Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

pawelret

Użytkownik
  • Posts

    7
  • Joined

  • Last visited

pawelret's Achievements

  1. Moja wina, SEAL ma oczywiście rację. Mój post to fragment maila do kolegi w tej sprawie. Pisząc "byłaby jasność" miałem na myśli okręg naszego sądu - w wydziale grodzkim jest dwóch sędziów i nie sądzę, żeby wydali inne wyroki. PS nawet wyroki SN nie stanowią powszechnie obowiązującego prawa - honoruje się je ze względu na autorytet tego sądu. Sądy rejonowe w uzasadnieniach do wyroków chętnie podpierają się wyrokami Sądów Apelacyjnych a nawet Okręgowych, co nie zmienia faktu, że wyrokiem Sądu Grodzkiego nikt oczywiście nie będzie się podpierał.
  2. Czy jest na sali prawnik? Poniżej moja interpretacja stanu prawnego. Nie upieram się przy niej i czekam na glosy Rozporządzenie ministra wprowadza zakaz używania munduru lub jego części i definiuje mundur (Mundur wojskowy składa się z kompletnych ubiorów: galowego, wyjściowego, służbowego, ćwiczebnego, polowego, specjalnego, roboczego i wieczorowego), oraz wylicza części munduru, w stosunku do których obowiązuje zakaz. Kara (w tym kara grzywny) może zostać wprowadzona tylko w drodze ustawy. Tu wszystko jest ok., kara zostaje wprowadzona w drodze ustawy, bo na podstawie kodeksu wykroczeń (od 20 do 1000 złotych grzywny albo nagana) a nie rozporządzenia Ale Kodeks Wykroczeń mówi o zakazie noszenia i używania munduru, nic nie wspominając o jego częściach. Nakłada więc karę za noszenie kompletnych ubiorów: galowego, wyjściowego, służbowego, ćwiczebnego, polowego, specjalnego, roboczego i wieczorowego. Za noszenie kurtki i spodni (nawet razem nie stanowią jeszcze munduru) nie można orzec kary grzywny. Mimo, że zakaz istnieje (w rozporządzeniu), to nie można karać za jego łamanie, bo kary nie przewiduje ustawa. Tyle ode mnie. Niestety, sprawa nie jest taka prosta; Ministerstwo Obrony Narodowej (z nowym Ministrem na czele) nie potrafi zdefiniować o co chodzi w tym rozporządzeniu Kolega został ukarany za noszenie spodni (przecież to nawet głupi brzmi) wojskowych: 500 zł. To dużo, biorąc pod uwagę, jakie kary nakładają Sądy za przestępstwa (a nie wykroczenia). Napiszę mu odwołanie do Sądu, jeśli oczywiście się zgodzi i zobaczymy co z tego wyjdzie. Po wyroku byłaby jasność. Ale jeśli się uda odwołać, to jasność nastąpi za jakieś pół roku.
