Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

lecler

Użytkownik
  • Posts

    293
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by lecler

  1. Koszer pierwszy wpisał swoją imprezę, więc to Wy musicie zmienić termin.
  2. Tu polecam wprowadzić obowiązkową charakterystykę + historię postaci - wyeliminuje się w ten sposób osoby które nie potrafią wczuć się w klimat Stalkera :icon_biggrin:
  3. Zaprawdę, zaprawdę powiadam Wam, nie lękajcie się, albowiem "Wolność" czuwa :biggrin:
  4. Mój nagi miecz już czeka :hahaha: Słit focia chyba na 20 stronie :biggrin:
  5. Przecież mutki są "immortal" :icon_eek2:
  6. Mutki, tym Was pogonie :icon_razz2: Ostrze sprawiedliwości aka Brązowe dildo :hahaha:
  7. A jakie batony lubisz? :icon_biggrin:
  8. Lecler Van Ghost Młody, 22 letni mężczyzna. Wysoki, szczupły brunet o zielonych oczach i przenikliwym spojrzeniu. Ścigany przez władze za podżeganie ludu przeciw prezydentowi. Szerzył anarchie i dążył do obalenia chorego systemu, który powoli niszczył jego ukochaną ojczyznę. Mimo ciągłego zagrożenia „walczył”! Miał w sobie coś tajemniczego, coś, co przyciągało do niego całe rzesze ludzi... ludzi chętnych pójść za nim. Obaliłby władzę państwa, lecz funkcjonariusze schwytali jego najbliższych i postawili mu ultimatum – albo opuści kraj, albo jego rodzina zginie. Nie miał wyboru, życie najbliższych było dla niego najważniejsze. Nogi poniosły go aż na Ukrainę, a było to wczesną wiosną. Tułał się po całym kraju, aż pewnego dnia, pijąc piwo w karczmie, przysiadł się do niego tajemniczy, dobrze zbudowany mężczyzna. Zaproponował mu podróż do miejsca, które nie zostało jeszcze dokładnie zbadane. Lecler zgodził się od razu, bez chwili namysłu. Po dwóch dniach był już gotowy do drogi. Razem z tajemniczym mężczyzną wsiadł do starej, rozklekotanej ciężarówki, która czasy świetności przebyła na długo przed narodzinami jego babki i udali się w długą podróż. Trafili do starego fortu. Znajdowało się tam mnóstwo, dziwnie ubranych, żądnych młodej krwi osób. Lecler przysiadł przy ognisku i wsłuchał się w historie, które opowiadali. Przesiedział z nimi cała noc. Rankiem, razem z kilkoma nieznajomymi wybrał się do tajemniczej krainy nazwanej Zoną. Mijały dni, miesiące, na codziennych wędrówkach po Zonie, ciągłych konfliktach z wojskiem i ucieczką przed dość specyficzną fauną. Pewnego dnia Lecler zabłądził i trafił na polanę, na której nigdy wcześniej nie był. Dostrzegł na niej mały obóz. Jak się później okazało, był to obóz bandytów. Dołączył do nich. Kolejne miesiące mijały, lecz tym razem na okradaniu... Wiosną i jesienią, gdy poziom promieniowania jest najniższy, do Zony zjeżdżają się liczne oddziały, wojska, stalkerów i innych poszukiwaczy przygód. Jedni robią to dla pieniędzy, inni chcą po prostu uciec od „złego” świata. Pewnego razu, a było to jesienią, jak co roku zjechali się ci wszyscy ludzie. Lecz tym razem było jakoś inaczej... wojsko rozszczelniło kordon, siedzieli na swych posterunkach, sprawdzając tylko tych którzy wchodzili do środka... jakby się bali zdrady. Lecz tak naprawdę to była tylko przykrywka, gra pozorów. Wysługiwali się stalkerami, a ich celem był nikt inny jak herszt bandytów. Niestety udało im się, złapali go....zabili. A w Leclerze coś pękło, wiedział, że musi pomścić śmierć swojego towarzysza, ale musi też wyzwolić Zonę od tych których tu nie powinno być. Długo myślał, aż pewnego dnia zebrał kilku swych najbardziej zaufanych ludzi. Okrzyknął się dowódcą i nazwał swoją grupę – Wolność, a dokładniej Szwadron Wolności Zony. Nie mógł wyzwolić swojej ojczyzny, lecz wyzwoli Zonę...bo nie ma już nic do stracenia.
  9. Wytatuuje sobie na czole, jakby przypadkiem mnie zakneblowali :hahaha:
  10. Żeby zabawa do rana miała sens, to też musi być dużo osób chętnych. Na forum może się każdy zadeklarować, że chce grać całą noc, ale w praktyce może to wyglądać całkiem inaczej. Sam osobiście chętnie bym grał w nocy, bo wiem jaki to miało klimat na poprzedniej edycji :biggrin:
  11. Obyś się nie zdziwił :hahaha: A to, że za mój parszywy pysk będzie nagroda to ja to wiem od dnia kiedy tylko się pojawił temat na wmasgu o Stalkerze xD
  12. Metzeger a będą działać na Was takie słowa jak: "ruble", "może się dogadamy?", "chcesz batona?" :biggrin:
