Mam taki problem, mianowicie wymieniłem lufę, gumkę, cylinder, głowicę tłoka, łożyska na CA, sprężynę na M120 (promyk), prowadnicę. Skręcam wszystko, patrze a tu naciągnął tylko sprężynę do połowy i koniec imprezy. Łożyska wchodziły z dużym oporem i są włożone tak że jak się przejedzie palcem po szkielecie GB to czuć jak troszkę wystają. Nie wiem czy w tym tkwi problem czy w czymś innym. Ponad to jak próbowałem dalej strzelać to silnik tylko trochę przesuwał tłok (nie na tyle mocno by wrócił z powrotem) i przy tym strasznie się zagrzewał razem z przewodami i baterią. Ma ktoś pomysł na rozwiązanie tego problemu?