Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

FschPzAbw

Użytkownik
  • Posts

    81
  • Joined

  • Last visited

Recent Profile Visitors

4,415 profile views

FschPzAbw's Achievements

  1. Tak sobie czytam i muszę przyznać rację obu stronom. Szmerglu wiem o co chodzi z tym uśmieszkiem kiedy ktoś mówi o specjalsach, kiedy się jest "zwykłym bojówkarzem". Powstało zylion firm oferujących specjalsów robiących z dzieci komandosów. Coraz trudniej wyczuć ich specjalsową specjalistykę i poziom "ujebania w gównie". Drobne info typu Legionista, Szturmowiec z Lublińca itp. wystarczyły by zapewne do ostudzenia emocji. Eliminowanie "czarnych punktów" może nie jest chwalebne, ale stopień przeszkolenia jak najbardziej. Z drugiej strony, to smutne, że po odsłużeniu swego życie zmusza wielu Weteranów do użerania się z małolatami za jałmużnę, zamiast obcinania kuponów. Co do anonimowości kadry szkoleniowej to poniekąd i kwestia bezpieczeństwa w dzisiejszych czasach. Jako mało poprawni politycznie i patriotycznie za czesanie kasy pod innym niebem mogą zostać najzwyczajniej zgnojeni jak onegdaj powracający do kraju żołnierze Andersa. Takie czasy, a żyć i żryć trza mieć za co...no i jak by nie było ciągnie wilka do lasu. Jeżeli chodzi o osobę Pana Majora RS. Jakoś nie zapadł mi w pamięci jako ktoś z charyzmą i warty naśladowania, a raczej jako wypalony chłop o bardzo szerokim gardle, jadącym na micie US MAJONEZ. Ale znalazł sposób na życie po życiu i za to mu chwała. Niech więc i nasi mają szansę na dorobienie sobie w spokoju paru klepoków dla swoich starych na waciki. Chugo wie jakie będzie nasze życie Po... może jednak ciepełko i drinki z palemką, a nie tylko gimbusy i gimbusy :icon_mrgreen:
  2. Szkoda. To może za rok, jak dojdzie do kolejnej edycji. Trochę do Was daleko. Gdyby 48H jeszcze działało, spotkalibyśmy się w połowie drogi. Jak potrzebujecie jakieś fanty. USP, G36, Czesta kontrakt BW, Buty Haix P9 jak nowe rozmiar 275/105. Menażka, niezbędnik, Handschutz KSK, itp. to na PW. Widzę, że Wasz Hans nosi naszywkę Jednostki spadochronowej 261. Wie Pech und Schwefel. Niech ją nosi z dumą i pokorą. 261, 313, i 272 byli i są dobrzy w swoim fachu. A te 200 to w sumie, a nie w kawałku. Wkońcu ASGej to nie znaczy że ciota... Pozdr i może do zobaczenia kiedyś. Hans TD
  3. Wygląda ciekawie, tylko czy nie pokrywa się z innymi imprezami! Się sprawdzi... A może wybierzecie się w kwietniu na ASGARD na poligon Wędrzyński. Zasilicie mniej popularną stronę germańskich wojów. Co do oznaczeń na Waszej stronie. 20 km dla Fallschirmspringerabzeichen to profanacja! Na beret zapierdalasz 3 miesiące, kolejne trzy na dopuszczenie do kursu spadochronowego. Sam kurs podstawowy, to 3 tygodnie harówki, potu, krwi, rzygów, nudnych teorii, a na zakończenie trzy skoki z zasobnikiem, z czego jeden nocny . Szkolenie w wolnym spadaniu HALO / HAHO po zaliczeniu EK1 to kolejny miesiąc. Zróbcie chociaż dwusetkę tak z respektu dla spadaków. Blachy na berety istnieją bez flag. Nosi je kadra, oczywiście nielegalnie za cichym przyzwoleniem bo są wzorowane na tych z IIWW. Sprawność KSK1 i 2 to w realu EK 1 i EK 2 Einzelkämpfer czyli walczący w pojedynkę, mistrz przetrwania znaczy RAMBO ;-) Glück Ab! Hans
