Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Modus

Użytkownik
  • Posts

    4
  • Joined

  • Last visited

Modus's Achievements

  1. Nazwa Commando pojawia się w modelu 607 CAR-15 SMG, pełna nazwa Colta: Colt Model 607 Commando Model Submachine Gun (jak również w jego poprawionej przez Colta wersji 607A) – nazywany był CAR15 SMG, CAR15, Commando SMG - w obu modelach długość lufy 254 mm. Następny, to Model 609 (nazwa wg Colta: SMG Nr 1 XM177E1 Commando), który pod oznaczeniem wojskowym XM-177E1 oficjalnie został przyjęty na uzbrojenie – nazywany CAR15 lub Commando – długość lufy 254 mm. (Wyliczając modele Commando, należy też wymienić Model 629 (XM-177E2), który pod względem formalnym nie był oznaczony jako Commando, ale praktycznie to Model 609 (XM-177E1) z lufą przedłużoną do 292 mm. Który również został oficjalnie przyjęty na uzbrojenie, i z tą chwilą zaczął zastępować (lub raczej wypierać) Model 609, a potem posłużył do opracowania modelu 733 Commando (w zasadzie Model 733, to zmodernizowany XM177E2). Model 629 był również nazywany: CAR15, Commando lub "Shorty 16" - slang). Kolejne Commando, to Modele: 733, 733A, 735, 738, 933, 935, 938 i LE6933 (u wszystkich lufa długości 292 mm) – nazywane również CAR-15, Commando lub "Shorty 16". Podział modeli Commando. Modele 607, 607A, 609, i 629 to M16A1. Określane jako Colt M16A2 Commando to Modele 733, 733A, 735, 738. W tym Model 738 to Colt M16A2 Commando Enhanced, produkowany tylko na eksport (S-1-3-F). Określane jako Colt M4 Commando to Modele 733, 735, 738, 933, 935, 938, LE6933. W tym 938 to Colt M4 Commando Enhanced, produkowany tylko na eksport (S-1-3-F), a LE6933 to Colt LE6933 Semi Auto L.E. Commando, cywilna wersja M4 Commando (S-1). Nie ma żadnej sprzeczności w tym, że modele serii 7xx zawierają się zarówno w M4 Commando, jak i w M16A2 Commando. Gdyż M4 Commando jest skróconą wersją M4, a on z kolei oparty jest o skróconą wersję M16A2 (wcześniejsze modele M4 miały stały uchwyt transportowy, późniejsze mają już mocowany na szynie – inny typ komory zamkowej lub jak kto woli "górnej części" komory zamkowej tzw. "flat top"). Co do zdania "Jedyną cechą wspólną wszystkich tych konstrukcji jest lufa tej samej długości 11,5" (292 mm)", to jest ono nieuprawnione i błędne. Ponieważ nieprawdą jest, że wszystkie modele Commando miały lufę długości 292 mm. Dopiero Model 629 lub trzymając się oryginalnej nazwy Commando (wg Colta) to Model 733 miał lufę długości 292 mm. Ale, nawet pomijając ten fakt i odnosząc się tylko do modeli Commando mających lufę długości 292 mm, to stwierdzenie, że długość lufy jest "jedyną cechą wspólną", dalej pozostaje stwierdzeniem nieuprawnionym i błędnym. Gdyż modele Colt Commando (od 607 do 938 lub LE6933) mają więcej "jedynych" cech wspólnych: regulowaną kolbę, dwuczęściową komorę zamkową, uchwyt transportowy, chwyt pistoletowy, uchwyt przedni, zasilanie z magazynków 20 i 30 nabojowych... (W przypadku Commando serii 7xx i serii 9xx "jedyne" cechy wspólne można zawęzić do podania konkretnego typu kolby, chwytu pistoletowego, uchwytu przedniego, czy profilu lufy, gdyż poza typem komory zamkowej (jej górnej części) są to zasadzie identyczne modele.) Również "jedyną" cechą wspólną modeli Commando jest prezentowanie przez nie, z punktu technicznego stylu broni M16. A tym samym prezentowanie podobnej ergonomii (nawyki ruchowe), cechowanie się łatwością obsługi (takie same umieszczenie manipuladeł: przełącznik trybów ognia, zatrzask magazynka...) oraz posiadanie możliwości montażu wspólnego, dodatkowego wyposażenia.
