Właśnie nic nie jest nadal jasne. Jak już wcześniej było pisane: w Polsce nie mamy prawa precedensowego i to, że jeden sąd wydał taki wyrok nie oznacza, że inne są nim związane ergo wszystko może się w tej sprawie zdarzyć łącznie z wyrokiem dla szczęśliwego posiadacza atrapy. Oczywiście artykuł napisany w optymistycznym tonie jakoby z tego tytułu "podobne sprawy – prowadzone przez prokuratury z innych regionów kraju – zostały już lub są obecnie umarzane." powoduje odniesienie mylnego wrażenia. Jednak tak jak mówię, dopóki dopóty przepisy się nie zmienią można śmiało stwierdzić, że Policja będzie kontynuowała swoją szopkę która oczywiście jest bez sensu zważywszy na zerową szkodliwość przedmiotowych "broni". Niestety, to ustawa a nie orzecznictwo jest w Polsce dla wszystkich w tym dla Policji źródłem na opak interpretowanego prawa. C'est la vie.