No to teraz pora na mnie 8)
Podziękowania dla Organizatorów, bo to dzięki Nim ta impreza się w ogóle odbyła :-P
Dzięki za ten niepowtarzalny KLIMAAAAAAT!!! :mrgreen:
a dokładniej, za tą "lewą" kasę która dostaliśmy (nie powiem od kogo), ale za która to nasz Rostalek miał wycieczkę na posterunek wojska, bo nie wiem czy trafił do klatki xD
Mutki byliście świetni i miło, że daliście się w nocy przekonać, żeby to "zjeść" wojaków w owczarni, a nie nasz skromny oddział pod drzewem, interesy z Wami to sama przyjemność :wink:
Komu ja to mogę jeszcze podziękować, aaa już wiem - Cincin dzięki Ci, że przyjąłeś nas do swojej bandyckiej drużyny, okradanie Stalkerów i brudne interesy z wojskiem, dodało szczyptę pikanterii całej naszej zabawie, no i nasz obóz był całkiem całkiem :-F
Akcja z przejęciem posterunku przez Młodego była wręcz przepiękna :wink: :wink: wojaki chyba zapomnieli, że w Zonie nie można nikomu ufać xD
Z wszystkich akcji jakie miałem okazje doświadczyć, najbardziej rozwaliła mnie ta, kiedy to jeden z Stalkerów, przyłożyło broń do twarzy, a kolano do jaj Cincinowi (wręcz filmowa scena), no ale o tym to już raczej, z szczegółami opowie Wam Cincin xD
Pogoda była świetna, szczególnie intensywny grad z deszczem, dzięki któremu udało nam się przedostać do Zony :-P
Aaa, zapomniał bym, wielkie dzięki chłopakom "z pod drzewa", z którymi miałem okazję przesiedzieć dobre 40 min podczas ataku na owczarnie, miło było Was poznać :mrgreen:
No i mam nadzieję, że naszemu kompanowi Rostalowi buzia ładnie się zagoi 8)