  4. Nooooo..... ale taki ból, to nie ból. Dychnąć od Starej...bezcenne!
  5. To masz się dobrze...jak będzie ujowo to pyk wajchą i obiad już w domu... No to do ewentualnego zobaczenia.
  6. Atakować zawsze fajniej...jak walą po oknach, to można szybko mleczaki pogubić. Trzeba będzie dużo piro. Wszystko zależy od dowódcy strony, jego pomysłowości i kunsztu. Czy będzie to MILSIM i czy nie przerodzi się w SZCZELANKĘ. No i pytanie która część muru będzie w grze. Nie wszystkie budynki mają fajne piwnice i tunele. Zielona w ASG jest zawsze fajniejsza od czarnej. Jedziesz z jakąś ekipą czy jesteś wolnym strzelcem? Im więcej tym lepiej. Nawet jak jest be, to w grupie raźniej. Zresztą z GW masz rzut beretem na mur.
  7. Kto jeszcze z 3Sity się wybiera? Masz Knochensack XXL? Ja mam, ale współczesny. Sprawdzę jak z wolnym czasem. Zielonym Diabłem jeszcze nie byłem. ....kurde nie doczytałem...zero współczesności! Niestety mam współczesny szpej od Fallschirmjager i nie raczej nie będę latać po górkach w ubraniu z koca. Będę niedaleko w chatce na Gibasach, to może i tak się przespaceruję w cywilkach na watrę i wurszta. Gluck Ab!
  8. Też mamy, ale się wybieramy. 2 do 5 osób ERIMOR...wiem, mamy przechlapane, ale wolimy od razu, niż nagle zostać przegrupowani. Będziemy sojusznikami?
  9. Kriss88 Puszczaj czasem jakieś dokładniejsze info o tym koszmarze. Nie chce mi się logować na ich portalu, a jako ewentualny frajer uczestnik, wolę wiedzieć, czy na grę wziąć replikę czy od razu atomówkę dla wyrównania szans :icon_biggrin: . Ale z tego co pisano wynika, że sama rozgrywka jest jedynie efektem ubocznym imprezy integracyjnej dla prezesów i obcokrajowców. Liczy się kasa, kasa i jak największa liczba frajerów z kasą i sponsorów strategicznych oczywiście też.
  10. Wacol Nie zakładam z góry, że będzie źle. Wręcz mam nadzieję, że wypali. Sam zapewne jako "zwiadowca" wiesz jak często wyglądają imprezy komercyjne z ludźmi z łapanki. Mało motywacji i dyscypliny bojowej. Wiele osób jedzie właśnie "służbowo" przede wszystkim spotkać się z kumplami i odpocząć od starej i rodzinki... Na Falkenie byłem i bardzo miło wspominam. Zgrana ekipa, ciekawy teren, sporo kontaktów i ciekawych akcji. Wszystko zależy od chęci i podejścia do tematu. Nie mów nigdy! MRE to przecież jest kupa, tylko w woreczku...smacznego :icon_biggrin:. Kriss88 która ze stron jest dopchana? Ta germańskich oprawców czy ta z ułańską fantazją?
