Witajcie
Od niedawna jestem posiadaczem "Ingrama" firmy HFC... o, tego tutaj :)
Ale do rzeczy - first things first. Po pierwsze, nie jest to tak właściwie Ingram... co chyba z resztą widać :? . Sama broń opisana jest jako "230 SMG".
1. WYKONANIE - gnat jest dość ciężki i bardzo dobrze leży w dłoni. Kolba i tłumik nie trzęsą się (przynajmniej w moim przypadq). Lufa jest wewnątrz metalowa, a całość wykonana solidnie. Naciąg znajduje się po lewej stronie broni, co praktycznie dyskwalifikuje ją dla osób leworęcznych... Blokada spustu i magazynka - standard. Magazynki są ciężkie (pojemność - 25 kulek), jedyną ich wadą jest to, że kulki trzyma w nich tylko grawitacja - brak jakiejkolwiek blokady w samym magu daje się we znaki również wtedy, gdy chcemy wyciągnąć pełny magazynek z naszego SMG. Tłumik jest 100% atrapą, ale nieźle wygląda.
2. OSIĄGI - jednym słowem - świetne. Doskonała celność nawet z ok. 20m, zasięg skuteczny jakieś 25m. I tu taka mała ciekawostka... strzelając z biodra lub z ramienia (wygodniej), można wymusić szybkostrzelność w karabinku, i to z całkiem niezłymi efektami - nawet 2 strzały na sekundę ! To chyba przyzwoity wynik jak na sprężynowca. Polecam używać BB 0,2 g. Właściwą moc broni szacuję na jakieś 0,5 J (o wiele silniejszy od P99 Shooter'a kolegi)
3. PODSUMOWUJĄC - bardzo dobry ASG. Mimo tego nieszczęśliwego magazynka i hmm... nielicencjonowanego wyglądu, polecam.
ZALETY:
+Dobry zasięg
+Świetna celność
+Moc :P
+Szybkostrzelność
WADY:
-Wygląd
-Brak blokady wewnątrz magazynków
-Tylko dla praworęcznych
WYKONANIE --= 7/10 =--
OSIĄGI --= 9/10 =--
OGÓŁEM --= 8/10 =--