  3. Co do kontratypu ryzyka sportowego – dotyczy ono tylko sytuacji, kiedy sport ma jasne i skodyfikowane reguły (np. przez FIFA) oczywiście dotyczy to tylko reguł odnoszących się do zasad bezpieczeństwa, a nie np. punktacji. A jak przyjąć reguły dotyczące bezpieczeństwa graczy ASG? Każda grupa ma tak naprawdę własne (ja piłuję dziób na resztę, żeby systematycznie, najlepiej przed każdą strzelanką sprawdzać osłony). Kontratyp zgody pokrzywdzonego wchodzi w grę tylko przy niektórych czynach, tam gdzie zgadzający się może dysponować swoim dobrem. Niektóre dobra są wyłączone z możliwości dysponowania nimi, np. życie (tu wyraźnie art. 150kk), ale również zdrowie. Jeśli nie wierzysz, idź do lekarza i poproś, żeby usunął Ci zdrowe oko. Żaden tego nie zrobi, bo odpowiadałby karnie Co do żonglerki pojęciami: oczywiście, że sprawę osadzi sąd. Ale w oświadczeniu jest mowa o tym, że nie będą wnoszone żadne roszczenia prawne, czy coś w tym stylu. W momencie kiedy prokurator rozpocznie postępowanie przygotowawcze (przedstawi zarzuty), to konkretna osoba stanie się podejrzanym. Chyba to jednak jest pogorszenie sytuacji prawnej osoby. Co do odpowiedzialności cywilnej: organizator nie przyjmuje odpowiedzialności absolutnej, ale na zasadzie winy. Czy mam rozumieć, że jeśli ktokolwiek poślizgnie się na ulicy i złamie nogę, to będzie za to odpowiadał Zarząd Dróg? Oczywiście będzie, jeśli ktoś wpadnie w dziurę, którą ZD powinien załatać, natomiast poślizgnięcie spowodowane np. rozwiązanym sznurowadłem albo warunkami atmosferycznymi (idzie po mokrej nawierzchni) nie powoduje jego odpowiedzialności. I w końcu sprawa organizatora: Masz konkretny przyklad: http://warrior.pl/forum/viewforum.php?f=21...45f65125ea8813f to forum naszej grupy (dostępne dla wszystkich). Wejdź na jakikolwiek temat dotyczący strzelanki, np.: 15 – 16 X 2005 i powiedz kto jest organizatorem. Problem polega na tym, że nie można go ustalić. W związku z tym będzie odpowiadał konkretny sprawca. Rozwiązanie Twojego kazusu: Założenie: zlot jest organizowany przez konkretną osobę, organizator jest możliwy do ustalenia, przyjął odpowiedzialność w sposób wymagany przez art. 2 kk, Jaś nie poślizgnął się na prostej drodze tylko wlazł na dach walącego się budynku. Zarówno w jednym jak i drugim przypadku organizator odpowiada na podstawie art. 157 § 3 w zw. z art. 2 kk. Odpowiada dlatego, że nie zabezpieczył terenu na którym toczy się gra. Zgoda rodziców na grę w niebezpiecznym terenie nie oznacza równocześnie zgody na połamanie dziecku rąk i nóg. „Czy gdybyście mieli rozsądzić spór np. dwóch szermierzy, byłoby łatwiej? Co jeśli w czasie zawodów szermierczych ktos komus floretem np. wybije oko (maska nie wyrzymała, spadła, obojętnie co?). Jest wiele sportów, które od AS różnią się z punktu widzenia sędziego nieistotnymi szczegółami.” Nie wiem czy łatwiej, na pewno inaczej. Tu mogą wchodzić w grę dwie sytuacje: Maska spadła, drugi florecista nie miał możliwości wyhamowania ciosu – nie ponosi winy. Oczywiście gdyby maska spadła a on to widzi, ma obowiązek powstrzymania się od dalszej walki. Podobnie jest, jeśli maska nie wytrzymała. Wprawdzie nie znam się na szermierce, ale takie maski powinny mieć jakieś atesty, być przebadane itp. W tej sytuacji drugi uczestnik może przypuszczać, że maska wytrzyma cios. Natomiast jeśli maska nie miała atestu, to odpowiadał będzie organizator zawodów – osoba odpowiedzialna za sprawdzenie masek, właśnie jako gwarant. Uderzenie floretem powoduje obrażenia trwające powyżej 7 dni, ale nie takie o których mowa w art. 156 kk. Nie wynikają one z wad sprzętu a zagranie było zgodne z regułami. W tej sytuacji ma zastosowanie kontratyp ryzyka sportowego. Zresztą zdaje sie, że będziemy się widzieć osobiście w niedługim czasie, to możemy porozmawiac "face to face" na te tematy. Przepraszam, ale niestety nie bardzo kojarzę twarz z nickiem. Skąd się znamy? Do poniedziałku nie będę miał dostępu do sieci.
