym balonikiem,to ogólnie psuje trochę klimat.).Co wy myślicie o takim rozwiązaniu?