  2. Pikace Wyniki pocisków na standaryzowanych stalowych płytach lub stalowych hełmach, to bardziej "osiągnięcia", uzyskane w określonych warunkach badawczych (temperatura, siła wiatru, ciśnienie, wilgotność, itp.) i często są niemożliwe do powtórzenia w warunkach polowych (inne warunki środowiskowe). Nie są one, też powtarzalne, tak jak w przypadku wymagań Mil Spec – 10 strzałów (kolejnych). Co do lepszych wyników 7,62x39 wz. 1943 PS, to prawda, ale nie dotyczą "starego" (1991). O przebijalności, będzie jeszcze "trochę" w drugim komentarzu. REMOV Wróciłem (do kraju) przed kilkoma dniami. Mam trochę czasu i "coś" wiem, więc piszę. Nie traktuj mojej wypowiedzi tak osobiście, bardziej chodzi o temat. A, więc teraz, czy za osiem miesięcy nie musisz odpowiadać. Dziękuję za określenie "bardzo fajny tekst" , ale pośrednio powstał on dzięki Tobie (drugi, też jest ciekawy). [ Dodano: 22.12.2005, 16:31 ] Komentarz do drugiej wypowiedzi, której autorem jest REMOV. Stwierdzenie, którym autor zaczyna swoją wypowiedź, że "pociski miały podobną energię wylotową" jest nieprawdziwe. Różnica (w wartościach, które autor sam podaje) 230 J – 190 J nie uprawnia do takiej oceny. W przypadku energii kinetycznej pocisków nie jest to wielkość mała, nie istotna lub niezauważalna. Już 150 J jest wielkością wystarczającą do rażenia celu (żywego). Również prezentowane przez autora definiowanie energii wylotowej pocisku jest błędne. Energia wylotowa pocisku (początkowa energia kinetyczna pocisku) – to pojęcie z zakresu balistyki, a konkretniej balistyki zewnętrznej (mechanika lotu pocisków), chociaż można, też mówić (bardziej dokładniej), o balistyce przejściowej (część balistyki wewnętrznej). Co, do deklarowanej przez autora, gotowości wyjaśnienia "czym różni się prędkość wylotowa pocisku od prędkości początkowej pocisku", to tak, niech to zrobi, do czego się zobowiązuje. Tylko niech wyjaśni, a nie ściemnia. Co do frywolnej wypowiedzi autora, o możliwości wprowadzaniu definicji, to przypominam autorowi, że fizyka i balistyka mają swoje zasady i prawa, a on wypowiadając pewne rzeczy, musi się liczyć z rzeczywistością i faktami. Natomiast prezentując postawę, że to czego nie rozumie lub nie zna nie istnieje, tylko naraża się na śmieszność. A więc, może trochę obszerniej, może coś zacznie autorowi świtać. Współczynnik przekroju poprzecznego - energia przypadająca na pole przekroju poprzecznego pocisku tzw. gęstość energii, Nutacja – wahania pocisku stabilizowanego obrotowo (prędkość obrotowa pocisku -skok gwintu lufy, prędkość pocisku i jego długość), lub upraszczając, to jeden z czynników stabilizacji obrotowej pocisku (stabilność i precesja). Prędkość końcowa - prędkość pocisku przy celu. Natomiast co do pytania autora, "jak się ma energia uderzenia do energii przekazywanej celowi", to moim zdaniem trafniejszym byłoby mówić o sposobach przekazywania energii lub wskaźniku (wskaźnikach) przekazywania energii przez pocisk. No, ale autor zadał pytanie "jak się ma energia uderzenia do energii przekazywanej celowi", a więc ja odpowiadam - pocisk przekaże celowi całą swoja energię, ale tylko jej cześć zmieni się w energię kinetyczna, większość zmieni się w ciepło - przy zderzeniach niesprężystych spełniona jest tylko zasada zachowania pędu. A więc, tylko pęd pocisku zostaje przekazany celowi bez strat. Natomiast mówienie przez autora o wpływie budowy pocisku brzmi dość dziwnie i jest zastanawiające, a to z kilku powodów. 