  4. 1. Masz rację, nie wiem czemu ma służyć ten kwit. Bo moim zdaniem nie wywrze żadnych skutków prawnych. Domyślam się tylko, że w ten sposób organizujący strzelankę chce się zabezpieczyć przed ewentualnymi konsekwencjami prawnymi wynikającymi z wyrządzenia szkody nieletniemu. 2. Rozumiem, ze przez funkcję gwaranta rozumiesz postanowienia art. 2 kk: [Przestępstwo skutkowe przez zaniechanie] Odpowiedzialności karnej za przestępstwo skutkowe popełnione przez zaniechanie podlega ten tylko, na kim ciążył prawny, szczególny obowiązek zapobiegnięcia skutkowi. Ale nie mam pojęcia jak się to ma do wybicia oka. Taki czyn (załóżmy, że pokrzywdzony całkowicie stracił oko) stanowi przestępstwo z art. 156 § 3 kk. I ni jak nie można przyjąć, że stanowi on przestępstwo z zaniechania. Nie ma sensu rozwodzić nad tym skąd wynika obowiązek zapobiegnięcia skutkowi, zapewne doskonale to wiesz. Tylko powiedz mi, na kim obowiązek ten ciąży: na każdym z uczestników gry? W jaki sposób chcesz ustalić organizatora, który powinien odpowiednio zabezpieczyć uczestników? Nawet zakładając, że ich ustaliłeś, to w jaki sposób chcesz zdjąć odpowiedzialność ze sprawcy czynu (tego, który wybił oko)? Prawda jest taka, że podpisując to oświadczenie rodzice nie wskazali żadnej konkretnej osoby, którą zobowiązali do opieki nad dzieckiem i żadna osoba tego obowiązku na siebie nie wzięła. 3. A teraz kazus: rodzice podpisali oświadczenie, ich syn stracił oko. Rodzice składają zawiadomienie o przestępstwie. W jaki sposób zareaguje Prokurator? Jeśli ustali sprawcę, sporządzi akt oskarżenia. W jaki sposób strzelający będzie chciał wykazać swoją niewinność? Pokaże w Sądzie kwit i powie wolno mi było? W odpowiedzi usłyszy: uznaje za winnego tego że ... i za to na podstawie art. 156 § 3 skazuje go i wymierza mu karę...... Tak na marginesie, sędzia mógłby dołożyć zakaz zabaw ASG (art. 72 § 1kk) - bo chyba żaden nie dałby kary bezwzględnej. 4. Załóżmy (choć tym razem to wyjątkowo trudne), że jest ustalony organizator (konkretna osoba fizyczna), który jest gwarantem nie nastąpienia skutku, skutek nastąpił, organizator ponosi za to odpowiedzialność (wina, bezprawność). Co daje to osobie która wybiła oko? W finale będą wszczęte dwa postępowania: jedno przeciwko organizatorowi, drugie przeciwko strzelającemu. 5. Kwestia czysto formalna: żeby nie zaśmiecać forum WMASG wypowiedziami które pewnie niewielu obchodzą, proponuję korespondencję mailową (tylko nie przez PW, fatalnie jakoś mi to działa). Mój mail: pawelret@o2.pl. Jeśli dojdziemy do jakiś wspólnych wniosków, to je opublikujemy. Pozdrawiam Paweł
  5. Troszeczkę dziegciu do wszystkich wypowiedzi. Otóż taka klauzula niewiele realnie pomoże, jeśli cokolwiek się stanie. Załóżmy, że osoba nieletnia uczestnicząca w rozgrywkach poślizgnęła się i złamała nogę – w tej sytuacji nikt nie pociągnie pozostałych uczestników do odpowiedzialności za to co się stało, z tego prostego powodu, że zarówno Kodeks Cywilny (z pewnymi wyjątkami) jak i Karny, przewidują odpowiedzialność na zasadzie winy. Jeśli przewrócił się sam, to nikomu winy przypisać nie można. Inaczej wygląda sytuacja, jeśli np.: ktoś strzelił do nieletniego i wybił mu oko. Wtedy, niezależnie od oświadczenia odpowiada zarówno cywilnie jak i karnie. Nawet jeśli rodzice podpisali