  13. Taa biegajcie znowu w 20 osobowych grupach i potem narzekajcie, że jest sieczka... tak jak to było na skrzyżowaniu w pobliżu Azymutu na poprzedniej edycji.
  14. Ciekawe kiedy będą fotki od fotografa który był w szeregach bandytów....
  15. No właśnie gdzie są zdjęcia!, gdzie są zdjęcia!, gdzie są zdjęcia! :icon_biggrin: ...od fotografa który robił foty w szeregach bandytów :icon_razz2:
  16. Moje słowa były kierowane pod kątem gry i tylko pod takim kątem piszę swoje komentarze. Dlatego też, aby nie robić niepotrzebnego zamieszania poprosiłem moderatora o zmianę na "dowódca wojska" w moim pierwszym poście. P.S. Rostal kiedy będą foty od Twojego paprazzi :wink:
  17. Masz rację, przesadziłem. Wybaczcie, ale taki już człowiek głupi ze mnie, że najpierw piszę, a potem myślę.
  18. O tak! "Niszczenie" samochodu było piękne. Szperacz i auto to pół biedy, gorzej było jak 5 metrów od nas przechodziła grupka (4-5 osób) osób wojsko/stalkerzy ( w nocy wszystko wygląda tak samo :wink: ) Tylko czekałem, aż któryś z nich obróci się w lewo, tym samym świecąc prosto na nas... ale na nasze szczęście oświetlali sobie tylko drogę :wink: Ahh i mała literówka :wink: *bandytą
  19. Teraz ja dorzucę kilka swoich groszy... szkoda, że pełnych goryczy. Wojsko: Spotkałem ich 3 razy: 1- kiedy się rejestrowali w barze; 2- podczas powrotu do baru przed opadem mijaliśmy ich sztab; 3- po zakończeniu gry, posiedzieliśmy chwilę przy ognisku w gułagu. Dowódca wojska tak się przestraszył zdrady i tego, że bandyci podobno chcieli jego głowę (tak byłem bandytą i jakoś nie mieliśmy ochoty atakować sztabu w tak małej grupie), że aż stworzył kordon, ale wokół własnej dupy! Mam nadzieje, że Ci lansiarze nigdy więcej się nie zjawią na S.T.A.L.K.E.R.ze, bo jak każdy dobrze wie - zjeb*li klimat" Wszystkim wojskowym współczuję, że ich dowódca tak im zepsuł grę... Siwy był pierdylion razy lepszym dowódcą wojska! Stalkerzy: Miło było was okradać - tutaj pozdrawiam słynną trójkę stalkerów, którzy dali się wkręcić :wink: :wink: Dziękuję wam. Fakt faktem trochę wkurzało, że chodziliście w za dużych grupach, co nie pozwoliło nam bandytom was okradać w "bez strzałowy" sposób. Więc jeśli ktoś jest oburzony, że zrobiliśmy wam małe piekło na skrzyżowaniu w pobliżu Azmymutu to wybaczcie, ale sytuacja nas do tego zmusiła :wink: Mutanci: Spotkałem tylko jedno i na szczęście uciekał już gdzieś w siną dal. Co nie zmienia faktu, że serce zaczęło szybciej bić gdy z daleka dochodziły krzyki wściekłych mutantów :wink: Jak można było zauważyć włożyliście całe swoje serce w odgrywanie roli mutanta i chwała wam za to :hahaha: Chimery: Niestety nie spotkałem :wink: Bandyci: Dzięki CinCin'owi nie mieliśmy czasu na nudę :hahaha: Przeżyliśmy kilka pięknych akcji. Monolit: Ładne mieliście mundurki, a i starcie z wami również należało do ciekawszych... szkoda tylko, że to wy nas wycięliście w pień. Mam małe zastrzeżenie co do godziny opadu, myślę, że mogła być o godzinę później - pogoda była piękna, więc i widno było dość długo, dlatego też powrót do baru o 17 był marnowaniem czasu, mogliśmy pobiegać po Zonie co najmniej do 18-18:30 Ale za to pojedynek na miecze zrekompensował nam to. Gratulacje dla Margot, która to wygrała wszystkie walki :hahaha: I czemu koniec był o 24? :wink: Zabrakło nam około 30-50 metrów do gułagu, czołgając się kilka cm/min zajęłoby nam to maksymalnie godzinę :wink: :wink: To tyle z mojej strony. Czekam na fotki, w szczególności od naszego osobistego bandyckiego fotografa :hahaha:
  20. Event związany z walką na noże - brzmi ciekawie, co prawda moje "ostrze" bardziej przypomina katanę :) Myślę, że można by jakoś podzielić "wojowników" pod względem długości... broni xD
  21. Robili, robili, w pseudo szybach wentylacyjnych :wink:
  22. Pod bannerem reklamowym na forum, masz opcję "Szukaj; Ustawienia; itd" Klikasz w "Ustawienia" i masz do wyboru "Forum" i Profil" i tam możesz sobie poszperać :wink:
  23. Jak już tak wracamy do przeszłości, to mnie najbardziej zainteresowało to zdanie: "Na terenie kraju wydzielono szereg obszarów o podwyższonej koncentracji izotopów cezu. Największym powierzchniowo jest tzw. “anomalia opolska“" Zdanie wyrwałem stąd :-F
  24. Czyli emisje gradu będą, yeah! :mrgreen:
  25. Jak z przodu np było by logo, to z tyłu mogła by być ksywa 8) Chyba się skuszę na tą koszulkę :-P
×
×
  • Create New...