1.W poprzedniej swojej wypowiedzi autor napisał "niezależnie od tego czy jest to M193 czy M855", w kwestii przebijalności - czyli wcześniej, to nie było według niego istotne, a teraz już jest (dlaczego taka zmiana). 2. Składowe wspomnianego przeze mnie współczynnika przekroju poprzecznego (gęstość energii), pocisku, to; średnica pocisku, jego długość, masa i materiał z którego jest wykonany (gęstość materiału). 3. Od początku mowa jest tylko o dwóch pociskach - oba z pełnym płaszczem - zakładałem, że autor zna budowę obu omawianych pocisków, czyli wie o czym mówi. Odnosząc się do zapytania autora "jak mniemam 5,56 mm do testów kamizelek się nie używa, bo", to przede wszystkim, nie "jak mniemam 5,56 mm", tylko albo 5,56mm M193 lub M193. Ponieważ, nie wszystkie naboje 5,56 x 45mm spełniają wymagania techniczne 5,56 x 45mm M193 i specyfikacje wojskową US M193 Mil-C-9963F. Również amunicja przeznaczona na rynek cywilny np. XM193 lub Q3131A/IMI193(oba nadwyżkowe), chociaż jest sprzedawana jako Mil Spec M193, to nie spełnia, niektórych aspektów wojskowego standardu (ale zostawia niezapomniane wrażenia; akustyczne 131 -133 dB i wizualne - strzelanie bez tłumika płomienia jest bardzo widowiskowe, dlatego więc stopery i okulary ochronne - BHP). Również 5,56 mm, to także obecne 5,56mm NATO - M855/SS109. Obecnie stosowane do testów osłon balistycznych naboje US 5,56mm M193, to najczęściej Winchester, Winchester (IMI), Lake City, spełniające specyfikacje techniczną (Type Classification: STD - AMCTC 5143, Type Classification Date: 1975 - WC 844 lub CMR 170) oraz wypełniające specyfikację wojskową US M193 Mil-C-9963F. A wyniki ich pocisków, pod względem balistycznym, zasadniczo różnią się od wyników pocisków 5,56mm M193 z czasów konfliktu wietnamskiego - charakteryzują się mniejszym spadkiem prędkości na torze lotu, a co za tym idzie, większą gęstość energetyczną w momencie uderzenia w cel. Co do zdania autora na temat wyników; 25 cm belka drewniana z 500 m, 30 cm przeszkodę z piasku z 500 m, to oczywiście ma on w pełni racje. Te wyniki nie są ani wiarygodne, ani prawdziwe. Co ja mogę jeszcze powiedzieć? Tylko tyle, że nie miałem wpływu na pojawienie się ich w wypowiedzi. Kolega uznał, że jeden przykład, to zbyt mało, a więc "wzbogacił" wypowiedź. Wypada mi tylko przeprosić (za niego) za podanie tych "rewelacyjnych wyników", które z rzeczywistością nie mają nic wspólnego. Natomiast wynik - stalowy standardowy hełm NATO na 900 m – jest prawdziwy, lufa 415 mm, pocisk naboju 7,62 mm wz. 1943 PS o masie 7,9 g - z rdzeniem stalowym (nie utwardzanym termicznie), czyli nie BZ (API) i nie AP (7,62 mm wz. 1943 г. 7N23) lub pocisk o masie 8 g. Miało być coś więcej w moim komentarzu na temat przebijalności, ale potem pojawił się zarzut o wykład. A więc, jeszcze tylko drugi wynik obrazujący, że pocisk naboju 7,62 wz. 1943 zapewniał na dłuższym dystansie większą siłę rażenia (a jego pocisk posiadał większą energię) od pocisku M193. Przebicie 3 desek sosnowych o grubości 2,25 cm (3 x 2,25 cm) na dystansie od 600 do 800 metrów – długość lufy i pocisk, takie same jak poprzednio, energia pocisku 196 J. Natomiast, to co "na swojej stronie Maxim Popenker zamieszcza" nie jest absolutnie związane z tematem (w najmniejszym nawet stopniu). 1. Przyjęty w 1949, stalowy rdzeń pocisku naboju 7,62mm wz. 1943 (przedłużony rdzeń pocisku Pst 7,62mm naboju TT), został zastąpiony w 1991 r. przez rdzeń stalowy utwardzany termicznie. Masa pocisku pozostała bez zmiany (7,9 g), pocisk bez oznaczeń. Naboje z pociskiem z rdzeniem stalowym i z rdzeniem termoutwardzalnym różnią się tylko datą produkcji (nawet prędkość początkowa pocisku, pozostała taka sama). 2. Pociski obu nabojów 5,56 mm M193 Ball (zwykły) – z rdzeniem ołowianym (Lead Core) i 7,62 mm wzór 1943 PS - z rdzeniem stalowym (Steel Core) i z rdzeniem stalowym termoutwardzalnym (Hardened Steel Core) - przeznaczone są do rażenia siły żywej i nieopancerzonych środków bojowych (cele miękkie). Tak samo jest z przeznaczeniem pocisków nabojów; 5,56 mm M855 Ball – z rdzeniem stalowym + rdzeń ołowiany (Steel Core + Lead Core, a właściwie to Hardened Steel Core + Lead Core) i 5,45 mm 7N6 (Steel Core) oraz 5,45 mm 7N6M (Hardened Steel Core). 3. Testowanie pocisków powyższych nabojów na standaryzowanych stalowych płytach (std NATO i rosyjskie płyty ze stali St 3) lub stalowych hełmach, określa tylko ich zdolność do przebijania umownych celów opancerzonych - i nic więcej (wszystkie one nie są pociskami o podwyższonej przebijalności EP lub przeciwpancernymi AP, tylko Ball - zwykłe). 4. Co mają, wspólnego z tematem wojna wietnamska, naboje wprowadzone od 11 do 23 lat po jej zakończeniu? 1991 r. - 7,62 mm wz. 1943 г. PS - zwykły – (Hardened Steel Core), 1998 r. - 7,62 mm wz. 1943 г. 7Н23 AP, 1986 r. - 5,45 mm 7N6(M?) PS - zwykły – (Hardened Steel Core), 1998 r. - 5,45 mm 7N22 AP. Co do wypowiedzi, w której autor pisze, co pokazał Uziel, a co kto widzi i dlaczego, odniosę się oddzielnie. Tylko w niej jest cokolwiek na temat.
  3. IZI, ta odpowiedź jest tylko, skutkiem odniesienia się do wypowiedzi, których udzielił REMOV, bo pytanie, które zadałeś jest dość infantylne (Polska od 1999 r. jest członkiem NATO, a Wykaz Porozumień Standaryzacyjnych NATO dostępny jest np. w Bibliotece Wojskowego Centrum Normalizacji, Jakości i Kodyfikacji, chociaż wyjaśnienie, co to jest standardowy hełm NATO, można uzyskać, o wiele łatwiejszą drogą, tylko trzeba chcieć). Jeżeli standardowy hełm NATO, jest jednak dla Ciebie określeniem niezrozumiałym i niepojętym, możesz w to miejsce wstawić np. holenderski hełm stalowy - AF M1 NATO lub francuski hełm stalowy - m/51 NATO - oba fizycznie istniejące (są, też i inne). Określenie, (które, nie ja stworzyłem), odnosi się, do hełmu wypełniającego w tamtym okresie czasu - bardziej lata 70-te (ze względu na temat), a nie jak REMOV lata 80-te - wymagania NATO, co do stopnia ochrony balistycznej (wyróżnia się trzy grupy STANAG: operacyjne, materiałowo-techniczne i administracyjne). Czy używać określenia: standardowy hełm NATO, hełm standardu NATO, hełm NATO lub hełm NATO-wski? Wolny wybór. Nie sugeruj się tym, co pisze REMOV, bo argumenty, które użył do stwierdzenia, że żaden, są niepoważne. Nieporadność i brak wiadomości, nie mogą być układem odniesienia. Istnieje bardzo dużo rzeczy, których nie zna REMOV, ale nie ma to najmniejszego wpływu na ich istnienie. Obecnie, też istnieje taki hełm (oczywiście nie jest stalowy), typ PASGT- (US) Personal Armor Systems Ground Troops, a metodą określającą stopień ochrony balistycznej (jego i innych współczesnych wzorów hełmów wojskowych) jest obowiązująca w NATO od 1985 r. norma STANAG 2920. Natomiast, co do dbałości o prawidłowe formy, to swoją krucjatę – "strażniku prawidłowych form" – zacznij od siebie (swojej wypowiedzi): "sowadla, udezy, pozatym, sowadlo" – masz, co robić. [ Dodano: 12.12.2005, 12:45 ] Tytułem wstępu - inna osoba, ale login ten sam ( "pomagałem" go wybrać), a na moich wiadomościach oparta była wcześniejsza wypowiedź. Kolega, "odpuścił sobie" temat, a więc ja czuję się zobowiązany do repliki. Wcześniej nie mogłem się odnieść do wypowiedzi, których udzielił REMOV, ponieważ dopiero teraz wróciłem. Wrzucanie do dyskusji, której ramy czasowe, określone są przez temat - wojna wietnamska - nabojów M855, a potem SS109, (dlaczego, taka kolejność?) jest pozbawione sensu, może tylko świadczyć o tym, że REMOV nie ma pojęcia, o czym pisze lub zatracił poczucie czasu (albo jedno i drugie). Oba naboje i wzory broni, z których są one wystrzeliwane, wprowadzone zostały wiele lat po zakończeniu wojny wietnamskiej; - wojna wietnamska trwała do 1975 roku, natomiast ostatnie jednostki amerykańskie opuściły Wietnam już w 1973, - po badaniach w latach 1977-1980 (NATO Small Arms Test Control Commission - NSMATCC)ustalono, że kaliber 5,56 mm będzie drugim znormalizowanym kalibrem państw zachodnich (1980 r. STANAG 4172), ale nabojem wiodącym będzie nabój SS109 zamiast M193 (w USA SS109 staje się XM855), - 1982 (XM16A1E1) M16A1E1 otrzymał oznaczenie Departamentu Obrony – US Rifle 5,56 mm M16A2, - 1983 M16A2 jest przyjęty jako Standard "A" (USMC składa pierwsze zamówienie), - M855/SS109 to M16A2/A3/A4 (1:7) oraz M4 i M4A1 (1:9) - stabilizują tez, pocisk naboju M193, ale skok gwintu lufy M16A1 (1:12), nie jest w stanie zapewnić wystarczającej stabilizacji dla pocisków M855/SS109 (tylko do 90 jardów). REMOV pisząc " przebijalność osłon stalowych dla pocisku 5,56 mm (niezależnie od tego czy jest to M193 czy M855)", potwierdza, że nie ma pojęcia, o czym pisze. Jeżeli porównywać nabój M193 z okresu wojny wietnamskiej (zgodnie z tematem) z nabojem M855 (US 855), to tylko chyba w celu pokazania jak słabe były jego (M193) wyniki, - takie porównanie można nazwać "kopaniem leżącego"; - nabój M193 (lub 5,56 mm NATO Ball - 1:12) z okresu wojny wietnamskiej, określany jest mianem "klęski" - krótki i lekki pocisk 55gr (3,56 g) z rdzeniem ołowianym, słabo stabilizowany, szybko wytracający prędkość na torze lotu, a tym samym energię (słaba zdolność do penetracji (przebijania) osłon i innych celów miękkich), podatność na czynniki środowiskowe, słaba skuteczności wobec celów żywych na dłuższym dystansie (jest za słaby do zasilania broni bezpośredniego wsparcia), - SS109 zastąpił M193 ze względu na lepsze charakterystyki przebijalności i lepsze skupienie na dalszym dystansie, porzucono nawet nabój 5,56 x 45 mm XM777, którego wyniki, jeszcze w 1977, po testach w Aberdeen (US Army Ballistic Research Laboratory – BRL), określane były, jako rzeczywiście wyższe od M193 (5,56 x 45mm XM777 – skok gwintu lufy 1:12, płyta std NATO 3,45 