  11. NOWA odsłona ASGARDa na Wędrzynie. Kolejna całkowicie komercyjna impreza. Czy wypali, zobaczymy. GHOST WAR poległ. Orgowie pewnie liczą na ekipy zza Odry, bo na poprzedniej edycji frekwencja nie dopisała lub jest to równoległy klonik poprzedniej imprezy? Tym razem ceny biletów rosnące od 220 do 280. Podobno ma to zmotywować do szybszego zakupu biletu... TERMINY ZAPISÓW: do 31 grudnia 2016 = 220 zł (limit 200 miejsc) do 28 lutego 2017 = 250 zł do 9 kwietnia 2017 = 280 zł W cenie biletu: - 3 dni przygody - 28 godzin intensywnej rozgrywki, - pobyt w dobrze wyposażonej bazie wojskowej, ​- atrakcyjny pakiet startowy (naszywka strony, karty do gry ASGARD, mapa, produkty od sponsorów). -3 dni przygody znaczy co? Czekanie, piwkowanie, trzeźwienie, szczelanie, piwkowanie, trzeźwienie i do domu? -28 godzin gry. Gdzie? Tylko czarna czy i zielona? No i pod warunkiem, że któreś z ekip się nie znudzą i pójdą na schabowego. -Dobrze wyposażona baza wojskowa...dobre. Zwykła barakolandia pamiętająca Adolfa. Wojskowo, jednakowo, ale OK. -Pakiet startowy? Naszywki i dupsy, szału niema, no może ze 20 PLN warte. Produkty od sponsorów znaczy co dokładnie? Kulki i wykałaczki? Jestem ciekaw czy impreza wypali. Nie jestem fanem komercyjnych imprez. Tego typu imprezy bardziej kojarzą mi się wyjazdami integracyjnymi dla firm z dodatkową atrakcją farbowania ścian i drzew niż z zabawą w ASG. Mam mieszane uczucia. Impreza u mnie pod nosem, ale mocno trąci mieszanką Falkena i CA. Cena wysoka, a tak do końca to nie wiadomo za co. No ale nasi zachodni sojusznicy na pewno chętnie postrzelają ciągłym...bo w domu im zabronili. Żeby mieć głos w dyskusji pewno się dokoptuję, ale na pewno nie już natychmiast.
  12. Może nie tyle zdenerwowanie co smutek z faktu zanikania milsimów. Ma to jedynie jeden mały plusik. Zaczęliśmy odkrywać mniejsze lokalne imprezy i muszę przyznać, że jest dobrze! Summer Games, Choszczno III...jest trochę siepania i magi szybko schodzą, ale są zachowane klimaty milsimu. Imprezy są takie dobre jak ekipy biorące w nich udział. Nawet na Falkenhorście mieliśmy sporo dobrej zabawy. Zadania zawsze możecie rozdać. Są tacy co lubią recon inni wolą beton inni godzinami zalegać w krzakach. Jak będą pojazdy, to można poćwiczyć przejazd kolumny zabezpieczonej przez teren zurbanizowany? Tylko bez wsparcia śmigła i strzelców w. to byle pastuszek walnie ci kupę na dach :icon_biggrin: Jak to mówią niektóre nasze Panie....kochanie zaskocz mnie... Pakula rozumiem. Bieszczady mają coś w sobie i mocno uzależniają. Sam walczę z myślami, żeby piznonć plastikowego AEGa w kąt i wrócić do turystyki, ale już nie MONowskiej. Niestety adrenalina też uzależnia. Czasu mało. Może zróbcie widoczną listę chętnych i coś się ruszy. Jak ktoś zobaczy, że jest 20...30...45...to się dokoptuje, a tak myśli o ku...zapiszę się, pojadę, a tu 15 osób na krzyż i szczelanka. Jeżeli nie macie pomysłu awaryjnego, to lepiej całkiem odpuścić. Pojechać z ekipą do Pakula, odprężyć się, poknuć, a za rok zrobić jak planowaliście. Jeżeli w tym roku pójdzie fama, że było mało i ujowo to pozamiatane. Nadzieja na szczęście umiera ostatnia. Nadal trzymam kciuki! Ku...jeszcze mnie za to roboty wywalą :icon_mrgreen:
