Ja nie mam zamiaru się rozpisywać było jak było podobała mi się cześć strony larpowej rozgrywki generalnie było fajnie siedzieć 3 dni w terenie ale co bym chciał zmienić od orgów
: sanitariaty kurde nikt nie wymaga prysznicy ale 4 toi toie na of game i 1 w strefie gry opróżniane 1 raz dziennie to po prostu oblecha, a srać w polu gry nie należy więc się nie wykręcajcie.
Umywalka 1 na tyle osób w dodatku rozwalona ;/
Zasady ... zrobione na ostatnia chwile nie dopracowane ciągle zmieniane impreza ma parę lat a wciąż nie che się nikomu usiąść i obmyślić dobrych zasad trafień i respów.
Idiotyczny element w krętu w niedziele który pokazał
1 brak możliwości kontaktu ze sztabem na PMR i GSM
2 Że organizator ma graczy gdzieś i tłumaczy że jest tak zaje ważny że graczowi nie wolno się słuchać służb mundurowych które wpadają i mówią koniec zlotu.
Wielkość waluty -> bez komentarza
Za wszystko ekstra trzeba płacić nawet za koparkę żeby wykopała jakie kolwiek okopy ... bo org nie zapewni 200 zł na uatrakcyjnienie rozrywki.
Następnie ludzie
1 po co się rejestrować jako wojak skoro się nie weszło do gry ani razu ? potem na polu brakuje ludzi.
2 DEBILE skąd ich tam aż tylu ? ,bez mózgi bez wyobraźni bawiący się piro nawet na apelu zakończenia, terminatorzy ekstremalni , chamstwo i buractwo , no i złodzieje sprzętu i zbieranej kasy (na koparkę) .
Chyba tyle jakość zabawy w każdej ze stron była inna uważam że w Kebur dzięki dowodzeniu i własnej chęci zabawy bylo bardzo dobrze podobnie w BM które jak zawsze trzymało zajebisty poziom graczy i rozgrywki.