mm – 410 m, stalowy hełm FRG – 600 m, stalowy hełm US – 820 m), - M855 (US M855) powstał na bazie SS109 i ma dodatkowe wymagania (specyfikacje) niż ten drugi, czyli wszystkie M855 są zgodne z specyfikacjami SS109, ale nie wszystkie SS109 wypełniają specyfikacje dla US M855, np. brytyjska wersja SS109 do L85A1 (SA80). Jeżeli, porównać współczesne naboje US M193 i US M855 (M855/SS109), to relacja pozostaje dalej taka sama. Pocisk naboju M855 wykorzystując swoją budowę, ma większą przebijalność (zdolność do perforacji) niż pocisk M193, M855 traci także wolniej prędkość niż M193, (mimo, że pocisk M193 wystrzeliwany jest z większa prędkością od M855, to po około 200 – 300 jardach, pocisk naboju M855 będzie mieć większa prędkość niż pocisk naboju M193); - oba naboje mają inne specyfikacje techniczne (różnica w długości, ciężarze i budowie pocisków - inny rodzaj rdzenia), - oba naboje mają inne specyfikacje wojskowe; US M193 Mil-C-9963F, US M855 MIL-C-63989 (inne wymagania, co do przebijalności pocisków; US M855 – płyta std NATO 3,50 mm, co najmniej na 570 m (625 jardy), US M193 – płyta std NATO 3,50 mm niezawodnie na 400 jardów i połowa skuteczności na 500 jardów). Warto wspomnieć jeszcze o jednej sprawie, otóż pocisk naboju US M193, ze względu na wielkość Vo, będzie dysponował większą zdolnością do perforacji (stali), niż pocisk M855, ale tylko na dystansie około 50 jardów od wylotu lufy (podobieństwo, ze "starym" M193 z czasów wojny wietnamskiej). Po 100 jardach smutna rzeczywistość dla M193 – wykorzystując swoją budowę (termoutwardzalny stalowy rdzeń - penetrator, o masie 10 gr i kalibrze .182), lepiej to robi pocisk naboju M855. Co, do twierdzenia, o „wielokrotnie większej” przebijalności osłon stalowych pocisku naboju 5,56 mm M193 z okresu wojny wietnamskiej, niż pocisku naboju 7,62 mm wz. 1943 PS (z tego samego okresu), to najwyraźniej REMOV pomylił batalistykę z balistyką. Owszem, pocisk naboju M193, z czasu wojny wietnamskiej (5,56 mm NATO) miał większą (ale nie wielokrotnie) przebijalność osłon stalowych, tyle tylko, że na krótkim dystansie, krótszym niż pocisk naboju 7,62 mm wz. 1943 PS. Oprócz specyfikacji technicznej, nie ma żadnej analogii w charakterystykach balistycznych pocisków ; "starego" M193 (1:12) i współczesnego US 5,56 mm M193, za wyjątkiem zakresu 100 - 150 jardów od wylotu lufy (z uwagi na osiąganą prędkość pocisku). Powodem, tych charakterystyk balistycznych (a, tym samym osiąganych wyników) był stosowany wtedy materiał miotający (a, w zasadzie, to poszukiwanie odpowiedniego). Okres wojny wietnamskiej, to; IMR 4475 – Remington, DuPont CR 8136, Hercules HPC-10, Olin WC846, DuPont EX 8208-4, Hercules HPC-11, DuPont IMR 8208M - dawniej EX 8208-4. Od 1964, wprowadzanie przez producenta 5,56 mm M193, alternatywnych materiałów miotających, było realizowane bez dodatkowych prób ich właściwości (sam Stoner ostrzegał przed, taką procedurą – bezskutecznie). Natomiast od 1975 r. (do dnia dzisiejszego) jest to - WC844 lub CMR-170 (28,5 gr i 26,5 gr). (o wynikach 7,62 mm wz. 1943 nie zapomniałem, będzie w komentarzu do drugiej wypowiedzi) Co, do Twoich wywodów i rozważań REMOV, to nie ma, żadnego "być może, albo coś w tym stylu", ja odnoszę się do konkretnych nabojów z okresu wojny wietnamskiej, a