W związku z brakiem komentarzy odnośnie plecaków wwch, postanowiłem zaopatrzyć się w jeden na próbę.
Krawcem nie jestem, ale na starcie postanowiłem dokładnie przyjrzeć się materiałowi, który Kthulhu tak gnoi. Za punkt odniesienia, obrałem: guarderowską kopię IBA, Recon Vest G&P i wykończenia (kieszenie itp.) w kamizelce UTG. Nie oszukujmy się, że faktycznie biorąc pod uwagę ich grubość, wwch wypada marnie. Co innego jednak w lesie, gdzie po przeprowadzeniu crash testów w postaci kolczatych krzaczorów itp. nie odbiega znacznie od wyżej wymienionych, czyli spełnia moje potrzeby, aczkolwiek jest kilka (w zasadzie) dupereli, na które zwróciłem uwagę (na niekorzyść plecaka). Są to przede wszystkim:
- szwy, które w niektórych miejscach wyglądają jak szyte co najmniej po pijaku, lub też pod groźbą deportacji :lol:
- metalowe zamki błyskawiczne dość mocno dzwonią (odrobina czarnej izolacyjnej i kłopot znika)
- fastexy trochę jakby na słowo honoru
- ten gumowany materiał, którym wykańczane jest w niektórych miejscach wnętrze, źle mi się kojarzy. Miałem kiedyś plecak w znacznej części "wylepiony" tym czymś i bardzo szybko wylądował w piecu. Guma zaczęła się szybko kruszyć, żółknąć itp. Nie wiem jak będzie tutaj.
Generalnie dostałem to, czego się spodziewałem, ni mniej, ni więcej. Nie jest to ruska/chińska tandeta z targu, ale mu również brakuje do większości produktów znanych producentów.
Nie uwzględniam kontraktów, bo praktykowanie z nimi, zamyka się u mnie na ETLBV.
Na koniec fotki: