No niby tak, ale to dla podkreślenia faktu że te baterie 'same z siebie' się nie rozładują, i że ma słabą moc. Czyli wymarzone właściwości :)
IMHO E+Lite ma same zalety.
1) Jest leciutka, więc nawet biegając z nią na głowie człowiek błyskawicznie o niej zapomina. Nic nie uwiera, nic nie telepie. Również podczas przenoszenia w kieszeni jest praktycznie zerowa waga zupełnie niknie
2) Jest malutka. Na tyle mała że spokojnie można ją wsadzić nawet pod hełm czy kapelusz. Leżąc w kieszeni nie uwiera w nic, nie zajmuje wiele miejsca, można ją wszędzie wcisnąć
3) Może od razu świecić bardzo słabym czerwonym światłem. Dla porównania- w XP zawsze włączysz najpierw najmocniejszy tryb światła, dopiero potem będziesz mógł go stopniowo osłabiać (high->medium->low). Tutaj masz następujące tryby
Off <-> silne białe <-> słabe białe <-> migające białe <-> migające czerwone <-> czerwone <-> Off. Włącznik jest okrągły, więc można zaczynać z dowolnej strony.
4) Moc- czerwona diodka jest bardzo słaba, akurat aby znaleźć coś w plecaku, odczytać pozycję na mapie czy niepodświetlonym gps'ie, nie robiąc przy tym dyskoteki na pół lasu.
5) Baterie- te zagarkowe bateryjki praktycznie nigdy się same z siebie nie rozładują, a ich wielkość powoduje że można spokojnie nosić zapasowy komplet. Który zajmuje zauważalnie mniej miejsca niż 3*AAA.
Idealna latarka na skryte działania.