więc, dla jasności; - rosyjski nabój wojskowy 7,62 x 39 mm wzór 1943 PS z rdzeniem stalowym (Steel Core) - masa pocisku 7,9 g, pocisk bez oznaczeń, - 5,56 NATO Ball (5,56 x 45 mm M193), Ball – pocisk zwykły, z rdzeniem ołowianym (Lead Core) - masa pocisku 55 gr (3,56 g). Specyfikacja techniczna naboju M193 nie pozwala na żadne "kombinacje", był i jest 5,56 x 45 mm M193 Ball - pocisk zwykły (z masą pocisku i rodzajem rdzenia, jak wyżej). Tak, że ewentualne "próby podłączenia" do tematu; projektu General Electric 5,56mm AP dla ArmaLite, projektu FN 5,56mm AP (potem oznaczonego jako P96), projektu Federal 5,56mm Ball (68 gr), czy kanadyjskiego projektu Industries Valcartier Inc. (IVI) 5,56mm Ball (68 gr), oznaczonego potem jako XM287 Ball przez US Army, lub "rozwojowego" 5,56 mm XM777, nie mają najmniejszego sensu (to inny temat). Natomiast BZ, to nie indeks naboju z pociskiem przeciwpancernym jak twierdzi REMOV, tylko indeks naboju z pociskiem przeciwpancerno - zapalającym - API - Armor Piercing Incendiary, a nabój 7,62 x 39 mm 7N23 AP - Armor Piercing, został przyjęty w 1998 i nie jest on typu PS. W omawianym okresie czasu – wojna wietnamska – były tylko naboje z indeksem; PS, BZ, T-45, Z. Informację o polemice, którą toczyłeś REMOV, zostawiam bez komentarza, "supernowoczesna" mówi sama za siebie (następna polemika, pewnie będzie o superekstranowoczesnej). Nie ma też, co wydziwiać na temat AKM-u. AK-47/AK albo AKM – radziecki albo chiński – używany był przez VC i NVA. AKM (1959/61), to zmodernizowana i "odchudzona" wersja AK-47/AK. Udoskonalenia nie były tak duże i istotne, jak w przypadku M16 – M16A1, głównie dotyczyły technologii (długość lufy oraz skok gwintu lufy, pozostały bez zmian). Budowa (ogólna) i działanie mechanizmów AKM, współdziałanie części, rozkładanie i składanie oraz ładowanie broni są takie same, jak w AK-47/AK (pierwotna konstrukcja AK-47, pozostała niezmieniona do dziś). To, co REMOV piszesz na temat płyt NATO jest w ogóle pozbawione sensu. Płyty std NATO ; 3,40, 3,45, 3,50 mm, nie są płytami pancernymi – nie były nigdy i nie są do chwili obecnej (US Army Aberdeen Test Center – ATC, US Army Engineer Research and Development Center – ERDC). To standaryzowane płyty, ze stali AISI/SAE 1010/1020 (American National Standards Institute) o określonej; grubości i twardości wg skali twardości Rockwella. Porównanie twardości płyt std NATO do "twardości ostrołuku pocisku 5,45" brzmi dość dziwnie, ze względu na; - budowę pocisku (7N6, 7N6M), dość charakterystyczną (pusta komora w górnej części pocisku – części wierzchołkowej, ołowiana koszulka otacza, tylko sam rdzeń) - 7N10 PP ma też taką komorę, - rodzaj użytych materiałów - płaszcz pocisku - stalowy platerowany stopem miedziano-cynkowym (obustronnie) - ze względu na występujące podczas strzału, odkształcenia i naprężenia, wykonany jest z materiałów o niezbyt dużej twardości (wszystkie pociski naboju 5,45 x 39 mm), - ograniczenia technologiczne, no i na ekonomię (wszystkie pociski naboju 5,45 x 39 mm). AISI/SAE 1010/1020 to stal o twardości 55 – 70 HRB, którą można porównywać (tylko, jaki w tym cel) z twardością wprowadzonego; - w 1986 nowego rdzenia (stal utwardzana termicznie) pocisku naboju 5,45 mm 7N6M (PS) - Ball -zwykły - twardość 60-65 HRC, - w 1993 