  13. Czas wakacyjny, dużo obietnic, mało bieżących informacji i znikoma aktywność Orgów nie są dobrą promocją. Po słynnym Falkenhorście wiele osób podchodzi ostrożniej do tematu. Windujące wpisowe niczym na Borderze, podanie PESELu... i ogólny zarys typu: my robimy szkolenia, wam udostępniamy Mur, piro, a wybijanie sobie ząbków moderujecie już sobie sami. To może się udać, ale ze sprawdzonymi ekipami, a nie ludźmi z łapanki. Sam Mur to już skromna atrakcja. Jeżdżą tam klasy mundurowe, szkolne wycieczki, Harcerze, Strzelcy, OT, Farbierze. Sam teren poligonu dość paściasty. Imprezom 24H, 48H, Kaskadzie czy Black Ops trudno będzie dorównać. Do tego całość mocno tajemnicza. Nawet osoby ściśle współpracujące na imprezach z BT, SG, CID tuptali w ciemnej du... wyglądało to jakby ktoś podszywając się pod BT próbował kręcić swój interes. Gdyby Pakulowi lub Szpargałowi zaproponować jeśli nie Orgowanie to przynajmniej honorowy patronat nad imprezą, osoby będące w temacie wiedziały by, że będzie dobrze i trzeba jechać. Ekipy z Tri Sity i okolic, Wa-wa i południowy wschód wybrały imprezę w Łodzi i Toruniu. Na "Ziemie Odzyskane" zawsze wszystkim daleko i nie po drodze. Mimo autobany pod nosem. Cóż. Moi znajomi bardzo oczekiwali tej imprezy. Robili zakupy, modernizowali sprzęt, przebudowywali pojazdy do MOUT....to miała być druga po Anakondzie impreza zapisana grubą kredką w kalendarzu. Wiem, że kumpel wysłał propozycję wystawienia własnych pojazdów plus ich zdjęcia. Odpowiedzi nadal nie otrzymał. I co ma sobie myśleć taki zwykły szwej? Wirtualny mail, kolejny przekręt? Mimo wszystko co najmniej 15 do 20 osób czeka na zgranie ekip z Zach-pom. i Lubuskiego i wspólny zapis. Ludzie ze Szczecina, Gorzowa, Zielonej, Żar, Żagania. Miało to nastąpić na dniach. To sytuacja z wczoraj. Po tej informacji pewnie nastąpią kolejne ustalenia, przemyślenia, fochy i chuj bombki strzeli bo wielu poczuje się znowu wyruchanymi bez mydełka. Brakuje prawdziwych milsimów. Coraz więcej imprez to bardziej pseudo militarne zabawy w Żołnierzyków. Niby ASG, a bardziej przypominające Farbiarskie imprezy integracyjne dla firm lub milsimy szczelankowe. Gdzie to piękno obcowania z naturą, bytowania z ekipami i wspólna ZABAWA. To moje odczucie z perspektywy trepa weterana. Może cywile inaczej to odczuwają? Fakt, że każda próba dofinansowania skromnej emerytury wojskowej jest dobra, ale po co mieszać pojęcia milsimu ASG ze szkoleniem paramilitarnym z wykorzystaniem replik ASG? Pytanie techniczne od nadal chcących przyjechać. 1.Co dokładnie obejmuje wpisowe? 2.Gdzie ma się odbyć szkolenie strzeleckie. Na leśnej strzelnicy w Wędrzynie czy może na Strzelnicy w Międzyrzeczu? Bo Śnieżnik to na sprężone powietrze. 3. Gdzie zakwaterowanie. W Kampie obok Muru, czy na terenie byłego obozu szkoleniowego Wehrmachtu, a obecnie NATO przy głównej szosie Międzyrzecz-Sulęcin, czy może po gejowsku w murowanych koszarach? Skoro wszystko skurczyło się do formatu mini, to może biwak pod chmurką i grochówka z wkładką? 4.Czy zamiast strzelania możliwe CCCT? Mam nadzieję, że sama idea imprezy na Murze nie padnie! Więcej bieżących informacji, mniej tajemniczości, więcej zapału, mniej komercyjnego podejścia, a może za rok będziecie mieli komplet uczestników. Mimo wszystko trzymam kciuki na przyszłość!
  14. Teraz już rozumiem co mieliście na myśli kiedy siedzieliśmy z Wolfem pod daszkiem. Po waszym komentarzu " gdybyście wiedzieli to przeszła by wam ochota do dalszej gry..." miałem was za agentów, dezerterów NATO, najemników pana P...a to zwykły babol był :icon_mrgreen: ech życie panie.