oświadczenie, że zgadzają, to po pierwsze i tak mają prawo do wniesienia powództwa (Polska jest państwem prawa nikt nikomu nie może zabronić prawa do Sądu), a jeśli tego nie zrobią, to powództwo takie może wnieść sam poszkodowany po uzyskaniu pełnoletniości. Roszczenie przedawni się bowiem dopiero po 10 latach. Dochodzi jeszcze odpowiedzialność karna. Nadal trzymamy się przykładu wybitego/uszkodzonego oka – w zależności od skutków, strzelający popełnił przestępstwo z art. 156 § 2 albo 157 § 3 KK. Obydwa te przestępstwa są ścigane z urzędu i wcale nie jest do tego potrzebne zawiadomienie przez rodziców – wystarczy, że zrobi to lekarz. A nawet jeśli zrobią to rodzice, którzy podpisali to oświadczenie, to zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa zostanie przyjęte i rozpocznie się postępowanie przygotowawcze. Przede wszystkim z tego powodu, że odpowiedzialność w takim przypadku jest niezależna od zgody pokrzywdzonego, która w niektórych przypadkach wyłącza przestępność czynu. Wszystkie te uwagi odnoszą się również do osób dorosłych. I nieco poza tematem. Nie raz widziałem wypowiedzi, że takie oświadczenie jest potrzebne, „bo jak zdejmie okulary i mu strzelę w oko…”. Tu przyznam, że absolutnej pewności nie mam, bo żadnych orzeczeń sądów apelacyjnych i Sądu Najwyższego dotyczących ASG nie znalazłem (i bardzo dobrze, bo oznacza to, ze takich spraw nie było), ale niestety, za wybicie oka, zarówno osobie niepełnoletniej jak i pełnoletniej, która zdjęła okulary w trakcie gry, będzie odpowiadał na podstawie KK strzelający. Dlatego, że powinien mieć absolutną pewność do czego strzela przed oddaniem strzału. W sumie widzę tylko jeden sposób ekskulpacji: wykazanie, że kulka już leciała, zanim pokrzywdzony zdjął okulary, lub uczynił jakikolwiek gest wskazujący, że zamierza je zdjąć. Ciekaw jestem kto i jak to udowodni. Nieco inaczej będzie przedstawiała się odpowiedzialność odszkodowawcza na podstawie KC – w tej sytuacji można zarzucić poszkodowanemu przyczynienie się do winy (w kk takiej konstrukcji nie ma).
  6. Niestety, sklep nie wywiązuje się ze swoich obowiązków. Kupiłem MP5, paczkę otrzymałem 3 dni po złożeniu zamówienia (piątek) Zwróciłem (wysłałem priorytetem) w sobotę 7 maja. Sprzedawca gwarantuje zwrot pieniędzy w ciągu 7 dni, bez podania przyczyn (chociaż ustawa z dnia 2 marca 2000 r o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny (Dz.U. Nr 22, poz. 271) w art. 2 mówi łącznie o 24 dniach – 10 dni od daty zawarcia umowy na powiadomienie o odstąpieniu i 14 dni od daty odstąpienia na zwrot towaru/pieniędzy). Pieniądze na moje konto jeszcze nie wpłynęły i straciłem nadzieję na polubowne załatwienie sprawy.
  7. Z tanich replik najbardziej godny polecenia jest ten shotgun: http://www.allegro.pl/show_item.php?item=50608479 Jest opisany na początku tego tematu oraz http://www.forum.wmasg.pl/viewtopic.php?t=9450 Zalety: szybkostrzelność, pojemny magazynek, łatwy tuning. Wady: kiepski plastik (mój pękł na pół, ale kolegi się trzyma) Po wymianie lufy na rurkę z hipermarketu udało się uzyskać zasięg skuteczny 25 m - w linii prostej 8/10 celnych strzałów w kartkę A4, ale zdarzały się trafienia nawet z 40 – 45 metrów w poruszającego się człowieka (oczywiście trzeba było strzelać sporo wyżej)
×
×
  • Create New...