Ja mam drobne pytanko.
Przez 2 misiące (w tym czasie uczesztniczyłem max w 6 strzelankach) nie mogłem nic zarzucić Gi3cie, sprawowała się świetnie. Jednak później zaczęły się dziać cuda.
Najpierw był problem z silnikiem,gdyż nie napędzał on zębatek i było słychać tylko jego pracę ( jak w wiertarce :P) Uporałem się z tym sam, poprzez wyciągnięcie i ponowne zamontowanie silnika (przy okazji trochę postukałem,popukałem) i działało :lol: .
Następnie w jakiś dziwny sposób bateria zaczęła padać po oddaniu max 10 strzałów ( na semi). Co mogłem zrobić źle? Nie ładowałem jej przesadnie (tzn. nie zostawiłem ładującej się na dłużej niż tego wymagała.)
Co mogło się stać?
Potem pożyczyłem od znajomych dwie baterie 8,4 i jedna 9,6 . Jednak były to baterie mini(ja mam large ) , zastosowałem przejściówkę, na wtyk Large i uwaga...
1 bateria: Naciągnęła sprężyne do połowy i "siadła"
2 bateria: Praktycznie nic się nie stało
3 bateria (9,6V): Strzelała już normalnie.
Kolejna rzecz:
Pożyczyłem baterię taką samą, którą posiadam i było OK, jednak kable w kolbie musiały być dobrze ułożone ( tzn. tak,aby nie były nadmiernie powyginane) Chyba wiecie co mam na myśli? Czym mogą być spowodowane powyższe usterki?