Siódemka - mieszane uczucia.
Zamówiłem towar z dostawą na sobotę. W pracy jestem miedzy godziną 10 a 13. O godzinie 12 dzwonię do siódemki, podaję numer paczki i proszę o podanie numeru telefonu do kuriera aby się z nim umówić na odbiór paczki bo jeszcze przed 13, miał przyjść do mnie klient odebrać towar z tej paczki. Pracownik infolinii mówi mi że nie podają numerów do kurierów. Ok. Proszę aby zadzwonił do kuriera i z nim porozmawiał o doręczeniu paczki. Nie, nie zadzwoni. Tłumaczę typowi z infolinii już wkurzony że za godzinę mnie tu nie ma wiec niech przekręci do kuriera. Nie będzie nigdzie dzwonił, kurier dostarczy paczkę do godziny 15. Tłumacze mu, że o 15 to kurier klamkę pocałuje a raczej ogrodzenie firmy. Nie nie zadzwoni. Chce rozmawiać z kierownikiem. Nie ma takiej możliwości. Tłumaczenia spływają po gościu jak po kaczce... Moje żądania o rozmowie z kierownikiem zmiany w call center są zlewane, a na koniec usłyszałem ze jestem głupi od typa z siódemki. Skarga poszła, mam nadzieję, że już tam nie pracuje ;)
Paczka została dostarczona przed 13, kurier wmawiał mi ze dzwonił 4 razy i że mam popsuty telefon (na początku jest powitanie, które należy odsłuchać i dopiero telefon dzwoni u mnie - jak w 95% firm), w tym czasie przez 3 godziny, nikt do mnie nie dzwonił na stacjonarny...