rdzenia (stal) pocisku naboju 5,45 mm 7N10 (PP) - Enhanced Penetration – twardość 70-75 HRC, - w 1994 rdzenia (stal) pocisku naboju 5,45 mm 7N10 (PP) - Enhanced Penetration – modernizowanego, twardość jak wyżej, - w 1998 rdzenia (inna stal -U12A) pocisku naboju 5,45 mm 7N22 (BP) Armor Piercing (jedynie ten rdzeń jest ostrołukowy). Co do podanych wyników przebijalności, to w przypadku pocisku naboju 7,62 mm wz.43 PS, to wynik 280 m jest zastanawiający – bardziej odnosi się do "klonów" np. polskich, bułgarskich, niemieckich (NRD), fińskich lub belgijskich (za wyjątkiem chińskiego), a nie do oryginału, pocisku rosyjskiego (radzieckiego) wojskowego naboju 7,62mm wzór 1943 PS. Być może to, tylko zbieg okoliczności, ale MPBR (Mean Point Blank Range) dla 7,62 wz. 1943 PS wynosi również 280, tyle tylko, że jardów. Zastanawiająca jest, też grubość płyty - 3,50 mm (jak i płyta pancerna NATO), ale ... . A więc REMOV, przybliż na podstawie, jakiego źródła, podajesz ten wynik - „ płyta pancerna NATO 3,50 mm” - 280 m oraz jakiego pocisku i z jakiego okresu dotyczy, ten wynik? (zwykle podawane były też, wyniki dla stalowych hełmów; FRG i US) Natomiast, co do dwóch pozostałych, to nie mają one nic wspólnego z tematem dyskusji, ponieważ w przypadku pocisku naboju M193, podane wyniki dotyczą pocisku naboju M193 z lat 1977-1980 (U. S. Army Ballistic Research Laboratory, NATO), a w przypadku pocisku naboju SS109 - nie na temat, (już było, dlaczego). A, co do samych wyników (badania NATO z lat 1978- 1980) ; - 5,56 x 45mm M193, lufa 20 skok gwintu lufy 1:12, stalowa płyta std NATO 3,45 mm – 400 m, stalowy hełm FRG – 485 m, stalowy hełm U.S. – 515 m, - 5,56 x 45mm SS109, skok gwintu lufy 1:7, stalowa płyta std NATO 3,45 mm – 640 m, stalowy hełm FRG – 1150 m, stalowy hełm U.S. – 1300 m. P.S. Jeżeli jest to możliwe, to ewentualne komentarze wolałbym, po moim odniesieniu się do drugiej wypowiedzi.
  4. Witam. Chciałbym pomóc znaleźć odpowiedzi na pytania, które postawił REMOV- „ ... na jakiej podstawie twierdzisz, że kbk AK posiadał "mocniejszy nabój". To znaczy jaki? Co to znaczy "mocniejszy"? , To ja się pytam, gdzie tu ten "mocniejszy" nabój ... ? ” Generalnie REMOV, to biorąc pod uwagę rzeczywiste prędkości (nie te, które wymyśliłeś)oraz masy, to pocisk z kbk AK miał większą początkową energię kinetyczną lub jak chcesz „energię wylotową” od pocisku M193 z M16A1. Pocisk, „mocniejszy” to taki, który na dalszej odległości dysponuje większą zdolnością wykonania pracy, czyli większą energią uderzenia (najbardziej istotnymi są: współczynnik przekroju poprzecznego, nutacja i prędkość końcowa pocisku). Gdzie jest ten „mocniejszy” pokazał Uziel (to, że tego nie widzisz, to jest bardziej problem optyczny). Nie twórz więc, kryteriów "mocności", bo moc obu pocisków została już dawno określona, zbadana i zmierzona. A, ten „mocniejszy” to 7,62x39mm , który do dzisiejszego dnia używany jest do testów kamizelek kuloodpornych i nie tylko. Podstawą do tego twierdzenia jest: 25 cm belka drewniana z 500 m, standardowy hełm NATO z 900 m, 30 cm przeszkodę z piasku z 500 m (chyba starczy). Nie mieszaj też, energii (mocy) pocisku uderzającego w cel z efektami skuteczności rażenia celów żywych (efektem biologicznym), bo to inny temat.
×
×
  • Create New...