Panowie ja sobie doskonale zdaję sprawę, ze posiadanie dekowca jest conajmniej niebezbieczne. Ale niestety... takie hobby :) . Muszę się z tym pogodzic, ze moge go pokazac tylko domownikom i bliższej rodzinie oraz w ( pozornie ) bezpiecznym internecie. Uwieżcie mi - nikt poza rodziną tego nie widział. No chyba, że wy :D
A co do bagnetu, to wiem że to tandetna imitacja rodem z jakże wspaniałej ChRL.
Dodam jeszcze, że władza powinna bardziej skupic się na sciganiu posiadaczy niewypałów ( min, granatów...), bo to one są bardziej niebezpieczne dla życia i zdrowia niż bron deko. Ale niestety takie jest prawo i trzeba się z tym pogodzic... Chyba nie chcemy żeby jakiś świr mógł sobie bez zezwolenia kupic bron i chodzic z nia po ulicy, hmm?