Właśnie przyszła do mnie replika JG202, czyli MP5K z RISem.
Pierwsze wrażenia:
bardzo dobra jakość wykonania zewnętrznego, idealne spasowanie, nic nie trzeszczy ani nie lata luzem
porządny, twardy ABS na dolnym body - reszta body zrobiona z metalu (nie reaguje na magnes, więc Al albo ZnAl)
RIS wykonany elegancko i precyzyjnie, również z niemagnetycznego materiału - obstawiam aluminium
RIS jest dość lekki, więc replika nie ciąży zbytnio na przód i wydaje się mieć realistyczną masę
magazynki, zarówno stockowy jak i mid-capy GFC siedzą w gnieździe bez luzu
bateria: stick, 8.4 V, pojemność 1100 mAh, mała Tamiya (Przy ładowarce stockowej czas ładowania to 6 godzin)
w pełni działająca rączka przeładowania, solidna, nie do urwania,\
indywidualny numer seryjny ma gnieździe magazynka
brak zbędnych napisów (takich jak "Made in China", "cal. 6 mm" itp.)
Bateria wchodzi w komorę nad gearboxem, a że replika jest okablowana na przód, pojawia się problem - nie sposób dostać się do złączek bez zdejmowania RISa (a ten umocowany jest na 6 śrub z nakrętkami, zdecydowanie nie jest to operacja do zrobienia w polu). Ja rozwiązałem to wyciągając złączki na zewnątrz, i ładując baterię bez wyjmowania jej z repliki - nie jest to rozwiązanie szczególnie estetyczne, ale za to wygodne. Jeśli ktoś chciałby używać pakietu LiPo, najlepszym rozwiązaniem wydaje się zamontowanie go zewnętrznie, na RISie.
Nie miałem okazji postrzelać w terenie, więc nie wypowiem się o celności, zasięgu ani HU.
Jeśli ktoś ma jakieś pytania, postaram się odpowiedzieć. Prawo w Anglii nie pozwala mi zabrać repliki do lasu żeby ją przetestować, muszę poczekać do następnej strzelanki - po niej, jeśli będzie zainteresowanie, naskrobię co nieco o samym strzelaniu.