W praktyce, komu szkodziłoby przeniesienie takiego pomysłu na nasz polski grunt?
Największy problem byłby z terenem. A sądzę, że wiele osób dołożyłoby się do pomysłu, zwłaszcza, gdyby kwoty były podobnie niewielkie. (Już widzę ten slogan, odpuść sześciopak, dorzuć się dla dobra polskiego Airsoftu. :D )
Chłopaki się stowarzyszyli, mają fajny pomysł, dostali teren i chcą zorganizować coś dużego - niech organizują, na zdrowie im! Chcą zrobić coś dla ogólnej społeczności - więc zawołali do społeczności o mały gest. Zrobią, co zaplanowali - wszyscy na tym skorzystają.
Wydzielony teren ma te plusy, że jak już go dostali, to mogą tam zrobić co chcą. Wybudować umocnienia - żaden problem. Wykopać sieć okopów? Tak samo. Pirotechnika? Jak wyżej. Mogą tam sobie organizować co chcą, kiedy chcą i tak, jak chcą. ;)
Więc jeśli pomysł wypali, to pewnie usłyszymy prędzej czy później o jakimś większym zlocie, organizowanym tam, czy o cyklicznym strzelaniu.