Myślę, że większość tu osób uważa, że warto.
Jak już dostaniesz tą replikę to sie w niej zakochasz. Czasami mogą zdarzyć się awarie - normalka. Pytanie tylko czy będziesz miał na tyle cierpliwości, żeby je usunąć, a nie od razu sprzedawać w akcie desperacji :-F . Dla mnie grzebanie w Eli to sama przyjemność, zwłaszcza, że nie mam gwarancji w Polsce. Radość ze strzelania w pełni rekompensuje mi nieliczne wieczory spędzone z kumplem przy naprawie Eli. :killer:
Co do zmian na początek: jakbyś uważnie przeczytał wszystkie posty, zauważyłbyś, że była wzmianka co do konieczności wstawienia spr m120. Jest to spowodowane zbyt szybką pracą zębatek w stosunku do powracającego tłoka. Zęby tłoka szybciej sie zużywają. Gdy wstawisz mocniejszą sprężynę, problem ten znika, bo tłok wraca szybciej - proste. Nie ryzykowałbym założenia m130 na Twoim miejscu. No chyba, że kupisz tłok SNC do Eli za jedyne 175 zł na Specu :twisted:
Co do aku: radzę kupić najlepszej jakości 8,4 V - najlepiej Sanyo RC. Takie też posiadam (ogniwa 3600 mAh) i Elżunia śmiga jak szalona. Gdy wstawisz 9,6 V zębatki znów będą za szybko pracowały.
Pozdrawiam!