Witam wszystkich maniaków.
Temat poniekąd już wałkowany. Nie mniej jednak chciałbym zasięgnąć rad i opinii osób bardziej doświadczonych.
Radni mojego miasta jakiś czas temu zaangażowali się dość mocno w promocję regionu poprzez sport. Mamy już ogólnopolskie biegi które cieszą się dużą popularnością, działają stowarzyszenia i takie tam. Ostatnio pojawił się pomysł żeby zebrać plany na inicjatywy społeczne. Tak się złożyło, że przypadkiem zgadałem się z osobą która takie plany zbiera. Pogadaliśmy wstępnie chwilę i bardzo spodobał mu się plan zrobienia jakiegoś cosia a'la Arena ASG. Mam już upatrzony plac. Niestety jest z nim mały problem, bo jest dość wąski. Wymiary to około 200-250 metrów na około 350-400 metrów. Do tego dochodzi jeszcze możliwość zrobienia mniejszej arenki która miałaby 150 metrów na około 250 metrów, i tutaj zrobić coś na wzór kill house'a. Z tego co się orientuję miasto mogłoby przeznaczyć do 20000 na realizację projektu, z tym, że wiadomo. Im mniej tym lepiej. Siła robocza jest bo w budowie ma pomóc stowarzyszenie, czyli około 20 osób. Ja posiadam koparkę i dostęp do tanich palet, około 1 zł za 1 sztukę, do tego kilka ton piachu, worki i jakieś płyty OSB, myślę że zmieścimy się w budżecie.
Generalnie wydaje mi się, że cały plac byłby udostępniony dla każdego chętnego na zasadzie dobrowolnej darowizny, do tego miasto byłoby zainteresowane żeby podczas festynu na dni miasta organizować jakieś zawody, z nagrodami, być może jakiś stragan na bulwarze żeby ludzie mogli sobie do puszek postrzelać. Poza tym być może w ciągu roku byłaby jedna czy dwie większe zorganizowane imprezy.
Nie byłoby tutaj żadnej wypożyczalni ani nic, plac dla osób które posiadają już swój sprzęt.
I tutaj pytanie. Czy plac o takich wymiarach nie będzie zbyt mały? Wiadomo kill house to kill house, ale co z tym większym? Będzie możliwość żeby zorganizować tam jakieś większe scenariusze na liczniejsze grupy?
Jak Wy byście takie coś widzieli?
Pozdrawiam.