Witam Wszystkich.
Poczytałem sobie temat i tak sobie myślę, że idea nie jest taka zła. Ogólnie chyba nie ma się co przerażać tak na "Dzień Dobry" tematem. W sumie zasady ASG stosujemy wszyscy ( no prawie wszyscy poza tymi sporadycznymi wykolejonymi wypadkami ). W Polsce jest obecne pewnie z kilkanaście stowarzyszeń ASG, a ich regulaminy napewno są podobne, bo nie ma możliwości coby były zdecydowanie różne. Więc chętni ( na ten przykład autorzy ) Mogli by załozyć ogólnopolskie stowarzyszenie "zwykłe" żadne inne raczej nie przejdzie jeżeli chodzi o składki i porządek. Potem Stowarzyszenia pomniejsze, pojedyńcze grupy jak i maniacy mogliby się dopisać do tego "tworka". Pozostaje wyznaczyć jakichś "rejonowych opiekunów" najlepiej jeden człowieczek jedno istniejące stowarzyszenie, oraz na zebraniu ustalić założycieli. I wszystko. Zasadniczo wszystko funkcjonowało by po staremu, jedynie w sytuacjach, kiedy światek Polskiego ASG miałby zabrac głos możnaby zebrać głosy z rejonów i "centrala" przekazała by to dalej zainteresowanym w konkretnej sytuacji.
Może niezbyt jasno napisałem, ale tak bym to widział. 8-)