Czyli jednak LARP 1-2 tygodniowy? Bo dementi nie widze.
Z całym szacunkiem - ale wyszedłeś na razie z pewną ramą scenariusza, tfu, z zasadami. Doceniam pracę włożoną w ten pomysł, chociaż miny pyłowe na dotyk [zwane anomaliami] lekko poprawiły mi humor. W sensie bardziej niż dosłownym.
Można dyskutować o założeniach tego pseudo LARPa, ale co z jego realizacją? Wziąłeś chociaż pod uwagę warunki, które będą musiały być spełnione? 40 organizatorów? Zupełnie nieznanych ci ludzi?
Graczy 100-150, piszesz to tak, jakbyś już takowych posiadał? Jeśli nie, to napisz, że planujesz zabawę dla takiej garstki osób.
Tylko kto może bawić się 2 tygodnie?
Nie tylko ja, jak widzę, jestem oderwany od rzeczywistości.
pozdrawiam i liczę na dalszą dyskusję.