eeeee... no to tak, pokombinowałem troche, i odsyłać repliki raczej nie będę, bo mogę ją sam zrobić. Po 4h kombinowania, replika zaczela normalnie strzelac. Uradowany wbilem tylni pin, i chcac sie juz upewnic, strzelilem... i kulka wytoczyla sie z lufy... co 7 strzalow wytacza sie jakas kulka z lufy, natomiast obracajac bron do gory nogami, strzela normalnie, tak jak powinna... nie wiem o co chodzi... pokombinowac troche musze, macie jakies pomysly ? ( Rozbieralem cala komore hu, bo nie moglem dystansera wlozyc... w gumce systemy, w miejscu gdzie hu podkreca, gumka mi sie troche rozciela [ w tym miejscu, gdzie jest to wyciecie na lufe], z tym że, dystanser przez to nie wychodzi, ani nic. Nadaje się chyba do użytku ? ( tak mi mówią innni koledzy, że powinna działać), bo jest tylko troszeczkę rozcięta. I jeszcze jedna sprawa, złożyłem komore, i jak jest ten pin na końcu, to ten garb, bez wbitego pina działa ładnie, a jak wbije pin, to już się nie chce tak łatwo wcisnąć.... normalne?)
Z góry dzięki za odpowiedzi, podpowiedzi i pomoc!