  15. Czołem. Na Falkenhorście bawiłem się wyśmienicie. I tym razem było dobrze. Jestem maso? NIE! Obszar stosunkowo mały, ale zróżnicowany terenowo i z potencjałem. Nasze ulubione zadanie typu daleki zwiad raczej nie miało by racji bytu, ale wszystko inne jak najbardziej. Końcowy szturm na GAJ prosto pod lufy okopanych szturmówek i (wiecznie pełnej) świnki, był w 100% rozwałką na własne życzenie. Myślę jednak, że obie strony miały sporo satysfakcji i dobrej zabawy, a o to przede wszystkim chodziło. Dopełnianie wrogiej świnki resztkami z magów zabitych i rannych było zagraniem z realu wziętym...i zadziałało. Szacun. Jedynie za co należą się zjeby to GORETEXy Bundeswehry na mundurach wroga. Wiem, to najtańsze gore...ale to mnie zabiło, puszczając mi serię w plecy. Takie trafienia bolą najbardziej! MEDEVAC wzywany nie dotarł. Braki w amunicji i wodzie wymuszały na nas bardziej pasywne działania...znowu sprawdziło się powiedzenie, że lepiej nosić niż się prosić. W nocy dla odmiany co parę minut musieliśmy padać w nasączoną ulewą ściółkę, przez kręcące się na przemian pojazd ORGA i DISCO. Leżenie przy ich wydechu i słuchanie opowieści w oczekiwaniu na ich odjazd nie były koszerne. Aż korciło, żeby im coś pod furę podłożyć. I jeszcze ten taktyczny skuterek :icon_mrgreen: Pogoda dopisała. Było SUMMER i MOKRER. Liczę, że będzie i WINTER. Na następny raz proponuję: - bardziej widoczne oznaczenia SWÓJ/WRÓG typu opaski, jasne mundury / ciemne mundury lub NATO w hełmach, a FR wszystko inne. Na BW to się sprawdzało. Chyba, że NATO zdejmie hełm, a multicam w deszczu pociemnieje, ale i tak poznać, że NATO bo nikt inny tak objuczony zabawkami nie goni. - BAZY w terenie w punktach typu P2. Gdzie sztab i jego ochrona będą pod lufami... - ŁĄCZNOŚĆ na czymś działającym, a nie tym pitu pitu słyszę cię na...o już nie słyszę. Na tak małym obszarze nie powinno być problemów z łącznością. - MEDEVAC ze stałą ekipą czującą klimat. - QRF - ROTACJĘ dla teamów działających nocą, żeby przed nocką mogli się zdrzemnąć zamiast spacerować... - AMUNICJA. Magazynek = realna ilość amunicji + 15 sztuk. Np. 30 sztuk amunicji = 45 kulek. Ilość magów nieograniczona. Chcesz nosić 50 to noś. - KARTY RAN plombowane i idioto odporne...dostałem w rękę, rana lekka. Dostałem w głowę: hełm = ranny, czapka = trup itp. Kiedy przeciwnikowi dałem moją talię, żeby mi wylosował...zgrabnie zerknął podwinąwszy kartę i wyciągnął tą najciemniejszą. Ale spoko bez spin. Plombowane losujesz sztukę przed grą i nie ma potem zlituj się. W razie lekkiej rany, po drugim trafieniu medyk ma dodatkowe i to on losuję. A dla tych mniej zadowolonych. Bywają milsimy gdzie po 46 godzinach obserwacji i patroli, człowiek nie oddał ani jednego strzału, a pod koniec dostał wiadro adrenaliny i dobrze się bawił. Imprezy są tak dobre jak ekipy, ludzie biorący w nich udział. Zginąć jest bardzo łatwo, żołnierz nie ma zadań, żołnierz odpoczywa. Obowiązkiem żołnierza jest zachowanie zdolności bojowej. Pierdolnąć może zawsze i wszędzie, więc należy się rozkoszować naturą, śpiewem ptaków, zapachem lasu i potu. Szkoda, że pojechaliście. Potem jakoś morale na nocne spacery mocno opadło. Kupą zawsze cieplej i pewniej, ale dzięki za wodę i wspólne bieganie. Generalnie dziękuję wszystkim po naszej i tej drugiej stronie, orgom i ekipie GS3 za wspólne działanie i wyręczenie z upierdliwego dowodzenia. Fajnie tak połazić po lesie z rękami w kapsie! Do zobaczenia w polu. HANyS
×
×
  • Create New...